Nasza strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

AI naśladujące mózg potrzebuje czegoś na kształt snu

Grupa naukowców z Los Alamos National Laboratory w USA odkryła, że sztuczna inteligencja naśladująca mózg potrzebuje czegoś na kształt snu, aby się ustabilizować.
AI naśladujące mózg potrzebuje czegoś na kształt snu

Naukowcy z Los Alamos National Laboratory w Stanach Zjednoczonych odkryli, że pewien typ sztucznej inteligencji, który stara się odwzorować działanie mózgu, też może potrzebować czegoś na kształt snu. Nie oznacza to od razu, że androidy będą śnić o elektrycznych owcach, tak jak w książce Philipa K. Dicka (a przynajmniej nie jesteśmy tego teraz w stanie stwierdzić), ale jakiś okres „odpoczynku” może im dać tyle dobrego, co ludziom daje sen. Zobaczmy, jak w ogóle doszło to tego interesującego odkrycia.


Odkrycie

Za odkrycie odpowiedzialna jest grupa naukowców, pracująca nad rodzajem sztucznej inteligencji, która miała naśladować sposób, w jaki mózg uczy się widzieć. Badane AI stało się jednak niestabilne podczas długich okresów uczenia się, ale gdy robot został wprowadzony w stan, podobny do takiego, który doświadcza ludzki mózg podczas snu, to stabilność sieci neuronowej została odzyskana. 


W jaki sposób „śpią” roboty

Naukowcy określili swoją próbę wprowadzenia badanej sztucznej inteligencji w stan przypominający ludzki sen jako ostatnią deskę ratunku, jeżeli chodzi o stabilizację swojego robota. Eksperymentowali oni z różnymi rodzajami dźwięku — niektóre z nich można by porównać z szumem słyszalnym, kiedy zmieniamy poszczególne stacje radiowe. 

Najlepsze rezultaty przyniósł dźwięk, który jest znany jako szum gaussowski. Zawiera on szeroką gamę częstotliwości oraz amplitud, a naukowcy przypuszczają, że ten hałas naśladuje to, co odbierają neurony podczas snu głębokiego. 


Co dalej

Następnym celem grupy naukowców jest zaimplementowanie ich algorytmu na neuromorficznym czipie od Intela o nazwie Loihi. Odkrywcy mają nadzieję, że sen w połączeniu z tym układem pozwoli na stabilne przetwarzanie informacji w czasie rzeczywistym pochodzących z kamery, która jest krzemową siatkówką oka. 

Jeśli to odkrycie w istocie potwierdza potrzebę snu robotów AI, to możemy się spodziewać, że tego samego będą potrzebować również androidy oraz inne inteligentne maszyny, które być może pojawią się w przyszłości.

Praca naukowa opisująca powyższe odkrycie zostanie przedstawiona na warsztatach Women in Computer Vision, które odbędą się 14 czerwca. 


Podsumowanie

Badania nad sztuczną inteligencją coraz bardziej posuwają się do przodu. W niektórych sytuacjach AI osiągnęło już tak wysoki poziom, że zastępuje się nią ludzi, pracujących na konkretnych stanowiskach, tak jak w sytuacji Microsoftu, o której pisaliśmy jakiś czas temu. Fakt, że roboty też potrzebują czegoś, co przypomina ludzki sen, może świadczyć, że AI jest już bliższe ludziom, niż się nam wydaje.

Lubisz dzielić się wiedzą i chcesz zostać autorem?

Podziel się wiedzą z 160 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej