Nasza strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

Kolejny duży event odwołany z obawy przed COVID-19

Świat technologi coraz bardziej odczuwa skutki epidemii, ponieważ ważne wydarzenie są albo odwoływane, albo przenoszone online.
Kolejny duży event odwołany z obawy przed COVID-19

Ostatnio coraz więcej słyszy się o przypadkach, w których duże firmy technologiczne odwołują udział w swoich konferencjach, bądź innych ważnych wydarzeniach z powodu epidemii choroby wywołanej przez nowego koronawirusa. Najpierw Facebook anuluje konferencję programistyczną F8, a potem Google przenosi się online z wydarzeniem Cloud Next i odwołuje I/O — swoje największe wydarzenie w roku mające się odbywać od 12 do 14 Maja.

Jednak w przeciwieństwie do Cloud Next, firma z Mountain View nie ogłosiła jeszcze, czy I/O również odbędzie się zdalnie, ale pytanie pozostaje otwarte. Na razie wiadomo tylko tyle, że uczestnicy dostaną zwrot pieniędzy za bilety i nie będą musieli brać udziału w następnej sprzedaży.


Konferencje przejdą do online’u?

W związku z panującą epidemią unikanie organizacji wydarzeń, które skupiają fizycznie wiele osób, wydaje się jak najbardziej rozsądne. Wczorajszy przypadek choroby COVID-19 w Polsce został właśnie spowodowany tym, że „pacjent zero” wrócił z imprezy karnawałowej odbywającej się w zachodnim landzie Niemiec. 

Jednak w erze internetu i sporych możliwości technicznych, odwołanie „fizycznego” aspektu wydarzenia nie musi oznaczać, że nie może się ono odbyć. I podczas gdy calle online są już wykorzystywane do spotkań firmowych i warsztatów na porządku dziennym, to ciekawym wyzwaniem może być przeprowadzenie w taki sposób wydarzenia masowego. 

Konferencje technologiczne, oprócz strony merytorycznej, mają inną bardzo ważną funkcję — networkingową. Są po prostu spotkaniem pewnej społeczności, co umożliwia poznanie nowych ludzi i wymianę doświadczeń. Na wielu konferencjach lokalnych ten aspekt jest nawet ważniejszy.

Konferencjom typu Google I/O przejście w świat online nie powinno bardzo zaszkodzić. Mimo że w poprzednich edycjach brało udział około 5 tysięcy osób, to znacznie większa populacja zbierała się, oglądając livestreamy z wydarzenia, czy też potem odtwarzając najważniejsze prelekcje na Youtube. Taką widownię przyciągają aspekty merytoryczne i nowinki od technologicznych gigantów.

Dlatego wydaje się, że duże, międzynarodowe konferencje z jednej strony niosą największe ryzyko dla uczestników, a z drugiej najlepiej poradzą sobie w świecie online. Jeżeli sytuacja z koronawirusem ulegnie pogorszeniu, to zagrożone mogą być konferencje lokalne, gdzie to ludzka atmosfera jest najważniejszym czynnikiem. Może się okazać, że przenoszenie takich konferencji w świat online nie będzie spełniało swojej roli, ze względu na ograniczoną interakcję między uczestnikami czy też uczestnikami a prelegentami.


Podsumowanie

Można się w tej chwili zastanowić, czy rok 2020 będzie rokiem, w którym konferencje technologiczne i większe wydarzenia będą się odbywać tylko zdalnie. I czy taka forma prowadzenia eventów ma w ogóle sens? Bo nawet jeśli organizacja wydarzeń w taki sposób okaże się sukcesem dla jednej firmy, to dla innej może się absolutnie nie sprawdzić, bo zabieramy istotny czynnik ludzkich interakcji.

Rozpocznij dyskusję

Lubisz dzielić się wiedzą i chcesz zostać autorem?

Podziel się wiedzą z 160 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej