10.10.20223 min

Maciej OlanickiRedakcja Bulldogjob

CTO Microsoftu rwie włosy z głowy przez Gita

Sprawdź, jakich problemów przysporzył CTO Microsoft Azure system Git.

CTO Microsoftu rwie włosy z głowy przez Gita

Mark Russinovich to jeden z najbardziej uznanych autorytetów w kwestii produktów Microsoftu, co doprowadziło go do objęcia stanowiska CTO kluczowego działu korporacji odpowiadającego z lwią część jej przychodów – działu Microsoft Azure. 


Russinovich znów uderza

W ostatnim czasie o Russinovichu zrobiło się głośno, gdy wygłosił postulat porzucenia języków C i C++. Uważa on je za relikt i choć zdaje sobie sprawę, że trudno sobie wyobrazić przepisanie całego oprogramowania opracowanego z użyciem C i C++ np. na Rusta – jest to wyzwanie karkołomne czy wręcz niemożliwe do zrealizowania. Można jednak umówić się, że od konkretnego dnia nikt już nie będzie rozpoczynał w C i C++ nowych projektów i właśnie tego chce CTO Azure.

Na tym jednak nie koniec mocnych słów – po krytyce archaicznych jego zdaniem języków oprogramowania przyszedł czas na narzędzie, bez którego trudno sobie dzisiaj wyobrazić pracę nad oprogramowaniem – suchej nitki Russinovich nie został bowiem na Gicie. Według niego system kontroli wersji autorstwa Linusa Torvaldsa to „najbardziej nieintuicyjny i przestarzał interfejs oprogramowania, z jakiego kiedykolwiek korzystał”, co doprowadza go do chęci „rwania włosów z głowy”.


W podobnym tonie wypowiadają się komentujący wpis Russinovicha programiści – nawet ci, którzy doceniają możliwości Gita zgadzają się, że nie jest on pozbawiony wad. Pada nawet sugestia, że niezadowolony ze swojego działa ma być zresztą także sam Linus Torvalds, na co jednak trudno znaleźć potwierdzenie. Co prawda wielokrotnie i dosadnie krytykował on serwis GitHub, niemniej Git ma być według swojego twórcy dowodem na to, że nie jest on „jednostrzałowcem”, który nie stworzył nic ważnego oprócz Linuksa.


Torvalds o Gicie

W rozmowie z przedstawicielami Linux Foundation z okazji 10. urodzin Gita, Torvalds był dla swojego dzieła znacznie bardziej wyrozumiały niż Russinovich:

Jestem bardzo zadowolony z Gita. Sprawdza się znakomicie podczas prac nad jądrem i nadal spełnia wszystkie moje oczekiwania. Ciekawe, że został zaadaptowany w tak wielu innych projektach. Stało się to zaskakująco szybko. (...) Może zobaczymy coś nowego w nadchodzącym 10-leciu, ale gwarantuję, że będzie to podobne do Gita. To nie tak, że wszystko robi on dobrze, ale ma wszystkie sprawy rozwiązane w taki sposób, jak żaden system kontroli wersji wcześniej.


Rozwiązania problemów 

Nie zgodziłby się z tym pewnie nie tylko Russinovich, ale także śledzący jego konto na Twitterze. Nie tylko wskazują oni wiele problemów Gita, na czele przede wszystkim z ogólnym skomplikowaniem czy konfliktami merge’ów, ale także wskazują na potencjalny zamiennik, jakim mógłby być Mercurial. Rozwiązaniem części problemów Gita ma być także korzystanie z klientów zapewniających graficzny interfejs użytkownika dla, jak np. Fork lub Ditto. Dostrzegane są także wspomniane już problemy GitHuba podnoszone przez Linusa Torvaldsa, których rozwiązaniem może być przeniesienie projektu na GitLaba.

Problemy z Gitem według wielu najlepiej ujmuje poniższy odcinek XKCD. A jakie są wasze doświadczenia z Gitem – czy rzeczywiście korzystanie z niego to taki koszmar, jak uważa CTO Azure?

 

<p>Loading...</p>