9.02.20228 min

Pen Magnet

Dlaczego na rozmowach kwalifikacyjnych częściej odrzuca się seniorów?

Sprawdź, jakich sygnałów doszukują się rekruterzy na Seniorskich rozmowach kwalifikacyjnych i zyskaj przewagę nad innymi kandydatami.

Dlaczego na rozmowach kwalifikacyjnych częściej odrzuca się seniorów?

Rozmowa kwalifikacyjna z Senior Developerem to zagadka, a z programistą juniorem thriller.

Rozmowy kwalifikacyjne Juniorów wyczerpują każdą uncję energii algorytmicznej. Potrzebujesz dużej dawki cukru i kofeiny, aby usiąść nawet do próbnej rozmowy. Ale umówmy się: są one zbyt przewidywalne.

Wyjaśnia to wiele stron internetowych z ćwiczeniami algorytmów, kanały YouTube przygotowujące do rozmowy kwalifikacyjnej i wpisy na blogach mówiące o tym, jak zostać zatrudnionym przez Google. Owszem, przygotowanie się do tego wymaga czasu, ale jest to wykonalne.

Kluczem do uporania się z rozmową kwalifikacyjną dla Seniora jest zrozumienie, że ta sama strategia nie działa w obu przypadkach.

(Uwaga: Powyższe zdanie nie dotyczy rozmów kwalifikacyjnych seniorów z FAAMG+, które siłą rzeczy zawierają o wiele więcej testów algorytmicznych niż rozmowy kwalifikacyjne w innych firmach, choć nie mam tutaj doświadczenia z pierwszej ręki.)

Chciałbym podkreślić cel tego artykułu: W przeciętnej firmie zajmującej się oprogramowaniem istnieje wyjątkowo wysoki wskaźnik odmów dla starszych kandydatów.

Fakt, że nie wszyscy Seniorzy są na rozmowach kwalifikacyjnych, w tym samym czasie (biorąc pod uwagę to samo zadanie) oznacza, że nie jest to problem zapotrzebowania vs. nadmiaru kandydatów.


Jak planowane są rozmowy kwalifikacyjne dla starszych programistów

Jeszcze dekadę temu, na wiele materiałów z rozmów kwalifikacyjnych dla starszych programistów składało się te dwie rzeczy:

  • Znajomość odpowiednich API
  • Znajomość procesu dostarczania i rozwoju oprogramowania


Szczerze mówiąc, kiedyś było to o wiele łatwiejsze niż w rozmowach z Juniorami. Często nawet nie był wymagany test algorytmów!

Rozmowy kwalifikacyjne ze starszymi programistami mają swoją strukturę, niezależnie od tego, czy prowadzący rozmowę i kandydaci są jej świadomi, czy też nie.

Dziś od Starszego Programisty oczekuje się tylko jednej rzeczy — metody oceny przepływu danych. Oczekiwania są zbyt wygórowane: nie ma miejsca na nogi. Nie owijajmy w bawełnę. Nie chodzi tylko o nagromadzenie wiedzy, która pomoże nam przez to przejść. Chodzi o znacznie więcej.

Ale...mierzymy się tutaj z pewną strukturą, niezależnie od tego, czy rekrutujący lub kandydaci są tego świadomi.

Aby uporać się z rozmową kwalifikacyjną seniora, musimy się jej pozbyć.


Wszechobecny czynnik podczas każdej rozmowy kwalifikacyjnej seniora

Zanim zaczniemy, posłużmy się przykładem z życia wziętym.

Jeśli boli Cię gardło, czujesz, że jesteś chory, ale nie wiesz, czy masz grypę, czy może koronawirusa. Ból gardła jest objawem, a nie chorobą. Nie wiesz jeszcze, na co jesteś chory. Jednak jesteś pewien, że coś jest nie tak z twoim ciałem i potrzebujesz dalszych badań laboratoryjnych.

W badaniach poszukuje się specyficznych parametrów, które wykraczają poza objawy. Obecność lub brak tych parametrów w odpowiedniej ilości decyduje o tym, czy jesteś zakażony, czy nie i jaką chorobą.

Osoby, przeprowadzające rozmowę kwalifikacyjną szukają chorób (inaczej przyczyn źródłowych) konkretnych dla nich rodzajów. Podobnie jak laboratoria, ignorują objawy. Jeśli zaserwujesz im zlepek słów specjalistycznego żargonu technicznego i popularne wyrażenia związane z API, to niestety, ale mało prawdopodobne jest, że dostaniesz tę pracę. Każdy może posiąść taką wiedzę googlując coś szybko jeszcze w drodze na rozmowę.

Ale jeśli pokażesz, że jesteś metodyczny, przyciągniesz ich uwagę. Podobnie jak technicy w laboratorium opierają się na metodach, które silnie wskazują na przydatność/nieprzydatność kandydata.

Metody te nazywane są sygnałami. Jest to bardzo stara koncepcja psychologiczna, która ma zastosowanie w każdym rodzaju interakcji międzyludzkich. W okresie godowym, zwierzęta i ptaki wystawiają się, a następnie czekają na sygnał od najbardziej odpowiedniego partnera.

W kawiarniach randkujące pary nieustannie chcą nadawać na tych samych falach. Podobnie jest z rekruterami, tylko że istnieje dla nich bardzo mało poradników na ten temat. Nie brakuje natomiast materiałów potrzebnych do przygotowania rozmowy kwalifikacyjnej.

W tym szaleństwie rozmów kwalifikacyjnych jest jednak metoda. Rekrutujący nie wyczekują poprawnych/niepoprawnych odpowiedzi. Poprzez te odpowiedzi szukają sygnałów.

Sygnałów, a nie informacji.

W języku programowania koncepcja ta została poruszona w książce Rozmowa rekrutacyjna dla programistów, napisanej przez Gayle Laakmann McDowell, słynną trenerkę rozmów rekrutacyjnych, która pracowała w takich firmach jak Google, Microsoft czy Apple. Ponieważ sygnały na rozmowie rekrutacyjnej są niezwykle ważne, radziła kandydatom, aby podczas rozmów przy tablicy komunikowali stan problemu, jaki mają w głowie.


Podsumowując

To nie treść twoich odpowiedzi, ale sygnały, które wysyłasz poprzez te odpowiedzi, przypieczętowują Twój wybór.

Może być tak, że Ty i Twój znajomy uczestniczycie w tej samej rozmowie i popełnicie ten sam błąd, ale to właśnie Twoje uzasadnienie może przekonać rekrutującego, podczas gdy twój znajomy nie będzie w stanie tego zrobić.

Im silniejszy pozytywny sygnał, tym większe są Twoje szanse na powodzenie.


Jakich konkretnych sygnałów wypatrują rekrutujący?

Ponieważ technologie są dość zróżnicowane w swojej naturze, trudno jest wskazać konkretne rzeczy, czy też elementy, dla każdej sytuacji, w jakiej znajduje się Senior Developer. Jednak szeroka klasyfikacja pytań na rozmowie rekrutacyjnej jest zawsze możliwa.

Dla rozmowy kwalifikacyjnej Senior Developera, pytania są podzielone na trzy ogólne kategorie:

Jeśli skupisz się na każdej z tych kategorii, dwie rzeczy staną się dla Ciebie jasne:

  • Wiedza techniczna jest specyficzna dla danej dziedziny. Zdobywałeś ją przez lata. Niewiele już można zrobić w trakcie rozmowy rekrutacyjnej, z wyjątkiem ostrzenia piły. 
  • Pytania z zakresu wiedzy o procesach + zarządzania ludźmi są zazwyczaj bardzo ogólne. Musisz zastanowić się nad swoimi doświadczeniami i pokazać, że albo poradziłeś sobie z nimi z powodzeniem na swój własny, indywidualny sposób, albo że wyciągnąłeś wnioski ze swoich porażek, jak robi to każdy rozsądny człowiek. Stanowią one wspólny mianownik, ale ich proporcje mogą być różne. Przykładowo, jeśli osoba przeprowadzająca rozmowę kwalifikacyjną nie uzna Cię za osobę kompetentną technicznie, może skrócić te pytania lub całkowicie je pominąć. Jednak jeśli wyglądasz i zachowujesz się obiecująco, mogą zagłębić się w Twoją osobę i umieścić Cię na końcowej liście kandydatów.


W skrócie, każde pytanie, które jest zadawane na rozmowie kwalifikacyjnej, mówiąc najogólniej, mieści się w jednej z trzech powyższych kategorii. W domenie technicznej (ogromny, 50% kawałek tortu), może to dalej rozgałęziać się na mniejsze podkategorie.

Kiedy przeczytałem „Rozmowę rekrutacyjną dla programistów”, zauważyłem, że ładnie wyjaśnia, jak kategoryzować problem techniczny na podgrupy, takie jak algorytmy zachłanne, wyszukiwanie binarne itp. Jest to dość powszechne w rozmowach kwalifikacyjnych FAAMG+, gdzie wiedza z zakresu informatyki jest kwestią najważniejszą.


Najważniejsze do zapamiętania

Zauważ, że odpowiedzi na te pytania ujawniają poziom Twojej wiedzy. Z drugiej strony, Twoje rozumowanie ukazane w odpowiedzi, Twój ton, i wszystko inne, co stanowi Twoją opinię, tworzą złożony obraz w umysłach rekrutujących.

Ten obraz jest sygnałem, o którym tutaj mówimy.


Szokujące i zwodnicze objawienie

Większość kandydatów nie potrafi zaklasyfikować problemu do jednego z trzech szerszych przedziałów.

Kategoryzacja pytania kwalifikacyjnego jest również problemem w większości małych i średnich firm podczas rozmów z Senior Developerami. Jedyna różnica polega na tym, że kategorie mają dość szeroki zakres, jak powiedzieliśmy wcześniej.

Oznacza to, że większość kandydatów nie potrafi zaklasyfikować problemu do jednego z trzech szerszych przedziałów.

Ten ostatni wniosek jest dość szokujący, ale w większości przypadków bardzo prawdziwy. Popełniłem ten błąd co najmniej 50 razy podczas moich rozmów kwalifikacyjnych i jestem pewien, że jest to błąd, który jest przyczyną większości odrzuceń kandydatów.

Nie jesteś przekonany? Oto racjonalne uzasadnienie tej teorii:

  • W ogłoszeniach o pracę na LinkedIn sprawdź dane o kandydatach,
  • Nawet w małych i średnich firmach, na jedno stanowisko programisty ubiega się około 60-100 kandydatów. Jest to również uzależnione od sytuacji demograficznej danego stanowiska (choć obecnie nie tak bardzo, ze względu na wzrost zdalnych miejsc pracy w czasie pandemii),
  • Ogłoszenia są publikowane na okres od trzech do sześciu miesięcy, co oznacza, że stanowisko pozostaje nieobsadzone przez długi czas.


To prawda, że często LinkedIn nie odzwierciedla w pełni statusu otwartego stanowiska pracy, ale potwierdziłem swoje przypuszczenia, sprawdzając strony karier w poszczególnych firmach. Możesz zrobić to samo.

Widzimy więc, że rozmowy kwalifikacyjne odbywają się, ale nie znaleziono odpowiedniego kandydata. Dlaczego? Bo portfolia są zestawiane — co potwierdza trwający proces rozmów kwalifikacyjnych (rekruterzy często zamieszczają oferty pracy w aktualnościach).

Jest więc bardzo mało prawdopodobne, że tak wielu doświadczonych kandydatów nie jest wystarczająco dobrych technicznie, a tymczasem nie udaje się znaleźć odpowiedniego kandydata.

Dzieje się tak, ponieważ podczas rozmowy kwalifikacyjnej z Senior Developerem:

  • sygnały nie są emitowane we właściwym czasie. („Nie wiem” to rodzaj odpowiedzi podczas rozmowy, kiedy czuje się szczerość, ale nie daje ci to dobrej oceny, przykro mi!),
  • pozytywne wibracje nie pojawiają się wtedy, kiedy się ich oczekuje (następuje cisza, gdy oczekuje się strategii przejmowania inicjatywy),
  • a nawet jeśli się pojawiają, ich stopień nie jest wystarczający (czuć inicjatywę, ale dość ogólnikowo, mało konkretnie: „Aby umożliwić, dzielenie się wiedzą, stworzę dokument w Google”. Takie tam jedno zdanko.),
  • może, ale tylko może, ktoś spodziewa się fałszywych sygnałów, albo właściwych sygnałów, ukazanych w niewłaściwy sposób (wina rekrutującego, bez komentarza 😐).


Moja ostatnia porażka na rozmowie kwalifikacyjnej

Po prawie 55 minutach wyczerpującej rozmowy kwalifikacyjnej rekruterzy uśmiechali się już do mnie z serdecznością.

Jako ostatnie pytanie pojawiło się to:

Jeśli klient poprosiłby Cię o stworzenie systemu fullstack z klientami mobilnymi, jaka byłaby Twoja odpowiedź?


Ponieważ większość pytań technicznych została już zadana, pomyślałem, że jest to pytanie o proces i/lub zdolność do podejmowania inicjatywy.

Więc moja odpowiedź brzmiała:

Zapytałbym o wymagania.


Oczywiście kontynuowałem temat, zastanawiając się, jak ja bym to zrobił, zadając konkretne pytania na temat systemu zarządzania projektami, którego używają itd.

A jednak zostałem odrzucony. Bardziej szokujący był dla mnie powód odrzucenia:

Czekaliśmy na kogoś, kto przedstawi możliwości techniczne wraz z ich wadami i zaletami, tak aby klient mógł podjąć przemyślaną decyzję. Niestety, mimo że może Pan to posiadać, nie udało nam się tego zobaczyć. Powodzenia następnym razem!


Niesłusznie zakwalifikowałem pytanie techniczne do pytania związanego z procesem!

Pocieszałem się: przecież nie znałem kontekstu. Jednak stało się to tylko pretekstem, ponieważ nie próbowałem skategoryzować pytania. Przegrałem wygraną już grę.


Pułapka na myszy jest już zaprojektowana

Rozmowy kwalifikacyjne z Senior Developerami są zagadką. Nie bez powodu są one zaprojektowane podobnie jak pułapki na myszy.

W firmie produktowej Starszy Programista musi wchodzić w liczne interakcje z interesariuszami. W firmach konsultingowych jest to jeszcze trudniejsze, ponieważ interesariusze należą do stron o sprzecznych interesach — konkurentów i klientów.

Niejasne pytania podczas rozmowy kwalifikacyjnej są specjalnie tak zaprojektowane, aby sprawdzić zdolność przetrwania kandydata. W świecie napędzanym przez zachłannych właścicieli produktów Agile, nieszczęsny Deweloper, który daje zbyt wiele za zbyt mało, zostaje błyskawicznie zjedzony żywcem.

A wszystko sprowadza się do jednego: skategoryzowania problemu i nadania jak najbardziej konkretnej, pozytywnej wibracji dla danego pytania. Bez zbędnego gadania, bez sprzecznych sygnałów.

Traktuj swoje rozmowy kwalifikacyjne bardziej jako punkty poboru opłat, a nie jak lustrzane domy.

I powiedzmy to sobie tutaj, nie ma znaczenia czy się udało, czy też nie. Jeśli według nich nie jesteś odpowiednim wyborem, to częściej niż nie, nie są oni odpowiednim wyborem dla Ciebie.


Wnioski

Wraz ze wzrostem popularności metod Agile i lean startup, pracodawcy nie myślą już o napływających talentach jak o zasobach. Postrzegają je jako długoletnich partnerów i interesariuszy.

Rozmowy kwalifikacyjne z Senior Developerami stały się znacznie bardziej humanistyczne w swoich założeniach, choć niekoniecznie w sposobie ich przeprowadzania.

Niezależnie od tego, powinieneś myśleć o radzeniu sobie z nimi trochę jak o randce, a nie jak o teście.

Koniec końców Twoim celem nie jest to, aby zostać wybranym, ale poczucie, że zrobiło się to dobrze.


Oryginał tekstu w języku angielskim przeczytasz tutaj.

<p>Loading...</p>