25.08.20223 min

Justyna SzatanRedakcja Bulldogjob

FB zwalnia ludzi za pośrednictwem sztucznej inteligencji

Sprawdź, jak Meta potraktowała swoich pracowników, przy okazji swojego kryzysu finansowego.

FB zwalnia ludzi za pośrednictwem sztucznej inteligencji

Wyobraź sobie

Dzień jak co dzień. Zaczynasz od zrobienia sobie kawy/herbaty, odpalasz komputer i zasiadasz do lektury arcyciekawych maili, by ustalić, co masz dziś do zrobienia.

Widzisz tytuł “Zakończenie współpracy”. Chyba nie potrzebujesz już tej kawy do pobudzenia. Z lekkim niepokojem otwierasz maila i z zapartym tchem czytasz mail.“Umowa zostaje rozwiązana z dniem 31 sierpnia, dziękujemy za Twoją pracę i życzymy powodzenia. Sprzęt firmowy pozostaw u kierownika XYZ. Za niewykorzystany urlop przysługuje….”

Czytasz z niedowierzaniem, czy to nie jakaś pomyłka. W głowie robisz sobie szybki rachunek sumienia, czy ktoś mógł mieć zastrzeżenia do Twojej pracy. Czy może ostatnio coś negatywnego się nie wydarzyło, ale nic Ci nie przychodzi na myśl.

To nie jest sen, to nie są ćwiczenia. Powtarzam, to nie jest fałszywy alarm. W takiej sytuacji znaleźli się pracownicy Mety (dawniej Facebooka), których zwolnił…algorytm.


Kryzys finansowy Mety

To raczej nie tajemnica, że w ostatnich miesiącach Facebook przechodzi przez różne burze, które przełożyły się na kryzys finansowy w Mecie. Już w lipcu informowali o kontroli wydajności pracy i wstrzymaniu rekrutacji (przy okazji omawiania zjawiska hiring freeze).

W tak bezosobowej formie, bez większego usprawiedliwienia decyzji i zwykłej ludzkiej empatii prace straciło co najmniej 60 pracowników imperium Zuckerberga. Kontrahenci zewnętrznych firm, które wspierają powstawanie Metaversum również mieli tę nieprzyjemność brania udziału w kole fortuny AI.

Z relacji udostępnionych w sieci wynika, że część pracowników zakończy pracę 3 października, a niektórzy mogą przenieść się do innych działów zależnie od swoich kompetencji. 

Sceptycy wieszczą Zuckerbergowi rychły koniec, ponieważ obsesja Metaversum niszczy jego imperium. PRowe problemy również przekładają się na kondycję finansową społecznościowego giganta. Jedno jest pewne — kultura organizacyjna upadła niczym domek z kart.


Przyszłość HR?

Duże koncerny stawiają na optymalizację, dlatego automatyzują masę procesów. Czy rekrutacja i zarządzanie zasoby ludzkie powinny też do tej kategorii należeć? Osobiście nie jestem przekonana.

Pracownik powinien mieć szansę obrony, przy zwolnieniu. Powinien też otrzymać wcześniej informacje, że są niezadowoleni z wyników jego pracy.

Teoretycznie AI jest bardzo obiektywna, ponieważ nie kieruje się uprzedzeniami, uczuciami, opiniami itd. Bazuje na danych, ocenia pracownika według wprowadzonego klucza i podejmuje logiczną decyzję. W podobnym kierunku idzie np. Amazon.

Według raportu firmy badawczej IDC do 2024 roku 80% firm z listy Global 2000 będzie korzystać z tak zwanych „Digital Managerów”, czyli wsparcia technologią AI/ML do zarządzania zasobami ludzkimi. Docelowo mają również decydować o szkoleniach pracowników, rozwoju ich indywidualnych talentów i utrzymania ludzi w firmie. Brzmi bajecznie, ale w głowie zapala mi się kilka czerwonych lampek.


Czy HR taki straszny, jak go malują?

Wiele osób narzeka na HR, irracjonalne pytania i często bardzo naiwne założenia. Natomiast mimo wszystko są to osoby, które mogą Cię wysłuchać, zrozumieją indywidualne sytuacje i “okoliczności łagodzące”. 

Z nimi można się dogadać, pójść na kompromis, czy coś wynegocjować, natomiast z algorytmem nie masz szans. Z tą myślą Cię pozostawiam — szanuj swoje HR, bo zawsze może być gorzej.

<p>Loading...</p>