12.01.20225 min

Mateusz JaroszRedakcja Bulldogjob

Jak zacząć zarabiać te 15k jako programista?

Hasło #programista15k, czyli zarabiający 15 tys. złotych netto miesięcznie, stało się już w zasadzie memem. Ale co tak naprawdę należy robić, by zacząć tyle zarabiać?

Jak zacząć zarabiać te 15k jako programista?

Choć tytuł może się wydawać prowokacyjny i nastawiony na wzbudzanie niepotrzebnych kontrowersji, to nie ma wątpliwości, że zarabianie 15 tys. złotych netto i więcej, również znacznie więcej, jest dla programisty nie tylko jak najbardziej możliwe, ale dość częste, zaś w przypadku seniorów mogłoby to być niedoszacowanie. Jednak nie tylko doświadczenie odgrywa tu ważną rolę. Zbliżyć się do żądnego poziomu wynagrodzenia można, dokonując konkretnych wyborów co do ścieżki rozwoju i planów zawodowych. 

Jak nietrudno się domyślić, nie istnieje jeden magiczny trik, dzięki któremu z dnia na dzień ktokolwiek zacznie zarabiać kilka średnich krajowych. Niemniej posiłkując się własnymi doświadczeniami i opiniami programistów z wieloletnim stażem pracy, zebraliśmy w jednym miejscu porady, którymi młody developer może kierować się, aby w przyszłości zarabiać anegdotycznie 15k. Nie oznacza to jednak, że jest to uniwersalna ścieżka, która zadowoli każdego bądź sprawdzi się niezależnie od okoliczności. Część spostrzeżeń wynika z bieżącej dynamiki rynku pracy, inna z kolei nie będzie miała zastosowania w bardziej niszowych specjalizacjach. Jeśli jednak szukasz  swojej drogi rozwoju i najważniejszych czynników, na które należy zwracać uwagę, by osiągnąć satysfakcjonujące cię zarobki, to jesteś we właściwym miejscu.


Wybór technologii 

Zapewne dla wielu najważniejszym czynnikiem w całym procesie może zdawać się umiejętny wybór perspektywicznego języka programowania czy poparta znajomością bieżących realiów intuicja w kwestii trendujących narzędzi programistycznych. Można przecież liczyć na to, że Microsoft z dnia na dzień nie zrezygnuje z C#, a Python niezmiennie będzie wykorzystywany przy przetwarzaniu danych.

Praktyka pokazuje jednak, że kierowanie się bieżącą dynamiką wcale nie musi przekładać się na wyższe zarobki w przyszłości. Przewrotnie można nawet stwierdzić, że wybór technologii to kwestia drugorzędna i język, który dziś może wydawać się gwarancją świetlanej przyszłości, jutro zostanie przyćmiony przez inny. O ile dziś bezpiecznym wyborem, który w przyszłości poskutkować może wysokimi zarobkami, może wydawać się praca jako DevOps, znajomość .NET, Javy czy Pythona, tak w ciągu kilku lat sytuacja może się zmienić. Należy ponadto pamiętać, że wybór szeroko pojętych technologii nie jest jednorazowy i osoby, które wchodzą na rynek pracy ze znajomością dowolnego języka programowania czy frameworka w zdecydowanej większości szybko poznają kolejne. Między innymi dlatego trudno uznać ten czynnik za decydujący dla osiągnięcia naszego założonego celu.


Miękkie umiejętności

Nawet najbardziej uzdolniony developer nie otrzyma interesującej go pracy, jeśli wypadnie kiepsko podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Problem w tym, że jest to często czynnik bagatelizowany, zaś za całkowicie nadrzędne uznaje się kompetencje techniczne. To błąd i można śmiało stwierdzić, że problemy z nawiązywaniem kontaktu, współpracą i umiejętnościami komunikacyjnymi pozwalającymi w jasny sposób objaśniać, co ma się na myśli, mogą skutecznie sabotować nawet najlepiej zapowiadającą się karierę developerską. Często zwracają na to uwagę sami wykładowcy, którzy zauważają, że mimo odpowiedniego wykształcenia, absolwenci mają duże braki w umiejętnościach interpersonalnych czy też, jak możemy to roboczo nazwać, w umiejętności pracowania. Dlatego tak ważne jest kształtowanie odpowiednich postaw, np. porzucenie toksyczności w relacjach międzyludzkich, seksizmu, itp.

Pomysłem polecanym przez ekspertów programistom z niewielkim stażem jest także częste chodzenie na rozmowy kwalifikacyjne, tak aby obyli się oni z zasadami, według których te przebiegają. Rozmowy te wcale nie muszą być nakierowane na zatrudnienie w danej firmie, wręcz przeciwnie – brak presji tego typu i typowej dla takich warunków nerwowości pozwala dostrzec elementy, które w innych okolicznościach mogłyby umknąć uwadze. Ponadto warto na bieżąco przeglądać zadania rekrutacyjne, które pojawiają się w internecie. W ten praktyczny sposób można efektywnie kształtować tzw. miękkie umiejętności na bazie prawdziwych sytuacji, w których znaleźć możemy się już podczas rozmowy w sprawie pracy, na której faktycznie nam zależy.


Wizerunek i autorskie projekty

Pozostańmy jeszcze moment przy kwestii rekrutacji. Rekruterzy w swojej pracy bezustannie wykorzystują media społecznościowe, aby odnajdywać właściwych kandydatów na intratne stanowiska. W branży IT jest to bodaj najbardziej rozpowszechniona praktyka, dlatego ważne jest, aby odpowiednio budować swój wizerunek i udostępniać cenne dla zatrudniających firm innowacje. Najważniejszą rolę odgrywa tu bez wątpienia LinkedIn, gdzie należy zachowywać aktywność, publikować, ale przede wszystkim – udostępniać możliwie jak najbardziej szczegółowe informacje na temat znanych języków programowania i technologii. Bardzo ważne jest także budowanie wizerunku osoby, która nie zmienia pracy co kilka miesięcy: aktualnie developer zmieniający pracę częściej niż co ok. 1,5 roku będzie mało interesujący dla rekrutujących.

Również w mediach społecznościowych należy promować coś, co może mieć bardzo duże przełożenie na sukces na rynku pracy, a mianowicie portfolio autorskich projektów. Nie będzie przesady w twierdzeniu, że dla osoby chcącej relatywnie szybko odnosić sukcesy w procesach rekrutacyjnych na intratne stanowiska takie portfolio to absolutny must-have. Dość powiedzieć, że po zaprezentowaniu kodu, nad którym pracowało się samodzielnie i na własny użytek, często rekrutujący w ogóle rezygnują z zadań rekrutacyjnych. Jest to także jasny sygnał, że kandydat wykazuje zaangażowanie, a nawet pasję w programowaniu, a to może to dla wielu pracodawców może być nie lada zachętą do jego zatrudnienia.


Wykształcenie

Kwestia wykształcenia to bardzo często podnoszony temat w przypadku osób, które są u progu deweloperskiej przygody, lecz mają ambitne plany. Dyplom informatyki czy nawet w ogóle uczelni technicznej na pewno będzie mile widziany w oczach wielu pracodawców, choć znów nie należy tu generalizować i twierdzić, że jest to warunek konieczny do tego, aby odnaleźć się na rynku pracy IT. Poza nielicznymi niszowymi przypadkami w zasadzie niespotykany jest wymóg co do konkretnej uczelni, pracodawcy bardzo rzadko oczekują także, że interesują ich wyłącznie kandydaci z dyplomem uczelni państwowej. Cenione są także cieszące się dobrą opinią kursy oraz oczywiście udział w programach certyfikacyjnych. W zdecydowanej większości przypadków wymagana jest komunikatywna znajomość języka angielskiego, niekiedy mile widziany jest niemiecki.


Miejsce pracy

Jednym z ważniejszych czynników na drodze do satysfakcjonujących zarobków jest oczywiście umiejętny wybór miejsca pracy – zarówno w sensie organizacyjnym, jak i geograficznym. Podobnie jak to ma miejsce w jakiejkolwiek innej branży, praca w IT najbardziej intratna jest w największych polskich miastach: Warszawie, Krakowie Gdańsku czy Wrocławiu. Oczywiście znacząco zwiększyć swoje zarobki można dzięki kierowaniu swoich aplikacji na rynki zagraniczne. Praktyka jednak pokazuje, że wówczas rosną wymagania odnośnie umiejętności programisty, należy się także liczyć z takimi wymaganiami, jak konieczność pracy w godzinach uwzględniających różnicę czasu.

Osobną kwestię stanowi profil firm, do których będziemy kierować aplikacje. Tutaj do sprawy podejść można dwojako, bowiem szybki zysk szybko może się okazać niewystarczającą nawiązką za udział w mało ambitnych projektach realizowanych w umiarkowanie przyjaznym środowisku pracy. Z całą pewnością żmudna, utrzymaniowa praca w software housie będzie opłacalna finansowo, jednak na dłuższą metę może się okazać, że będzie ona po prostu mało satysfakcjonująca, nawet mimo dobrych zarobków. W wielu przypadkach lepszym wyborem może okazać się dłuższa, lecz ciekawsza, bogatsza w doświadczenia i ambitne przedsięwzięcia droga do osiągnięcia zamierzonego finansowego celu.

<p>Loading...</p>