11.10.20223 min

Maciej OlanickiRedakcja Bulldogjob

VirtualBox 7.0 dostępny – wśród nowości obsługa Windowsa 11 i nie tylko

Sprawdź, jakie nowe funkcje trafiły do jednego z najbardziej lubianych hipernadzorców maszyn wirtualnych.

VirtualBox 7.0 dostępny – wśród nowości obsługa Windowsa 11 i nie tylko

VirtualBox to jeden z najpopularniejszych hipernadzorców maszyn wirtualnych, przede wszystkim ze względu na to, że jest dostępny bezpłatnie, co nie przekłada się jednak na ograniczoną funkcjonalność. W wielu przypadkach sprawdza się równie dobrze, a nawet lepiej niż komercyjne odpowiedniki, ceniony jest również na dostępność na Windowsie, Linuksie i macOS-ie. Właśnie ukazała się nowa wersja programu, VirutalBox 7.0. Okrągły numer wersji to nie tylko czcze przechwałki – nowości jest wiele, a wśród z nich znajdziemy takie, na które użytkownicy czekali od wielu miesięcy.


VirtualBox 7.0 – przegląd nowości

Wśród nich na pierwszy plan wysuwają się zwłaszcza dwie. Pierwsza z nich to wyczekiwana już nawet nie od miesięcy, ale nawet lat, możliwość pełnego szyfrowania maszyn wirtualnych. Na razie szyfrowania można dokonać tylko z poziomu wiersza poleceń, jednak można żywić nadzieję, że już w nachodzących wersjach zostanie na to opracowane odpowiednie GUI. Szyfrować można nie tylko całość maszyny łącznie z pamięcią, ale także logi, pliki konfiguracyjne i zachowane stany maszyny.

Kolejna duża zmiana to możliwość uruchamiana w VirtualBoksie maszyn, na których zainstalowany zostanie Windows 11 – dotychczas funkcja ta była dostępna jedynie w wersjach testowych hipernadzorcy. Oracle udało się opracować metody wirtualizacji sprzętowych modułów TPM 2.0, które są koniecznym warunkiem do poprawnego działania najnowszej odsłony systemu Microsoftu. Oczywiście różne metody obchodzenia blokad były dostępne już wcześniej, jednak teraz w VirtualBoksie nie trzeba już podejmować żadnych dodatkowych kroków i instalacja Windowsa 11 przebiega tak, jak w przypadku każdego innego obsługiwanego systemu operacyjnego.

VirtualBox 7.0


Ważnym udogodnieniem są także zmiany w obsłudze EFI – od wersji 7.0 VirtualBox oferuje obsługę Secure Boot, co pozwoli na wygodną instalację wszystkich systemów, które wymagają do rozruchu tego mechanizmu. I znów – pewnie możliwości obchodzenie tych ograniczeń były już znane wcześniej, ale w najnowszej wersji VirtualBoksa konieczność podejmowania jakichkolwiek dodatkowych kroków została całkowicie wyeliminowana. 

Sporo nowości pojawiło się w interfejsie graficznym programu – dodano możliwość podglądu obciążenia procesora RAM-u, operacji I/O, poprawiono kreator pozwalający na tworzenie nowych maszyn, obsługę tematów graficznych, dodano także całkowicie nowe ikony. Nowości zawitały także do Guest Addtions – zwłaszcza w przypadku linuksowego hosta. Dodano na przykład wstępną obsługę aktualizacji tego modułu, mechanizm oczekiwania na restart czy usprawnienia w zakresie zmiany wielkości okna, w którym wyświetlany jest pulpit maszyny.


Poprawki w VirtualBox 7.0

Pomniejszych nowości i poprawek jest znacznie więcej – GUI programu przeniesiono na najnowszą wersję Qt. Zapewniono także możliwość dodawania maszyn wirtualnych działających w chmurze do menedżera, tak aby mogłyby być one dostępne z tego samego miejsca, co maszyny lokalne. Dodano możliwość zawieszania pracy wygaszaczy ekranu na hostach, poprawiono obsługę myszek i wiele, wiele więcej. Z pełną listą nowości można zapoznać się w changelogu.

Twórcy przyznają, że VirtualBox 7.0 to duże wydanie i trzeba przyznać im rację. Zwłaszcza możliwość szyfrowania maszyn w całości oraz obsługa Windowsa 11 to zdecydowanie krok w dobrą stronę. Widać, że producent wsłuchuje się w głos społeczności – są to zmiany postulowane przez nią od dłuższego czasu. Tym samym darmowy hipernadzorca Oracle stał się jeszcze lepszy, zostawiając w tyle część nawet komercyjnej konkurencji.

<p>Loading...</p>