Nasza strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

Jak poradziłem sobie z wypaleniem zawodowym

Ravi Shankar Rajan Program Manager / SAP Delivery Manager
Sprawdź, co może być źródłem wypalenia zawodowego, jak się ono objawia oraz poznaj sposoby na jego przezwyciężenie.
Jak poradziłem sobie z wypaleniem zawodowym

Dokładnie dziesięć lat temu siedziałem sam w swoim biurze i płakałem. Doskonale pamiętam ten moment. To wtedy zorientowałem się, że coś jest mocno nie tak. Nie miałem motywacji do pracy, a sprawy wymykały mi się spod kontroli. Czułem się źle z samym sobą i nie miałem pojęcia, jak to naprawić.

Dojście do siebie i odzyskanie kontroli nad własnym życiem zajęło mi niewiele ponad rok. Powrót do zdrowia był bolesny, ale wyniki były motywujące. Rozpoczął się zupełnie nowy rozdział w moim życiu.


Moja historia

W tamtym czasie pracowałem jako Senior Developer. Byłem częścią wspaniałego zespołu, lubiłem moją pracę, ponieważ miałem dużo czasu na projekty poboczne i freelancing. Byliśmy zgranym zespołem - razem pracowaliśmy, mieszkaliśmy i imprezowaliśmy.

Przełożeni byli zadowoleni z mojej pracy, a zespół uważał mnie za naprawdę dobrego programistę. Uwielbiałem to robić, zwłaszcza, że widziałem pozytywne efekty swojej pracy dla całego teamu.

Aż pewnego dnia mój bezpośredni przełożony złożył wypowiedzenie. Powstała lukia i zostałem awansowany na menedżera, żeby ją zapełnić. Cieszyłem się z tego, że zrobiłem tak duży krok w mojej karierze w tak krótkim czasie. 

Potem zaczęły się kłopoty. Moja rola zmieniła się całkowicie z programowania na „zarządzanie” zespołem. Zacząłem spędzać coraz więcej czasu na działaniach takich, jak project management, zarządzanie klientami i zasobami, a mniej na rzeczach, które lubiłem robić wcześniej.

Powoli - na tyle powoli, że tego nie zauważałem - przestawałem tworzyć kod. Stwierdziłem, że skoro nie pomagało mi to w rozwoju kariery na tym stanowisku, nie jest to ważne. Przestałem pracować nad pobocznymi projektami i jako freelancer, a zamiast tego, całą energię poświęciłem na zarządzanie i budowanie zespołu.

Ostatecznie wszystko zaczęło na mnie spadać. Stałem się punktem kontaktowym w sprawie każdego problemu.

Ścieranie zasobów? Skontaktuj się z Ravi
Demo klienta? Skontaktuj się z Ravi

Czułem się przytłoczony. Ciągnięto mnie we wszystkie strony i zacząłem czuć się jak łódź bez steru. Moi koledzy z drużyny zaczęli mnie unikać, gdy zacząłem wyładowywać na nich swoją frustrację. Zaczęli zmniejszać swój zakres obowiązków i zostawiali mnie samego do gaszenia wszystkich pożarów.

Stałem się ulubionym workiem treningowym dla wszystkich - dla moich kolegów, przełożonych i klientów. Próbowałem to sobie zrekompensować w jedyny sposób, jaki znałem - pracując jeszcze ciężej. To tylko pogorszyło sytuację. W ciągu kilku miesięcy przeszedłem z osoby wysoce produktywnej i zmotywowanej, do wyczerpania i zwątpienia w każdą podjętą decyzję.

W końcu sytuacja stała się tak zła, że praca mnie nie obchodziła, a motywacja do robienia czegokolwiek innego zniknęła. Nie mogłem nawet spojrzeć w oczy moim kolegom. Znalazłem więc jedyne miejsce, w którym mogłem być sam - mój boks. I płakałem.

Wiedziałem, że coś jest mocno nie tak, ale nie miałem pojęcia, co, ani jak to naprawić.


Powrót do harmonii

Następnego dnia skonsultowałem się z psychiatrą, która powiedziała, że cierpię na wypalenie zawodowe. Wielokrotnie słyszałem o wypaleniach, które miały miejsce u innych. Tym razem sam tego doświadczyłem. 

  • Dlaczego ja? - zapytałem
  • Wypalenie zawodowe to nie choroba, lecz uraz. Nie wysuszyłeś swojej studni kreatywności, tylko przepracowałeś kreatywne mięśnie. Zapomniałeś się w tym czasie rozciągnąć. Powtórzyłeś zbyt wiele razy te same ruchy, nadmiernie rozbudowując jedne sekcje, a osłabiając inne. - powiedziała


Dobrą wiadomością jest to, że zawsze możesz wrócić do formy. Zaakceptuj wypalenie jako kolejną część tego procesu.

Będą chwile, w których się załamiesz i będą takie, w których będziesz siebie podziwiać. Bądź jednak pewny, bez względu na to, jak się czujesz w danej chwili, na końcu tunelu zawsze jest światło i możesz się wyrwać z ciemności.

