9.06.20202 min

Redakcja Bulldogjob

AI naśladujące mózg potrzebuje czegoś na kształt snu

Grupa naukowców z Los Alamos National Laboratory w USA odkryła, że sztuczna inteligencja naśladująca mózg potrzebuje czegoś na kształt snu, aby się ustabilizować.

AI naśladujące mózg potrzebuje czegoś na kształt snu

Naukowcy z Los Alamos National Laboratory w Stanach Zjednoczonych odkryli, że pewien typ sztucznej inteligencji, który stara się odwzorować działanie mózgu, też może potrzebować czegoś na kształt snu. Nie oznacza to od razu, że androidy będą śnić o elektrycznych owcach, tak jak w książce Philipa K. Dicka (a przynajmniej nie jesteśmy tego teraz w stanie stwierdzić), ale jakiś okres „odpoczynku” może im dać tyle dobrego, co ludziom daje sen. Zobaczmy, jak w ogóle doszło to tego interesującego odkrycia.


Odkrycie

Za odkrycie odpowiedzialna jest grupa naukowców, pracująca nad rodzajem sztucznej inteligencji, która miała naśladować sposób, w jaki mózg uczy się widzieć. Badane AI stało się jednak niestabilne podczas długich okresów uczenia się, ale gdy robot został wprowadzony w stan, podobny do takiego, który doświadcza ludzki mózg podczas snu, to stabilność sieci neuronowej została odzyskana. 


W jaki sposób „śpią” roboty

Naukowcy określili swoją próbę wprowadzenia badanej sztucznej inteligencji w stan przypominający ludzki sen jako ostatnią deskę ratunku, jeżeli chodzi o stabilizację swojego robota. Eksperymentowali oni z różnymi rodzajami dźwięku — niektóre z nich można by porównać z szumem słyszalnym, kiedy zmieniamy poszczególne stacje radiowe. 

Najlepsze rezultaty przyniósł dźwięk, który jest znany jako szum gaussowski. Zawiera on szeroką gamę częstotliwości oraz amplitud, a naukowcy przypuszczają, że ten hałas naśladuje to, co odbierają neurony podczas snu głębokiego. 


Co dalej

Następnym celem grupy naukowców jest zaimplementowanie ich algorytmu na neuromorficznym czipie od Intela o nazwie Loihi. Odkrywcy mają nadzieję, że sen w połączeniu z tym układem pozwoli na stabilne przetwarzanie informacji w czasie rzeczywistym pochodzących z kamery, która jest krzemową siatkówką oka. 

Jeśli to odkrycie w istocie potwierdza potrzebę snu robotów AI, to możemy się spodziewać, że tego samego będą potrzebować również androidy oraz inne inteligentne maszyny, które być może pojawią się w przyszłości.

Praca naukowa opisująca powyższe odkrycie zostanie przedstawiona na warsztatach Women in Computer Vision, które odbędą się 14 czerwca. 


Podsumowanie

Badania nad sztuczną inteligencją coraz bardziej posuwają się do przodu. W niektórych sytuacjach AI osiągnęło już tak wysoki poziom, że zastępuje się nią ludzi, pracujących na konkretnych stanowiskach, tak jak w sytuacji Microsoftu, o której pisaliśmy jakiś czas temu. Fakt, że roboty też potrzebują czegoś, co przypomina ludzki sen, może świadczyć, że AI jest już bliższe ludziom, niż się nam wydaje.

<p>Loading...</p>