5.01.20225 min

Maciej PikorRedakcja Bulldogjob

Humanista + IT = <3 

Jak odnaleźć się w zespole składającym się z osób “technicznych”?

Humanista + IT = <3 

Szefowa YouTube`a jest absolwentką literatury i historii, prezes Logitech skończył anglistykę, a co-founder Netflixa – geologię, skromny autor niniejszego tekstu dziennikarstwo i psychologię. Takie przykłady można mnożyć. Branża IT nie jest zarezerwowana dla osób “technicznych” i postaram się to nie tylko udowodnić, ale i opowiedzieć, jak się odnaleźć. 

Jest wiele ról w IT, które nie wymagają wykształcenia programistycznego, a w niektórych wypadkach wręcz może ono przeszkadzać.

Odwieczne jest przecież pytanie, które przewija się co u i rusz w branży: czy PM powinien być “techniczny”. Będę sprytny i odpowiem na nie: to zależy, bo są zwolennicy opcji nietechnicznej jak i technicznej. Zwrócę uwagę na tę pierwszą podgrupę PM-ów.

Zacznijmy od tego, że nie każdy programista chce zarządzać ludźmi, co zresztą doskonale widać w Badaniu Społeczności IT, które co roku przeprowadza Bulldogjob. 


Jasno z tych statystyk wynika, że niewielu programistów pali się do funkcji liderskich. W niektórych przypadkach znajomość kodu może nawet przeszkadzać. Takiemu programiście PM-owi podświadomie może towarzyszyć poczucie, że sam mógłby stworzyć ten kod — może nawet lepszy od tego, który zaproponowali członkowie zespołu. Pojawiają się wówczas trudności w delegowaniu zadań i zbyt duża koncentracja na samej technologii. Oczywiście, są i tacy, którzy potrafią popatrzeć na większy obrazek, nabierać dystansu - jednak ilu procent z nich się to udaje?

Dobry project manager, product owner i osoby na tzw. C-level (CEO, CMO, CFO - Chief Executive Oficer, Chief Marketing Oficer, Chief Financial Oficer etc.) jest głównie od tego, by być liderem: zarządzać projektem, pośredniczyć między swoim zespołem a biznesem. 

Ale te stanowiska, to nie jest jedyne miejsce, w którym dobrze się odnajdą humaniści. Trzeba umieć spojrzeć na IT jako na biznes, holistycznie. Wtedy okaże się, że klepanie kodu, to nie jedyna potrzebna umiejętność. 

Na wszelkie stanowiska związane z projektowanie procesów, poznawaniem potrzeb klientów (customer discovery, UX, UI), zarządzaniem produktami, sprzedażowe, marketingowe, badawcze… Tu są miejsca, gdzie może wskoczyć, ktoś w zupełnie innych kapciach. To tu właśnie bardzo przydają się umiejętności rozmawiania z ludźmi, zdolności empatyczne, opowiadania o produkcie, storytellingu. 

Podobnie jest ze stanowiskami fundraisingowymi: tu przydają się typowe umiejętności humanistyczne, jak umiejętności opowiadania o produkcie. Tak samo ma się rzecz na stanowiskach marketingowych, co mogę osobiście potwierdzić. 

Są więc miejsca dla osób “nietechnicznych” w branży. Zresztą muszę to nadmienić: sam ten podział jest nieco upraszczający i sztuczny, bo zarówno osoba wykształcona w kierunku technicznym może mieć wiele wspólnego z duszą humanisty, jak i odwrotnie. To nie działa zero-jedynkowo, choć nasz umysł lubi sobie tak upraszczać rzeczywistość. W dobie sztucznej inteligencji nie ma czegoś takiego, jak „ludzie techniczni”. Rozróżnienie między naukami technicznymi a humanistycznymi jest fałszywe, a co więcej… bardzo szkodliwe.


Jak humanista może się odnaleźć w IT? 

Jak głosi oficjalna definicja, humanista to specjalista w zakresie nauk humanistycznych (źródło: pwn.pl). Ich przedmiotem jest człowiek i jego twórczość, np. filozofia, historia sztuki, dziennikarstwo, kulturoznawstwo, politologia, socjologia, prawo czy też filologie. Można powiedzieć, że nauki humanistyczne różnią się od nauk ścisłych tym, że nie można ująć przedmiotu ich badań w sposób matematyczny.

Jest szereg umiejętności, który taki humanista, lub taka humanistka ćwiczyć nie będą musiały, a które przydadzą się na wejściu. Ale o tym później. Czego musisz się nauczyć, by dobrze wejść do świata IT?
Humanista musi nabyć pewne cechy od IT, w myśl powiedzenia: kiedy wejdziesz między wrony, musisz krakać jak i one.


Ucz się o programowaniu 

Nie musisz umieć programować. Warto jednak znać podstawy - języki używane do pisania kodu, typy programistów, jaki język, za co odpowiada… ogólnie podstawy branży. Z czasem przyjdzie Ci to łatwiej, jednak na początku możesz wiele zyskać w oczach samych programistów. Albo przynajmniej nie stracić za dużo, gdy rzucisz np. stwierdzeniem, że java i javascript są podobne, nie? 

Jeśli już wejdziesz w zespół IT, możesz uczyć się od swoich kolegów z pracy. Warto tu być cierpliwym i dużo słuchać, a z samej rozmowy z nimi sporo się dowiesz. Jeśli dodatkowo trafisz na takiego programistę, który chętnie wytłumaczy Ci kilka kwestii przy projektach - trafiłeś bardzo dobrze. 


Naucz się mówić po IT-owsku

Tylko błagam, niech to nie wygląda jak boomer, który na siłę wkłada w swoje zdanie “śpiulkolot”.

Im więcej będziesz wiedzieć o programowaniu, tym łatwiej będzie Ci się porozumieć z ludźmi, którzy na co dzień w tym świecie się obracają. 

Pracując w projekcie IT, dobrze jest zawsze klarownie komunikować się z członkami zespołu. Programiści lubią mieć jasność i nie lubią owijania w bawełnę. A zatem – często mniej (słów) znaczy więcej.

Dobrze jest się dać poznać od strony osoby, która słucha i dopiero z tego, co usłyszała, wyciąga wnioski. 


Konkretność wypowiedzi i działań

Zespół potrzebuje precyzyjnych opisów wymagań, zwięzłych i trafnych wypowiedzi, krótkich, owocnych spotkań. Warto więc przygotowywać się przed spotkaniami i przychodzić na nie gotowym, miast przychodzić na flow, jak to czasem mamy we zwyczaju. 


Jakie umiejętności wniesione będą na wagę złota? 

Jako humanista, masz pewien komplet umiejętności, który w każdy zespół IT wejdzie jak złoto. Po studiach humanistycznych pracownicy potrafią myśleć krytycznie, dyskutować oraz skutecznie i klarownie się komunikować. Humaniści są empatyczni, mają dobrze rozwiniętą inteligencję emocjonalną, potrafią zmienić perspektywę, czytać między wierszami, zajmować się storytellingiem. Ich zaletą jest to, że umieją zmusić się do kreatywności, nawet jeśli nie jest ona dominantą ich charakteru – po prostu twórczego podejścia wymaga się od nich już na etapie studiów. Korzyścią jest na pewno też to, że takie osoby, zwłaszcza po socjologii czy antropologii, potrafią identyfikować trendy. Cenną kompetencją jest elastyczność rozumiana jako umiejętność adaptacji do zmian. Warto pamiętać, że każdy produkt IT potrzebuje nie tylko wybitnej technologii, ale też świetnego projektu i komunikacji z użytkownikami.

Skup się na tym, co ty możesz wnieść do zespołu:

  • dobrą komunikację;
  • myślenie abstrakcyjne;
  • pracę z ludźmi, rozumienie ich;
  • cierpliwość;
  • umiejętności pisania i opisywania rzeczywistości. 


Post sciptum

Pamiętaj, że nie jesteś sam. Amerykańskie badania pokazały, że tylko 27% osób pracuje w branży związanej z kierunkiem swoich studiów. Zresztą: wchodząc do świata IT, możesz dalej korzystać ze zdobytej wiedzy i Twoich naturalnych umiejętności, pracować w swoim fachu. 

Rafael Reif, przewodniczący MIT, powiedział, że świat potrzebuje ludzi dwujęzycznych. To znaczy inżynierów zakochanych w sztuce oraz humanistów, którzy rozumieją technologię.

<p>Loading...</p>