Nasza strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

Giganci technologiczni wspierają pracę zdalną w czasie pandemii

Razem ze zwiększoną liczbą zachorowań na COVID-19, rośnie też użycie aplikacji wspomagających pracę zdalną.
Giganci technologiczni wspierają pracę zdalną w czasie pandemii

Microsoft, Google, Zoom oraz Slack starają się nadążyć z zapotrzebowaniem na ich darmowe oprogramowanie dedykowane tym, którzy pracują zdalnie. Obecnie wiele firm deleguje swoich pracowników do pracy z domu w związku ze wzrostem liczby zachorowań i zgonów na chorobę wywołaną przez nowego koronawirusa. Sytuacja być może się jeszcze zaogni, gdyż wczoraj WHO ogłosiło pandemię. 

Przy obecnym stanie rzeczy technologiczne giganty starają się wspierać trend pracy z domu, jak mogą. 


Wzrost zapotrzebowania

Wśród pracowników używających Microsoft Teams w Chinach, od początku stycznia nastąpił 500-procentowy wzrost zdalnych konferencji, spotkań i calli. Tendencja wzrostowa utrzymuje się również w Stanach Zjednoczonych. 

Pomimo tego, że Slack czy Zoom unikają bezpośrednich komentarzy na temat wzrostu zapotrzebowania na ich technologię, dużo można dowiedzieć się z zewnętrznych danych. Badania firmy Productiv zajmującej się śledzeniem użycia danego oprogramowania w firmach, wykazały, że użycie Zooma wzrosło o 30 procent od początku lutego, zarówno dla firm, które wprowadziły ograniczenia w podróżowaniu, jak i tych, które takich obostrzeń nie wprowadziły. 

Wzrost popularności aplikacji takich jak Teams, Google Hangouts czy Slack, można też zaobserwować w ogólnej ilości pobrań. Zoom stał się w tym tygodniu numerem jeden w Stanach Zjednoczonych, jeżeli chodzi o ranking aplikacji biznesowych, Teams wskoczyło na 4 miejsce w App Store, a Hangouts Meet i Slack pozostały odpowiednio na 10 i 11 miejscu. Podobna sytuacja ma miejsce Google App Store. 


Wspieranie pracy zdalnej

Prawdopodobnie w związku z powyższym, Zoom zwiększył limit czasowy calli dla darmowych wersji programu w Chinach, jak i dla szkół w Japonii, Włoszech i Stanach Zjednoczonych. 

Co więcej, Microsoft oferuje wersję premium swojego oprogramowania Teams za darmo przez najbliższe pół roku i usunie limity użytkowników w darmowych wersjach oprogramowania. Podobne kroki podjęło Google, które ogłosiło, że udostępnia swoje programy do wideokonferencji i większych spotkań (do 250 uczestników) do Google Suite. 


Wzrost zapotrzebowania, a poprawne działanie aplikacji

Jak widać, zapotrzebowanie na aplikacje wspomagające pracę zdalną bardzo wzrosło. Aplikacje oferowane przez gigantów technologicznych będą jednak bezużyteczne, jeśli przestaną działać. Downdetector donosi, że Zoom, Teams oraz Slack miały ostatnio kilka awarii, ale nie były one na tyle ciężkie, aby sygnalizować, że to przez wzrost pracy zdalnej.

Co więcej, Slack zapewnia, że ich oprogramowanie działa dobrze i fakt, że coraz więcej ludzi pracuje z domu, a nie w jednym biurze, nic nie zmienia. Microsoft twierdzi z kolei, że zrobi wszystko, aby Teams działał poprawnie. 


Podsumowanie

Podczas gdy nowy koronawirus zaraża coraz więcej ludzi, delegowanie pracowników do pracy z domu wydaje się nie tyle rozsądne, ile konieczne. Można zastanowić się w tym momencie, w jaki sposób odbije się to na sposobie pracy, jaki teraz znamy i czy praca zdalna ma szansę stać się nowym standardem.

Lubisz dzielić się wiedzą i chcesz zostać autorem?

Podziel się wiedzą z 160 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej