13.10.20223 min

Maciej OlanickiRedakcja Bulldogjob

JetBrains Fleet, nowy edytor twórców IntelliJ, już w publicznych testach

Producent nie ukrywa, że JetBrains Fleet ma stanowić konkurencję dla Visual Studio Code.

JetBrains Fleet, nowy edytor twórców IntelliJ, już w publicznych testach

Czeskie JetBrains to producent popularnych i cenionych na całym świecie środowisk programistycznych i narzędzi deweloperskich, na czele z javowym IDE IntelliJ, ale też PyCharm czy PhpStorm. Ponadto to właśnie JetBrains odpowiada za narodziny języka programowania Kotlin, który z czasem stał się głównym językiem na Androidzie, który jest dziś przecież najbardziej rozpowszechnionym systemem operacyjnym na świecie.

Siłą rzeczy każdy nowy produkt JetBrains budzi zainteresowanie i nie inaczej było o JetBrains Fleet. O JetBrains Fleet pisaliśmy jeszcze pod koniec zeszłego roku, w momencie uruchomienia zamkniętych testów, i trzeba przyznać, że już wówczas nowy edytor programistyczny wzbudził duże zainteresowanie.

Dziś natomiast możemy już poinformować, że możliwości nowego produktu JetBrains Fleet może sprawdzić każdy w ramach publicznych testów.


JetBrains Fleet, czyli co?

Przypomnijmy, JetBrains Fleet to nowy edytor programistyczny, który ma stanowić uzupełnienie dla już oferowanych IDE. Z drugiej jednak strony, jak już zostało wspomniane, twórcy nie odżegnują się od ambicji konkurowania z Visual Studio Code, które – co tu dużo mówić – szturmem wzięło rynek i w swojej kategorii od lat wielu nie ma sobie równych. Ogromna liczba rozszerzeń pozwalająca rozwijać ogrom niezwykle zróżnicowanych projektów i daleko idąca konfigurowalność, dobra integracja z Gitem, to rzeczy, za które developerzy pokochali VSC.


Dlaczego zatem Fleet miałoby się udać uszczknąć choć odrobinę z edytora rozwijanego przez Microsoft? Na starcie oferuje obsługę języków Java, Kotlin, Python, Go, JavaScript, Rust, TypeScript oraz pozwala na edycję plików JSON, a wkrótce także PHP, C++, C# i będzie mógł służyć jako edytor HTML. To jednak nie liczba obsługiwanych języków ma stanowić o konkurencyjności – wiadomo przecież, że przynajmniej w początkowej fazie rozwoju trudno będzie konkurować z biblioteką rozszerzeń Visual Studio Code.

Tym, co ma przyciągać użytkowników, to architektura całego edytora, a konkretniej to, jak przełoży się to na jego sprawność działania i wydajność. Częściowo Fleet ma bowiem bazować na wcześniejszych dokonaniach JetBrains w postaci IDE (wykorzystywany jest ten sam silnik, co w IntelliJ, ale częściowo być całkowicie nowym edytorem. Architektura ma jednak zostać rozproszona na cztery moduły: front-end, back-end, serwer przestrzeni użytkowej oraz wirtualny systemu plików.

JetBrains Fleet


Fleet ma być ponadto edytorem, który ma ambicję zatrzeć granice pomiędzy tym, co lokalne, a tym, co w chmurze czy kontenerach, a to za sprawą wspomnianego wirtualnego systemu plików. Programistom zaznajomionym z portfolio JetBrains spodoba się zapewne ścisła integracja z JetBrains Space, czyli gotowym, predefiniowanym środowiskiem pracy dostarczanym w postaci maszyny wirtualnej.


JetBrains Fleet – publiczne testy

Trzeba więc przyznać, że nowy edytor ma w garści kilka całkiem mocnych argumentów na rzecz tego, by się nim zainteresować. I na szczęście, po ponad 10 miesiącach w zamkniętych testach, w końcu nadarza się do tego okazja. Producent uznał bowiem, że produkt jest już na tyle dojrzały, że może przejść do fazy testów publicznych. Dołączyć do nich może każdy, zaś aby tego dokonać, należy w pierwszej kolejności pobrać Toolbox App, a następnie wybrać instalację Fleet z listy narzędzi. Można tego dokonać na Windowsie, macOS-ie i Linuksie.

Twórcy podkreślają, że choć w testach udział wzięło ponad 137 tys. programistów, to edytor wciąż znajduje się w „fazie dziecięcej”, co oczywiście należy rozumieć jako ostrzeżenie, by z testowego oprogramowania nie korzystać w środowiskach produkcyjnych. Podzielono się także priorytetami dotyczącymi najbliższej przyszłości rozwoju JetBrains Fleet. W pierwszej kolejności jest to praca nad zapewnieniem API i narzędzi deweloperskich pozwalających na wygodne tworzenie rozszerzeń. Ponadto twórcy chcą bardziej zadbać o wydajność oraz dostarczyć różne tematy graficzne, a także możliwość tworzenia własnych skrótów klawiszowych.

We wszystkich trzech aspektach rozwoju JetBrains Flett widać bardzo wyraźnie chęć konkurowania z Visual Studio Code. Czy to się może udać? Cóż, jeśli komukolwiek ma się udać, to właśnie JetBrains. Jednak już w grudniu zeszłego roku, przy okazji pierwszej wzmianki o edytorze wspominaliśmy, że spełniony musi być konieczny warunek – edytor Fleet, tak samo jak Visual Studio Code, musi być dostępny za darmo. Niestety, przy okazji uruchomienia publicznych testów kwestia finalnego modelu licencjonowania nadal nie została wyjaśniona, choć optymistycznie nie nastraja słabo widoczny przypis sąsiadujący z przyciskiem pozwalającym na pobranie edytora:

JetBrains Fleet

<p>Loading...</p>