19.01.20222 min

Maciej PikorRedakcja Bulldogjob

Benefity dla pracowników droższe przez Polski Ład

Od tej pory pracodawcy zastanowią się dwa razy, zanim zaproponują owocowe czwartki.

Benefity dla pracowników droższe przez Polski Ład

Rynek tego typu świadczeń przed pandemią sięgał kilkunastu miliardów złotych, dziś prawdopodobnie jest to blisko 20 mld zł. Firmy oferują przeróżne benefity. Od ubezpieczeń medycznych, przez karty sportowe czy karty przedpłacone, po platformy kafeteryjne, skupiające towary i usługi. Pomimo że pracodawcy próbowali oszczędzić na nich w pandemii, to nadal nie ma chyba już w Polsce większej firmy, która nie oferowałaby żadnych benefitów swoim pracownikom. 

Model jest różny: czasem to pracodawca pokrywa całość wartości benefitów, czasem tylko część, a reszta jest pobierana z wypłaty pracownika. 

Okazuje się, że coś, co jest dziś tylko dodatkiem, w dobie Polskiego Ładu może mieć niebagatelne znaczenie w kontekście dochodów. W styczniowej wypłacie wielu pracowników może bowiem zobaczyć ubytek, związany z pozapłacowymi benefitami. Mówiąc wprost: za kartę sportową czy pakiet medyczny zapłacimy więcej. I to nawet wtedy, gdy są one w całości pokrywane przez pracodawcę.

Jeśli jeszcze nie wiesz, co zrobić z Polskim Ładem w swojej sytuacji — skorzystaj z kalkulatora i poradnika, który przygotowaliśmy, abyś łatwiej mógł się odnaleźć w nowej sytuacji. 

Wszystko przez to, że wszystkie benefity pozapłacowe powiększają Twój dochód brutto. To oznacza, że od takich dodatków trzeba zapłacić składki, w tym zdrowotną, której w 2022 roku nie odliczymy — stąd pracodawca musi potrącić z pensji brutto więcej niż do tej pory — więc na koncie możemy zobaczyć mniej pieniędzy. Niewiele, ale mniej. A w niektórych przypadkach, skutki mogą być opłakane.

Dla tych, którzy przez taką niewielką zmianę w zarobkach, wypadną np. z ulgi dla klasy średniej (pod którą mogą łapać się na przykład juniorzy, lub niektórzy midzi w branży IT), może to oznaczać płacenie większego podatku w rocznym rozliczeniu. A to już może zaboleć. Powyższy przypadek może dotknąć przede wszystkim tych, którzy ze swoimi zarobkami znajdują się tuż przy górnej granicy dochodu, czyli 11,14 tys. zł brutto miesięcznie (lub raczej: 133,692 tys. zł brutto rocznie).

Jeśli więc ktoś zarabia 11 tysięcy złotych brutto miesięcznie i ma benefity na poziomie 300 zł, które opłaca mu pracodawca — zarabia tak naprawdę 11 300 zł. Czyli wypada z ulgi dla klasy średniej. To może oznaczać pukanie w 2023 skarbówki z pytaniem o dodatkowe, skromne, złotówki, które nie zostały rozliczone. Warto więc to sobie sprawdzić. 

<p>Loading...</p>