18.05.20226 min

Justyna SzatanRedakcja Bulldogjob

Czy efekt Dunninga-Krugera istnieje?

Sprawdź, czy syndrom Dunninga-Krugera naprawdę istnieje, na czym polega oraz poznaj argumenty przeciwników tej teorii i wyciągnij własne wnioski.

Czy efekt Dunninga-Krugera istnieje?

Masz wrażenie, że bardzo często otaczają Cię idioci? Czy Darwin miał rację, twierdząc, że ignorancja daje więcej pewności siebie niż wiedza? Zastanawiasz się, dlaczego tak wiele ludzi ma poczucie ponadprzeciętności?

Jeśli chociaż na jedno pytanie padła odpowiedź „Tak”, to zainteresuje Cię syndrom Dunniga-Krugera. Dowiesz się, na czym polega ten błąd poznawczy, jak wygląda w praktyce zarówno w branży IT, jak i podczas rozmów kwalifikacyjnych oraz czy w ogóle istnieje. 


Czym jest Syndrom Dunninga-Krugera

To zjawisko psychologiczne (opracowane w 1999 r.), które jest błędem poznawczym i polega na niedocenianiu swoich umiejętności mimo rozległej wiedzy, w przeciwieństwie do osób, które jej nie mają i przeceniają swoje predyspozycje.

Mówiąc wprost, osoby będące ignorantami w danym temacie mają tendencję do kreowania się na ekspertów (Mount Stupid) ze względu na brak świadomości, jak mało znają dany temat, w wyniku czego zawyżają w swoich oczach własne umiejętności.

Zgłębiając dane zagadnienie, rośnie owa świadomość o złożoności tematu oraz jak daleko danej jednostce do poziomu eksperta. W efekcie czego ma poczucie, że w rzeczywistości „nie wie praktycznie nic” i zaniża w swoich oczach własną wiedzę (Valley of Despair).

Dopiero wraz z szerokim doświadczeniem (Slope of Enlightenment) wyrównuje się poczucie kompetencji, dzięki czemu zaczyna się zrównywać z faktycznymi umiejętnościami (Plateau of Sustainability).

Jeden z autorów David Dunnig podsumował ten efekt słowami:

"jeśli jesteś niekompetentny, nie możesz wiedzieć, że jesteś niekompetentny. Umiejętności, których potrzebujesz, by wyprodukować dobrą odpowiedź, są tymi samymi umiejętnościami, których potrzebujesz, by rozpoznać, czy rzeczywiście jest dobra".


Modele kompetencji

W Ameryce zyskują na popularności modele przypominające strukturą litery, jak I, T, E oraz M — zależnie od jego złożoności. Odnosi się to do przedstawienia graficzno-tekstowego kompetencji/obszaru wiedzy do poziomu specjalizacji. Przykład dla zwizualizowania konceptu poniżej:

źródło grafiki: UpCity

Coraz częściej pojawia się w Polsce stosowanie tego modelu kompetencji, szczególnie w kontekście pracy zespołu zgodnie z zasadami Agile. W przypadku modelu T-Shape oś poziomą reprezentuje samoorganizacja zespołu, czyli skład i niezbędne umiejętności zespołu, natomiast oś pionowa obrazuje specyfikę pracy teamu.


Jak to się ma do IT?

Powyższa teoria ma zastosowanie w IT i może pomagać w „diagnozowaniu” realnych obszarów do poprawy oraz podnoszenia kwalifikacji zespołu, by lepiej realizować taski.

Na Sprincie określacie prawdopodobieństwo realizacji zadania, potencjalne trudności i punkty krytyczne. Posługując się przykładamy z badań pogłębionych w ramach Top Tech Employer często specjaliści IT narzekali na jakość testów lub ich niedostateczną ilość.

Zapytani jednak w naszym Badaniu Społeczności IT 2022 zdecydowana większość nie realizuje testów, mimo że ma wiedzę w tym zakresie.

Kliknij w obrazek, by powiększyć.

Tylko czy ta wiedza, jest wystarczająca, by poprawnie przeprowadzić wszystkie niezbędne testy do zakończenia Sprintu? Czy może się okazać, że sprawdzenie wprowadzonych przez Ciebie wcześniej rozwiązań wymaga znacznie więcej czasu, niż zakładałeś?

Dopiero w takich momentach, gdy wejdziemy w „czyjeś buty”, to dopiero doceniamy, ile pracy musi włożyć w poszczególne procesy oraz jak dużą wiedzę i doświadczenie posiada. To właśnie efekt Dunninga-Krugera często zaburza naszą ocenę sytuacji.

Wzajemne zrozumienie swoich słabszych i mocniejszych stron oraz uporządkowanie tych „zasobów” w całym zespole zdecydowanie ułatwia pracę oraz planowanie projektów. 


Wpadki na rozmowach o pracę

Na rozmowach kwalifikacyjnych pewność siebie jest niezbędna, natomiast jeśli wynika ona z błędnego przeświadczenia o naszych umiejętnościach to na rozmowie lub najpóźniej w pierwszych dniach pracy możesz mieć nietęgą minę.

Jak często zdarzyło Ci się powiedzieć na rozmowie poprawny, oklepany frazes, mimo że zupełnie co innego chodziło Ci po głowie? Poniżej kilka przykładów z życia wziętych:

  • to idealne stanowisko dla mnie — mimo że nie znam wszystkich frameworków, ale szybko się uczę,
  • zmieniam prace, ponieważ zależy mi na rozwoju — tutaj domyślnie może chodzić o lepszą kasę na tym stanowisku, przesyt aktualną firmą, czy konfliktem z przełożonym. Powodów może być multum.
  • moją wadą jest tendencja do pracoholizmu i perfekcjonizmu — no niby wada, ale zdecydowana większość pewnie chce w ten sposób przechytrzyć system i pokazać się z „dobrej” strony.
  • mam doświadczenie x lat w branży — szczegóły, że przez np. 3 lata moje obowiązki nie zmieniły się co do joty i stoję w miejscu.


Takie przykładów można mnożyć. Jeśli rekruter zada Ci pogłębione pytanie, a Ty po prostu zgadujesz odpowiedź, to jednak wiesz mniej, niż Ci się wydawało. Gorzej, jeśli jeszcze pomylisz produkty firmy, do której aplikujesz z konkurencją.

Dobrze obrazuje to „syndrom bootcampu”, gdzie absolwent kursu ma poczucie, że jest już pełnoprawnym developerem. Nie zrozum mnie źle — same w sobie bootcampy nie są złe, jeśli chodzi o przedstawienie złożoności branży i danej dziedziny. Natomiast poziom developera wymaga znacznie więcej doświadczenia niż 3 miesiące nauki. No, chyba że jesteś prawdziwym (niepozornym) geniuszem.


Czy to, aby na pewno istnieje?

Nie byłabym sobą, gdybym nie podała argumentów sceptyków tej teorii Dunninga-Krugera, według których badanie bazowało na niepoprawnym modelu. Otóż badania psychologiczne w przeciwieństwie do pozostałych dziedzin nauki rzadko są weryfikowane poprzez próbę opisania procesu matematycznym modelem, umożliwiającym sprawdzenie, czy wszystkie elementy do siebie pasują.

Z przeprowadzonych symulacji wiemy, że można z tych danych wygenerować wynik, który nie będzie wykazywał przeszacowania lub niedoszacowania swoich umiejętności.

Hipotezę, że efekt Dunninga-Krugera nie istnieje, postawił dr Benjamin Vincent, który stworzył własny model generowania danych, by sprawdzić błędy pomiarów, powtarzając wyniki symulacji dr Eda Nuhfera.

Do współpracy zaprosił Patricka McKnighta, który wierzył w efekt Dunninga-Krugera. Po licznych analizach danych i własnych symulacjach z odniesieniem do losowego szumu przyznał, że „wiele książek, artykułów i rozdziałów podkreśla problem błędu pomiaru i osłabionych efektów”.

Reasumując, skoro założenie bazuje na samoocenie (która zazwyczaj u każdego jest zawyżona — w różnym stopniu), a sam efekt można wygenerować na podstawie przypadkowych komputerowych danych, to on nie może istnieć.


Jak walczyć z efektem Dunninga-Krugera?

Niezależnie czy wierzysz w jego istnienie stale musisz rewidować i powiększać swoją wiedzę. W branży IT to raczej codzienność, ponieważ bez stałej nauki po prostu zostaniesz w tyle.

Pamiętaj, że ludzie naturalnie postrzegają siebie jako wyjątkowych, tak różnych od wszystkich innych. Każdy chociaż raz w życiu miał takie wrażenie. W praktyce niezależnie jak my siebie odbieramy, otoczenie i tak nas inaczej oceni.

Według badań dr Nuhfera wszyscy niezależnie od poziomu wiedzy przeceniają swoją wiedzę lub umiejętności, a „eksperci robią to w węższym zakresie”. W tej sytuacji sprawdzanie źródeł informacji, zanim powołasz się na nie w dyskusji, nigdy nie zaszkodzi.

Nie bądź „Panią/Panem nieomylnym”, o czym pisałam tutaj. Każdy ma nieco inny punkt widzenia i powinniśmy próbować zrozumieć sposób myślenia innych. Jeśli ktoś przedłoży logiczne argumenty, po prostu je przyjmij i przyznaj oponentowi rację. Mylić się jest rzeczą ludzką.


Podsumowanie

Skoro znasz argumenty za i przeciw to decyzję o zasadności istnienia efektu Dunninga-Krugera pozostawiam Tobie. Ze swojej strony mogę tylko dodać, że nieraz sama się strollowałam właśnie z braku kluczowych informacji.

Nie zliczę, ile razy opierałam się o błędne założenia, ponieważ np. przeczytałam nagłówek artykułu i nie sprawdziłam jego zawartości. Albo jak często pomieszałam drobne szczegóły odnośnie firmy na rozmowie kwalifikacyjnej, bo się niedostatecznie przygotowałam.

Osobiście uważam, że fakt, że wiele osób ma zaniżoną samoocenę lub wiarę we własne umiejętności, zależy przede wszystkim od wychowania, środowiska pracy, otoczenia (wspierającego czy nie) i wielu mniejszych czynników. 

Nie potrzebuję ubierać tego odczucia w psychologiczny termin, by wiedzieć, że nie jestem ekspertem we wszystkim i że będę się uczyć przez całe swoje życie, również poprzez liczne gafy i popełnione błędy. A jak jest z Tobą? Co o tym myślisz — napisz w komentarzu?


Ciekawostka na deser

W 2001 r. badacze Justin Kruger i David Dunning otrzymali za swoje „odkrycie” nagrodę Ig Nobla w dziedzinie psychologii, która jest wyróżnieniem badań, które w pierwszej chwili wywołują na twarzy uśmiech, ale z czasem nabierają głębszego sensu.

<p>Loading...</p>