22.04.20222 min

Mateusz JaroszRedakcja Bulldogjob

Ubuntu 22.04 LTS z eksperymentalnym jądrem czasu rzeczywistego

Premiera nowego Ubuntu to każdorazowo jedno z najważniejszych wydarzeń w rocznym linuksowym kalendarzu. Nie inaczej jest z dostępnym już Ubuntu 22.04, zwłaszcza że jest to wydanie LTS.

Ubuntu 22.04 LTS z eksperymentalnym jądrem czasu rzeczywistego

Premierę miała już najnowsza wersja Ubuntu oznaczona numerem 22.04. Warto poświęcić jej szczególną uwagę, gdyż jest to wydanie LTS, a to właśnie z wariantu o wydłużonym okresie wsparcia najczęściej korzystają developerzy i administratorzy. 

Już po pobieżnym zapoznaniu się z listą nowości w nowym Ubuntu łatwo dojść do wniosku, że największe zmiany dotyczyć będą nie użytkowników, którzy z Ubuntu korzystają na swoich stacjach roboczych, lecz przede wszystkim użytkowników enterprise’owych, tych, którzy wykorzystują Ubuntu w chmurze i szeroko pojęty przemysł.


Poprawki dla chmury

Jako największą nowość w Ubuntu 22.04 wymienia się kompatybilność z mechanizmami poufności w chmurze Azure. Nowe Ubuntu ma być pierwszym linuksowym systemem operacyjnym, który zapewnia obsługę maszyn wirtualnych Azure Confidential, czyli dodatkowo chronionych VM-ek, które oferują takie mechanizmy bezpieczeństwa chmury jak sprzęt z modułem TPM czy szyfrowanie. Warto także wspomnieć o możliwości uruchomienia obsługi Active Directory już z poziomu instalatora systemu.

To nie jedyna nowość związana z obsługą usług chmurowych. Nowa wersja Ubuntu oferuje także obrazy zoptymalizowane w celu wydajniejszego działania na instancjach bazujących na architekturze ARM. Ma to się sprawdzić między innymi w chmurze Amazon Web Services, gdzie dostępne są instancje działające na autorskich ARM-owych układach Graviton. Ubuntu ma być także odtąd wydajniejsze w środowiskach Oracle.


Nowości adresowane do programistów

Kolejna wersja Ubuntu oznacza także nowości dla developerów. Trudno jednak stwierdzić, aby było ich sporo – najważniejsza z nich związana jest z dostępnością samego systemu, który odtąd uruchomić można na wszystkich komputerach jednopłytkowych Raspberry. Ponadto dalszych poprawek doczekały się obrazy kierowane na Windows Subsystem for Linux, zaś specjaliści ds. danych mogą już natywnie instalować NVIDIA vGPU 14.0.

Ciekawą nowością, choć na razie dostępną jako funkcja w fazie beta jest dostępność kernela systemowego czasu rzeczywistego. Ma się to przydać przede wszystkim aplikacjom telecomowym, które wykorzystają zredukowane opóźnienia do obsługi 5G. Canonical zadbał także o odpowiednią certyfikację i Ubuntu jest już w pełni zgodne z  PCI-DSS, HIPAA, FIPS and FedRAMP.


Co na pulpicie?

Nowe Ubuntu bazuje na jądrze Linux w wersji 5.15, domyślnym kompilatorem jest GCC 11.2. Środowisko graficzne w podstawowym wydaniu to oczywiście GNOME, tutaj w wersji 42, do której zawitała między innymi możliwość wybory profili zasilania oraz nowe tematy graficzne. Co jednak ważniejsze, domyślnym serwerem wyświetlania jest już Wayland.

Z nieznanych powodów nie zdecydowano się natomiast na implementację nowego instalatora, który Canonical od kilku miesięcy rozwija z użyciem frameworka Flutter. Na podstawie wersji testowych wielu krytykowało nowy instalator niewykluczone więc, że ze względu na wciąż obecne błędy zaważyła kwestia, że Ubuntu 22.04 to wydanie LTS, które nie może sobie pozwolić na zbyt liczne ustrerki.

<p>Loading...</p>