Zgnieć wstyd jak puszkę po Coli i wrzuć do najbliższego kosza. Umysł pełen negatywnych myśli tylko zniekształci Twój osąd i pogorszy wypalenie.

Pierwszą przyczyną wypalenia jest nie stawianie granic. Rozmawiałem z terapeutą przez godzinę, a zanim wyszedłem, wiedziałem, jakie granice chcę ustalić w życiu. 


Żadnych telefonów i maili po 21 

Byłem dostępny cały czas, co stworzyło zły precedens. Wyłączam teraz telefon i pocztę po 21. Zgodnie z oczekiwaniami, nie zostało to dobrze przyjęte. Moi szefowie i klienci dali mi kilka wykładów na temat odpowiedzialności i mojego zakresu obowiązków. Dzielnie się jednak trzymałem. I potem sytuacja zaczęła się zmieniać.  

Zabawne jest to, że praca automatycznie wypełnia czas dostępny do jej ukończenia. Więc jeśli masz pracę, którą można wykonać w 2 godziny, ale masz na to 3, to automatycznie wykorzystasz cały swój dostępny czas. To bardzo ludzkie, dlatego wszystko musi mieć granice, nawet osiąganie najlepszych wyników. 

Wszyscy zdali sobie teraz sprawę, że mój dostępny czas stał się teraz skończonym zasobem i należy go rozsądnie wykorzystać. Mój szef zaczął planować spotkania w godzinach pracy, a moi klienci będą się teraz kontaktować tylko w dostępnym czasie.

Członkowie mojego zespołu zaczęli brać pełną odpowiedzialność w moim czasie wolnym od pracy. Mój cel polegający na delegowaniu odpowiedzialności został wreszcie osiągnięty.

Krok po kroku zaczynałem czuć się sobą. Moja kreatywność zaczęła wracać. Znów zacząłem pisać kod.


Opuściłem wszystkie konfy na WhatsAppie

Grupowe konwersacje zaczynały jako przydatny dodatek do przesyłania wiadomości, ale ostatnio sytuacja się zaogniła. Jestem w 12 grupach oficjalnych i około 40 grupach pół formalnych ad hoc.

Następnie są grupy rodzinne: najbliższa rodzina i dalsza rodzina, ze zdjęciami dzieci często pojawiającymi się na ich duplikatach. Co możesz zrobić? Musisz odpowiedzieć! "Taki słodki! Jest już taka duża! (emoji z oczami serca)”. Mój brat ma dziewczynę, ale nie jest jeszcze żonaty - więc mamy dwie grupy o różnym poziomie znajomości: jedna z nią, druga bez (niestety, czaty są wymienne - nikt nie wie, dlaczego ta szarada w ogóle istnieje).

Główną przyczyną wypalenia zawodowego jest reagowanie na każde powiadomienie pochodzące z tych grup. Najgorsze jest to, że nie możesz odejść. To grzech śmiertelny! Społeczne konsekwencje „Ravi opuścił grupę” są okropne. Jest to odpowiednik odwrócenia się i odejścia.

Opuściłem jednak wszystkie grupy naraz. Jeśli ktoś chce się ze mną skontaktować, może wysłać mi wiadomość tekstową. W taki sposób mam teraz kontrolę i mogę odpowiadać kiedy chcę. O 21.00 nadchodzi czas na przełączenie telefonu w tryb samolotowy i poświęcenie czasu osobom fizycznym.


Najważniejsze: miej czas dla siebie

Podobnie jak było ze spaniem, nigdy nie miałem czasu na ćwiczenia.

Ćwiczenia fizyczne są teraz częścią mojej cotygodniowej rutyny. Nie lubię chodzić na siłownię, ale naprawdę lubię biegać. Bieganie pozwala mi oczyścić umysł. Kiedy tylko czuję, że potrzebuję inspiracji, biegam. Bieganie mnie spowalnia, pozwala podziwiać otaczający świat i daje mi świetny sposób na wypalenie nadmiaru stresu i zrozumienie moich pomysłów.

W ten sposób mam teraz przedziały czasowe, które przeznaczam na pracę freelancera i moje pasje. Posiadanie pobocznego projektu pozwala mi zachować kontrolę. Wcielasz się w rolę projektanta i klienta. Poboczny projekt to świetny sposób na naukę i zarobienie dodatkowej gotówki - a jeśli masz okropny dzień w pracy, zawsze możesz liczyć na to, że robienie czegoś innego pozwoli Ci nie wyjść z siebie. 

I najważniejsze, czas dla rodziny po 21.00 każdego dnia. Znów cieszę się z towarzystwa mojej córeczki. Znalazłem 1000 różnych sposobów na rozśmieszenie jej i cieszę się z niepodzielnej uwagi, którą dostaję.

Jak słusznie powiedziała Regina Brett:

Twoje dzieci mają tylko jedno dzieciństwo. Niech będzie niezapomniane.

Rozpocznij dyskusję

Lubisz dzielić się wiedzą i chcesz zostać autorem?

Podziel się wiedzą z 160 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej