Nasza strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

Linus Torvalds obraża… samego siebie

Linus Torvalds rozpoczyna 2021 rok typowymi dla siebie krytycznymi wypowiedziami. Ostatnio obraził nawet… samego siebie.
Linus Torvalds obraża… samego siebie

Rok jeszcze dobrze się nie zaczął, a Linus Torvalds zdążył już skrytykować Intela i... zaatakować samego siebie. Fiński programista stwierdził, że jego ostatni post dotyczący rozwoju rc3 to wypowiedź bez ładu i składu wygłoszona przez szalonego starca

W swojej poprzedniej wypowiedzi przewidywał on, że ostatni tydzień byłby niezbyt produktywny ze względu na to, że wielu specjalistów będzie jeszcze w świątecznych nastrojach. Co więcej, trzeba trochę czasu, zanim raporty o błędach zaczną się w ogóle pojawiać. Linus musiał być jednak pozytywnie zaskoczony, bo przyznał, że tydzień po wolnym rzeczywiście zaczynał się powoli, ale finalnie specjaliści byli w stanie wprowadzić dużo fixów do rc3 Linuksa 5.11.

Samo rc3 okazało się o wiele większym release candidate niż „typowe wydania rc3”. Torvalds powiedział również, że to, co udało się osiągnąć w zeszłym tygodniu, sprawia, że Linux 5.11 jest już rozwijany w normalnym tempie developerskim. Wolne się więc na dobre skończyło. 

Linus przypuszczał również, że przez to, iż akurat mieliśmy okres świąteczny, potrzebny będzie jakiś dodatkowy release candidate - fiński programista przyznaje jednak, że jego teoria była błędna. Niemniej jednak Torvalds mówi, że taki scenariusz jest nadal prawdopodobny, zwłaszcza jeśli po drodze pojawią się jakieś duże problemy w developmencie. Na razie wszystko jednak wygląda dobrze.


Co Torvalds miał na myśli?

Może się wydawać, że Torvalds w tyradach zaszedł tak daleko, że zaczął nawet uderzać w samego siebie. Nie można nie odnieść jednak wrażenia, że twórca kernela chwali tutaj społeczność, a nawet jeśli nie, to z pewnością jest mile zaskoczony ich gotowością do pracy i zaangażowaniem w rozwój Linuksa.


To gdzie jest teraz Linux?

Linux 5.10, czyli obecnie najnowsza wersja kernela, została wydana w grudniu 2020. Linus obiecywał z resztą, że pojawi się ona jeszcze przed Świętami Bożego Narodzenia - i tak też się stało. Obecnie trwają pracę nad wersją 5.11, a tutaj mamy za sobą już 3 release candidates. 

Torvalds powiedział, że w zeszłym tygodniu nie dokonano żadnych specjalnie ciekawych zmian w kernelu, niemniej jednak pojawiły się rzeczy, które można już testować.

Linus pisze, że prawie połowa rc3 to sterowniki. Resztę stanowią: poprawki dotyczące architektury (np. update’y dotyczące arm64), zmiany w dokumentacji, kodu plików systemowych oraz networkingu. 

Według fińskiego programisty wszystko wygląda dobrze i nie ma się za bardzo czym martwić. 

1 komentarz

Lubisz dzielić się wiedzą i chcesz zostać autorem?

Podziel się wiedzą z 160 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej