9.12.20225 min
Justyna Szatan

Justyna SzatanRedakcja Bulldogjob

Jesteś płatkiem śniegu, czy kaktusem?

Sprawdź, czy jesteś płatkiem śniegu czy kaktusem, czyli co piszą o pokoleniu Z.

Jesteś płatkiem śniegu, czy kaktusem?

Z jakiejś przyczyny przedstawiciele zetki otrzymali łatkę “pokolenia płatków śniegu”. W kontrze do tego pozwolę sobie opisać inny typ osobowości jak np. kaktusa i sprawdzimy, czy takie generalizowanie ma sens.

Uwaga — spoiler! To totalnie nie ma sensu, ale zawsze warto wiedzieć, z czego to wynika. Zaspokoi Twoją ciekawość, a przy okazji pozwoli na ciekawą dyskusję przy złotym gazowanym napoju na integracji. Tekst w przymrużeniem oka, zatem celowo wyolbrzymiam niektóre aspekty z serii tak zwanych "myśli nieuczesanych".


Czym jest efekt płatków śniegu?

Pamiętasz tę ekscytację za dzieciaka z pierwszego śniegu w roku? Te wygibasy na sankach, by mieć najciekawszy styl zjazdu? Ja nie bardzo, ponieważ zawsze byłam zmarzluchem :P

Przywołuję te wspomnienia celowo, ponieważ poniekąd bycie “płatkiem śniegu”, który jak wiadomo jest unikatowy to domena pokolenia Z. Z definicji chodzi o egoistyczne przekonanie o swojej wyjątkowości, co prawdopodobnie wynika z nadopiekuńczości rodziców.


Test płatka śniegu

Na rynku pracy w ramach procesu rekrutacji coraz śmielej przewija się motyw testów osobowości. Sama ostatnio na to trafiłam kilka razy i przyznaję, że mam wobec tego dość mieszane uczucia.

Jak zaczęłam szperać głębiej, okazuje się, że w Ameryce niektórzy pracodawcy posunęli się do przeprowadzania testu płatka śniegu w rekrutacjach, by nie zatrudniać takich pracowników. 

Oczywiście mamy do czynienia z dyskryminacją, brakiem naukowej metody “badania” i nieraz zdawaniem się na fart w rekrutacji. Mnie to nie przekonuje osobiście, ponieważ jest za dużo zmiennych, które mogą wpłynąć na odpowiedzi kandydata.


Aby to ogarnąć, zaczęłam zadawać coraz więcej pytań:

  • Czy ludzie nie chcą być doceniani za pracę? Tak — dowodzi tego raport HRM o sile doceniania 2022. To w praktyce trend w HR/EB na 2023 rok wraz z feedbackiem.
  • Czy ludzie czują się wyjątkowi i unikatowi? Tak, przecież inaczej nie istniałby efekt Dunninga-Krugera, syndrom oszusta, czy tylu nieomylnych współpracowników.
  • Czy jesteśmy w tych czasach leniwi? Wydaje mi się, że to naturalna kolej rzeczy, by szukać optymalnych rozwiązań, jak zarobić i się nie narobić. Tak ludzie działają w sumie od wieków. Właściwie to zgadzam się z założeniami lying flat, czy quiet quitting.
  • Czy jesteśmy wymagający? Tak, ponieważ czasy się zmieniają, a wiele zasad w firmach nadal trąci lekko PRLem. Wychodzę z założenia, że jeśli masz już jakieś umiejętności, które budują Twoją wartość na rynku pracy, to chyba normalne, że chcesz coś atrakcyjnego w zamian za swój czas.


Z tego, co wiem jestem millenialsem, a moi młodsi znajomi niekoniecznie kojarzą mi się z rozpieszczonymi księżniczkami i książętami. Również od zawsze ludzie mieli przerośnięte ego, po prostu przed czasami internetu było to mniej odczuwalne. Dodatkowo — każdy w jakimś stopniu chce niepowtarzalny, wyjątkowy i nie do podrobienia. Niektórzy w tym celu stawali się np. hipsterami, a inni wybierali nietypowe hobby itd. 

Jak to Wiolka Walaszczyk często powtarza "z perspektywy śmierci.." to niech każdy będzie po prostu ze sobą szczęśliwy. Po co udawać i tracić energie? Być może w tym podejściu jestem odosobniona, natomiast zawsze znajdzie się ktoś, dla kogo będziemy wyjątkowi — Mama, przyjaciele, partnerzy czy znajomi z pracy. Życie jest wielowymiarowe :)


Statystyczny płatek śniegu

Pod byle presją się rozpuszczą i zapadną w sobie. Z zewnątrz zimni i opanowani w środku kipią od emocji, z którymi niekoniecznie potrafią sobie radzić. Nauczeni doświadczeniem w szkołach, najlepszą obroną jest atak, dlatego reagują złością.

Roszczeniowi, przyzwyczajeni do tego, że rozwiązania ich problemów podtykane są pod nos na złotej tacy. Najlepiej czują się w grupach — tworząc kule śniegowe, które tylko czekają, by zburzyć dotychczas ustanowiony polski ład i porządek.


Rzeczywistość zetek

Na pewno są osoby, które dzielnie zapracowały na opinię rozwydrzonych dzieciaków — natomiast nadal, nie uważam, by całe pokolenie miało dostać rykoszetem taką łatkę. W mojej ocenie oczekiwania młodych na rynku pracy są całkiem rozsądne.

Kto świeżo po szkole nie miał wrażenia, że zbawi świat, wszystko będzie do ogarnięcia, a pensji starczy na wszystko łącznie z zachciankami niech pierwszy rzuci kamieniem. Posiadanie marzeń to chyba nie zbrodnia.


By nie było za słodko

Nie jestem jakimś obrońcom zetek. Spotkałam też w swoim życiu rozpuszczone dzieciaki, które wymuszają wszystko krzykiem. Z perspektywy specjalisty od obsługi klienta z ponad 10-letnim doświadczeniem widzę zmiany w zachowaniu konsumentów — ucierpiała cierpliwość i nieraz kultura osobista.

Nie rozumiem, dlaczego są uzależnieni od energetyków i dlaczego tak ważna jest dla nich opinia publiczna w mediach społecznościowych. Na szczęście nie jest mi ta wiedza niezbędna do współpracy z nimi.

Od Ciebie zależy czy skupisz się na różnicach, czy poszukasz punktów wspólnych, by wzajemnie się od siebie czegoś nauczyć.


A może jesteś kaktusem?

Natrafiłam też na osobowość kaktusa, czyli człowieka głodnego wiedzy, który stale szuka nowych informacji i bodźców. Wiecznie poszerzają swoje horyzonty oraz lubią pracować na swoich warunkach ustalając granice na sztywno.

Zazwyczaj z początku są nieufni, preferują indywidualne projekty, dozę niezależności i przyzwolenie na job crafting. Zazwyczaj ich kompetencje miękkie pozostawiają wiele do życzenia, ponieważ średnio sobie radzą z emocjami i/lub brakuje im cierpliwości.

Pokazują kolce, gdy poczują się zagrożeni, zignorowani lub potraktowani protekcjonalnie. Wolą pracować z kompetentnymi ludźmi, którzy nie są zbyt nachalni oraz doceniają pracę w skupieniu.


Dlaczego tak mało mówi się o kaktusach?

Mówiąc szczerze nie wiem, ponieważ zdecydowanie więcej mam do czynienia z kaktusami niż płatkami śniegu. Mam nadzieję, że i ta moda niebawem dotrze nad polskie morze, ponieważ brzmi jak solidny pracownik.

Tak między nami po poznaniu charakterystyki kaktusów zaczęłam się zastanawiać czemu efekt otrzymał miano “płatka śniegu”, a nie orchidei. Przecież to też bardzo wymagający kwiat, który bardzo łatwo uśmiercić w doniczce jednym nieprzemyślanym podlewaniem. 

Może motyw "płatka śniegu" stał się popularny, by bezkarnie narzekać na zmieniający się rynek pracy i wrzutki w stylu "kiedyś to było" 🤔?


Abstrahując

Czy jesteś płatkiem śniegu, czy wręcz nieokiełznanym kaktusem wiedz, że w branży IT jest niedobór wykwalifikowanych specjalistów, więc z dużym prawdopodobieństwem robotę znajdziesz.

Walka o swój komfort pracy oraz uczciwe warunki staje się normą, tylko pamiętaj, by mieć co dać pracodawcy w zamian. Uczciwa wymiana kompetencji i usług na pieniądze - to normalna praca, dlatego stale się rozwijaj, by zawsze być na fali.

Wrażliwość sama w sobie nie jest problemem, natomiast nie każdy ją rozumie (patrz ja). Pamiętaj, że każdy potrzebuje czasu na oswojenie się z nową sytuacją, a bez edukacji świata nie zmienisz. 

Dlaczego teraz z każdym trzeba się obchodzić bardzo delikatnie? Ponieważ czasy się zmieniają, dlatego sprawdź moje hipotezy “jak staliśmy się kwiatkami”.

Czy według Ciebie efekt płatku śniegu ma sens? Czekam na Twoją opinię w komentarzu.

<p>Loading...</p>