6.04.20237 min
Bulldogjob

Bulldogjob

Efektywność w pracy na kilku etatach. Czy AI wzmocni ten trend?

Po co ograniczać się do jednego etatu, jeśli można pracować na dwóch i więcej? W branży IT są do tego obecnie idealne warunki, z czego specjaliści intensywnie korzystają. A co z ich efektywnością w pracy? Przekonajmy się, zwłaszcza w obliczu istnienia „sojusznika” multietatowców – AI.

Efektywność w pracy na kilku etatach. Czy AI wzmocni ten trend?

Nie oszukujmy się, kryzys gospodarczy i szalejąca inflacja nie pozwalają na pracę tylko dla przyjemności i satysfakcji, no chyba że jest się Project Managerem dostającym ponad 11 tys. na rękę. Okazuje się jednak, że nawet takie stanowisko i pieniądze nie powstrzymują specjalistów IT przed overemploymentem.

Coraz więcej ludzi w IT pracuje na więcej niż jeden etat, w czym niektórzy pracodawcy dostrzegają zagrożenie, obawiając się niższej efektywności pracownika. Czy słusznie? A może raczej powinni pielęgnować ten trend, tym bardziej, że AI, wokół której w ostatnich miesiącach zrobił się szum na skalę światowej rewolucji, może, a nawet już pomaga, zarówno pracodawcom, jak i pracownikom?

Do rzeczy - jak to jest z tą efektywnością przy pracy na kilku etatach i co ma do tego AI?

Statystyki nie kłamią 

Nie będziemy wróżyć z kart i spekulować, a oprzemy się na faktach i to najnowszych. Z naszego Raportu z Badania Społeczności IT 2023 wynika, że wciąż przeważająca większość, ponieważ aż 88% pracowników IT, pracuje dla jednego pracodawcy. 8,5% respondentów potwierdziło jednak, że pracuje w dwóch firmach, a dla trzech lub więcej pracuje 2% badanych.

W porównaniu do roku ubiegłego odsetek ludzi pracujących na kilku etatach wzrósł z 7,8% na 10,5%. Wydawać by się mogło, że to niewielka zmiana, jednak tendencja jest wzrostowa i dużo wskazuje na to, że zostanie ona utrzymana w kolejnych latach. 

Co więcej, dowiadujemy się, że w 60% czas przeznaczony dla różnych pracodawców się nie nakłada. Jest jednak pozostałe 40% respondentów, którzy stwierdzili, że ten czas muszą dzielić na kilka etatów. Może się więc pojawić pytanie – czy to ma sens i czy efektywność pracownika w takim przypadku nie pozostawia wiele do życzenia? Co na to sami zainteresowani – pracownicy? (jak to się ma w świetle prawa przeczytaj w artykule "Jak legalnie pracować na kilka etatów na B2B")

Specjaliści IT zapytani o procent łącznego czasu, który uważają za efektywną pracę, najczęściej odpowiadali, że jest to 50-74% - tak przyznała połowa badanych.

Czy to dużo? Na pewno nie można nigdy twierdzić, że człowiek pracuje na wysokich obrotach przez 8 godzin. Jest to fizycznie niemożliwe ze względu na wiele nakładających się czynników. Dorosły człowiek jest w stanie utrzymać koncentrację przez ok. 15 minut. Po tym czasie najczęściej się ona obniża, co nie musi oznaczać, że ją całkowicie tracimy, ale już nie przetwarzamy tak dużo informacji, jak przez ostatni kwadrans.

Poza tym wokół jest wiele bodźców, które nas rozpraszają, zarówno w domu, jak i w biurze, więc zdalna praca wcale nie musi mieć negatywnego wpływu na efektywność pracownika, to po prostu kwestia dobrej organizacji. 


Specjaliści IT pomimo wątpliwości dotyczących ich efektywności pracy, postanawiają pójść o krok dalej. Nie tylko podejmują się wieloetatowości, ale też są za 4-dniowym tygodniem pracy. Skoro w Hiszpanii czy w Wielkiej Brytanii tak można, to czemu my Polacy wciąż musimy pracować według starego systemu?

Coraz więcej mówi się o zmianach, jednak wciąż tylko się mówi, bez żadnych większych konkretów. Ale to właśnie 4-dniowy tydzień pracy respondenci uczestniczący w Badaniu Społeczności IT 2023 podali za najatrakcyjniejszy benefit – takiej odpowiedzi udzieliło 55% badanych. Na drugim miejscu z wynikiem 53% znalazł się elastyczny czas pracy

Można się więc zastanawiać, co to za szalony pomysł, aby pracować umysłowo na kilka etatów i to tylko przez 4 dni w tygodniu, wykręcając przy tym zawrotnie dobre wyniki, które zadowolą pracodawców. Niemożliwe? A jednak to może się udać, w końcu niektórym już się udaje. 

Multietatowość z wyboru czy z konieczności? Taki mamy klimat…

Zacznijmy od tego, że praca na kilka etatów kiedyś była postrzegana w kontekście braku wolnego czasu w ogóle. Dzisiaj jest zupełnie inaczej. Okazuje się, że można pracować na kilka etatów i wyrabiać się w krótszym czasie niż 8 godzin. Piękna wizja większych pieniędzy, możliwości rozwoju i satysfakcji z osiąganych wyników, prawda? 

Skąd jednak pomysł specjalistów IT na pracę na kilku etatach? Zarobki w branży są kilkakrotnie wyższe niż średnia krajowa, więc chyba nie do końca chodzi o pieniądze… i tak i nie.

Wzrost popularności overemploymentu obserwuje się mniej więcej od początku pandemii, kiedy pojawiły się słuszne obawy przed utratą pracy. Podjęcie drugiej i kolejnej pracy wydawało się być dobrym buforem bezpieczeństwa na wypadek utraty tej pierwszej.

W branży IT nie było jednak tak dużego kryzysu, jak w innych obszarach. Pracy wieloetatowej sprzyjały jednak warunki – praca zdalna. Obecnie 65% pracowników IT pracuje zdalnie codziennie, a tylko 7,7% cały czas pracy spędza w biurze.

Wielu pracodawców po zakończeniu pandemii nie zdecydowało się na powrót pracowników do biura. Wynikało to na pewno ze zdecydowanie niższych kosztów firmowych – brak ludzi w biurze to brak konieczności wynajmu i utrzymania lokalu oraz stanowisk pracy.

Wciąż jednak pozostaje kwestia efektywności pracowników, czy jest ona na tak samo wysokim poziomie, jak podczas pracy w biurze. Gdyby tak nie było, pracodawcy nie zdecydowaliby się na taki krok, zatem musi się im to kalkulować. 

Jak wiadomo, apetyt rośnie w miarę jedzenia, co dotyczy także zarobków. Wiedząc, że podejmując się kolejnej pracy można zarobić dodatkowe pieniądze, to dlaczego nie spróbować, tym bardziej, że w ciągu 8-godzinnego czasu pracy tak naprawdę wysoka aktywność pracownika czasem wynosi 4-5 godzin.

Czy jednak zawsze praca na kilku etatach jest związana z dużo wyższymi zarobkami? To zależy od wymiaru godzin, zakresu obowiązków, formy zatrudnienia i oczywiście oferty pracodawcy. W wielu przypadkach się to opłaca, ale są też takie, w których mija się to z celem.

Ciągnąc kilka małych srok za ogon, zarobić można tyle samo, co będąc prawdziwym orłem w jednej, a poświęcając temu zdecydowanie mniej energii. Trzeba się więc zastanowić, co mi się bardziej opłaca, kalkulując nie tylko pieniądze, ale i czas. 

Są specjaliści potrafiący łączyć etaty i utrzymać swoją efektywność na dobrym poziomie, udowadniając, że jest to do zrobienia i z powodzeniem poradziliby sobie z 4-dniowym tygodniem pracy, co jest oczywiście do przemyślenia. Zastanawiające, a może wcale nie, jest to, jak to się dzieje, że to, co kiedyś zajmowało człowiekowi kilka godzin, dzisiaj poświęca on temu kilka minut z takim samym, a może nawet lepszym efektem  👀

AI - wróg czy sojusznik overemploymentu?

Zrobiło się groźnie, ponieważ sztuczna inteligencja i jej twórcy udowodnili, szczególnie w ostatnich miesiącach, że robot może zastąpić człowieka, ale pamiętajmy, że tylko częściowo.

Obawy powinny być mniejsze, jeśli zastanowimy się, jak wyglądałoby np. pisanie kodu całkowicie bez ingerencji człowieka. Sztuczna inteligencja nie jest nieomylna i trzeba ją sprawdzać, kontrolować, uczyć i poprawiać.

Na pewno jednak w znaczącym stopniu odciąża pracownika z jego obowiązków, automatyzuje wiele procesów, usprawnia je, pozwala w jednym czasie wykonywać kilka czynności i zdecydowanie skraca czas działań. Człowiek przyjmuje rolę osoby kontrolującej, chociaż tutaj też trzeba ostrożnie podchodzić do tematu, ponieważ AI nie jest w stanie zrobić wszystkiego.

Na pewno sztucznej inteligencji brakuje kreatywnego myślenia, chociaż nie można jej odmówić skutecznej selekcji informacji. Działa jednak na konkretnych schematach i wzorach, co na pewno ogranicza spektrum jej obowiązków.

AI ewidentnie sprzyja efektywnej pracy i tym samym jest duża szansa, że to właśnie ona przyczyni się do rozwoju trendu wieloetatowości.

Trzeba jednak pamiętać o jeszcze jednej ważnej rzeczy – skoro można coś robić szybciej i ograniczyć obowiązki pracownika, to można również zmniejszyć liczbę osób w zespole. Sztuczna inteligencja pomaga zatem w efektywności, ale też może pozbawić niektórych ich etatów.

To jednak póki co wróżenie z fusów. AI nie powinno więc wywoływać obaw i strachu, a raczej wyzwalać czujność. Jest to duże wsparcie, z czego na pewno warto korzystać, pamiętając, że nigdy nic w 100% nie zastąpi człowieka i jego krytycznego myślenia.


Podsumowanie

Mówili, nie łap kilku srok za ogon, ale Ty nie posłuchałeś? Z Twojego punktu widzenia praca na kilku etatach jest dobrym kierunkiem rozwoju i sposobem na większe zarobki? Na pewno jeśli warunki temu sprzyjają, a jest tak w wielu przypadkach – praca zdalna, elastyczny czas pracy i technologia wspierająca efektywność, warto jest taką szansę wykorzystać.

Zawsze jednak przekalkuluj i przepracuj temat w głowie – czy Ci się to opłaca finansowo i czasowo, czy jesteś w stanie pracować z takim samym efektem dla kilku pracodawców, co dla jednego. I pamiętaj, AI nie jest Twoim wrogiem, ale też nie jest Twoim przyjacielem. Jest Twoim sojusznikiem, do którego trzeba mieć ograniczone zaufanie, ale korzystać z jego możliwości, które są naprawdę duże… ale to już wiesz, a może nawet przekonałeś się na własnej skórze. 

Piszcie w komentarza, jakie są Wasze doświadczenia i opinie w tym temacie. Sprawdzimy sobie za jakiś czas co myśleliśmy a jak wygląda teraźniejszość w przyszłości :)

<p>Loading...</p>