13.02.20232 min
Maciej Olanicki

Maciej OlanickiRedakcja Bulldogjob

Microsoft nie pamięta już o Windows Package Managerze

Producent Windowsa zaliczył wpadkę sugerującą, że nie do końca poważnie traktuje nowości adresowane w głównej mierze do developerów.

Microsoft nie pamięta już o Windows Package Managerze

Błędy zdarzają się każdemu. Jak się okazuje, nawet największemu producentowi oprogramowania na świecie zatrudniającemu bez mała 200 tys. osób. Korporacja Microsoft właśnie dokonała skutecznego sabotażu jednej z najbardziej interesujących nowości w swoim flagowym produkcie kierowanym na rynek konsumencki. Microsoft dzięki swojej niefrasobliwości skutecznie zcegłował Windows Package Mangera, znanego również jako winget.

Czym jest WPM?

O Windows Package Managerze pisaliśmy już wcześniej – przewodnik po WPM dostępny jest na Readme od wielu miesięcy. Dzięki winget Windows po blisko 40 latach doczekał się wygodnego narzędzia pozwalającego na instalowanie oprogramowania z poziomu wiersza poleceń. 

W praktyce przebiega to w sposób zbliżony do tego, jak z użyciem terminala instaluje się z oficjalnych czy prywatnych repozytoriów oprogramowanie linuksowe. Z tym że Linux powoli (i nie bez kontrowersji, czego przejawem jest promowany przez Canonical w Ubuntu format snap) od tego modelu odchodzi, Windows zaś go wdraża.

Trudno powiedzieć, aby winget okazał się szczególnym sukcesem. Lata przyzwyczajeń użytkowników Windowsa sprawiły, że praktyce jest to ciekawostka interesująca względnie niewielkie grono programistów. W dużej części tych samych, którzy przyzwyczajeni do pracy z Linuksem śmiało eksplorują możliwości Windows Subsystem for Linux. 

Popularności Windows Package Managera nie przysłuży się zapewne także to, że Microsoft zapomniał o odświeżeniu certyfikatów bezpieczeństwa, uniemożliwiając tym samym działanie WPM. 

Winget niesprawny

Pierwsze zgłoszenia pojawiły się na GitHubie. Już po pobieżnej weryfikacji jasnym stało się, że uruchomiony przed dwoma laty Windows Package Mangager nie zdołał wymienić uścisku dłoni, gdyż wygasł certyfikat SSL/TLS serwerów Content Delivery Network. Przez kilka godzin użytkownicy Windows Package Mangera po wydaniu poleceń instalacji czy aktualizacji otrzymywali tylko komunikat o nieoczekiwanym błędzie. 

Redakcja Bleeping Computer szybko zweryfikowała, że problemy nie wzięły się z niedopatrzeń zewnętrznych usługodawców CDN, lecz samego Microsoftu: winget wykorzystywał domenę cdn.winget.microsoft.com. Aktualnie z Windows Package Managera można już korzystać bez przeszkód. Certyfikat ważny do poranka 12 lutego został odświeżony. Pewien niesmak jednak pozostaje i wywołuje pytania, czy Microsoft poważnie traktuje kierowane do developerów nowości pojawiające się w Windowsie. 

Co z tym Windowsem?

Odkąd stery departamentu odpowiedzialnego za oprogramowanie i elektronikę użytkową w Microsofcie objął Panos Panay, sprawy przybrały dość niespodziewany obrót. Stanowiąca niemałe zaskoczenie premiera Windows 11, chaos w kwestii harmonogramu aktualizacji systemu, umiarkowane sukcesy urządzeń z rodziny Surface – trudno powiedzieć, aby Microsoft przywiązywał dużą uwagę do czegokolwiek, co dzieje się poza Azure. Historia z WPM jest tego potwierdzeniem.

<p>Loading...</p>