Nasza strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

Co dalej z jądrem Linux? Linus Torvalds odpowiada!

Mateusz Jarosz Redakcja Bulldogjob
Poznaj obecny kierunek rozwoju Linuksa, o którym opowiedział sam Linus Torvalds.
Co dalej z jądrem Linux? Linus Torvalds odpowiada!

Podczas tegorocznej odsłony Open Source Summit North America o kierunku rozwoju Linuksa opowiadał jego twórca. Mimo że Linus Torvalds w ostatnich lat nieco okiełznał swój temperament, to każdorazowo jego wypowiedzi wzbudzają duże zainteresowanie, czemu zresztą nie należy się dziwić. Wszak to twórca być może najważniejszego kawałka kodu na świecie, bez którego niemożliwe byłoby działanie trudnej do oszacowania liczby urządzeń, systemów i usług. Zwłaszcza że Torvalds chętnie dzieli się swoimi obserwacjami rynku IT i hipotezami co do jego przyszłości.


30 lat minęło

Nie inaczej było podczas Open Source Summit North America, która w tym roku rozpoczęła się od uczczenia trzydziestych urodzin jądra. To było okazją, aby Torvalds i towarzyszący mu Dirk Hohndel, szef działu rozwijającego oprogramowanie open source w VMware, pokusili się o zarysowanie różnic w rozwijaniu oprogramowania dziś i w roku 1991. Przede wszystkim zwrócili oni uwagę, że wówczas deweloper miał znacznie większą kontrolę i wiedzę o działaniu poszczególnych komponentów. 


Hohndel stwierdził: „gdy rozpoczynaliśmy pracę, znacznie łatwiej było wdrożyć się w projekt. Wszystko zdawało się bardzo wygodne w zarządzaniu, łatwo można było uzyskać ogląd całości. Dzisiaj budujesz z użyciem szybkich, małych rzeczy dzięki Kubernetes, z kilkoma mikroserwisami, kontenerami i używasz kilku instancji S3 na backendzie – tak naprawdę nie masz zielonego pojęcia, co działa na twoim komputerze”. 

Wtórował mu Torvalds, który z punktu widzenia inżynierii oprogramowania zauważa, że dziś deweloper jest znacząco dalej niż przed 30 laty od fizycznego sprzętu. Cały stos technologiczny był wtedy znacznie prostszy do zrozumienia. Różnica jest na tyle duża, że Torvalds stwierdził, że nie ma pewności, czy gdyby do prac nad Linuksem zabrał się dzisiaj, to czy mógłby zbliżyć się do programowania sprzętu w takim stopniu, aby umożliwiłoby mu to zrozumienie jego działania. 


Linux i Rust

Podczas konferencji nie mogło także zabraknąć wielokrotnie podnoszonej omówienia kwestii pisania nowych komponentów Linuksa na język Rust. Niektórzy postulują, by na Rusta przepisać cały kernel. Nastawienie Torvaldsa jest wobec takiej innowacji entuzjastyczne, choć nie należy oczekiwać rewolucji. 

Pierwsze nowe moduły w Ruście pojawią się najprawdopodobniej w przyszłym roku, nie wiemy jednak, czy trafią one do kanału mainline. Torvalds pozostaje wierny C, jednak zauważa że rozwiązania użyte w tym języku nie zawsze są logiczne, dostrzega także problem łatwych do przeoczenia błędów. 

Warto przypomnieć, że kwestię przepisania starszych komponentów Windowsa na Rusta rozważa także Microsoft. Według analityków z Redmond lwia część błędów w Windowsie skutkujących nieoptymalnym zarządzaniem pamięcią wynika właśnie z bolączek związanych z pracą w C. Użycie Rusta miałoby się więc bezpośrednio przełożyć na zwiększenie bezpieczeństwa całego systemu. Już dziś można zatem założyć, że w przyszłości Rust coraz częściej będzie zastępował C i C++ w roli domyślnego języka niskopoziomowego kodu. 


Co dalej?

Podczas konferencji padło pytanie o to, jak będzie wyglądać praca nad jądrem za 20 lat. Odpowiedział on, że – podobnie jak ma to miejsce w przypadku cyklu wydawniczego samego jądra – nie planuje on rzeczy dalej niż na 6 miesięcy naprzód: „byłem bardzo szczęśliwy, że mogłem rozwijać jądro przez ostatnie 30 lat. Jakoś nie widzę się w roli programisty, kiedy będę miał 70 lat. Jednak z drugiej strony kiedyś nie widziałem się w niej w wieku 50 lat. Więc… zobaczymy”. 

Rozpocznij dyskusję

Lubisz dzielić się wiedzą i chcesz zostać autorem?

Podziel się wiedzą z 160 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej