Nasza strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

Rebranding osobisty - czyli jak wkroczyłem w świat IT

Przemysław Pniak Analityk Biznesowy / Mountainsoft
Sprawdź, co musisz wiedzieć, planując rebranding oraz jak dobrze zabrać się za przebranżowienie.
Rebranding osobisty - czyli jak wkroczyłem w świat IT

Poniższy tekst bazuje na moim osobistym doświadczeniu i moich odczuciach. Przedstawię w nim, co ja robiłem i co według mnie może zrobić osoba, która chce się przebranżowić i wkroczyć do świata IT. Jednak nie jest to na pewno jedyna droga. 

IT zawsze było blisko mnie mimo, że nie zwracałem większej uwagi na to, że tak się dzieje. Już w szkole średniej zakładałem sieć lokalną oraz robiłem szkolną stronę internetową. W pierwszej poważniejszej pracy, mimo iż wiodącą rolę pełnił handel i obsługa klienta, to dodatkowo pełniłem rolę administratora sieci lokalnych, grafika przy składaniu gazetki czy projektowaniu plakatów wyprzedażowych. Nigdy nie było to moje główne zajęcie, ale zawsze te zadania sprawiały mi ogromną satysfakcję. 

Stąd też po 14 latach pracy w zawodzie handlowca postanowiłem zmienić branże już tylko na IT. Jeżeli tak jak ja masz ochotę się przebranżowić to mam nadzieję, że poniższy artykuł uświadomi cię z czym to się wiąże.

Wielu ludzi, z którymi do tej pory spotkałem się, jako główny powód przebranżowienia się i wejścia do świata IT, na pierwszym miejscu podaje wysokie zarobki. Każdy z nich wyobrażał sobie, że wystarczy trochę się pouczyć i zaraz będą mieli wypłatę 15000+ na rękę. Ja też tak trochę na początku myślałem, a potem dostałem kubeł zimnej wody na głowę. Takie i oczywiście większe zarobki są osiągalne, ale żeby się ziściły, potrzeba dużo pracy i samozaparcia, szczególnie dla osób które zmieniają branże. Dlatego na samym początku najważniejsze według mnie jest…


Nauczyć się uczyć 

Branża IT, obojętnie w którym kierunku zamierzasz się specjalizować - czy to będzie programowania, front-end, back-end czy może testy automatyzujące -  to przede wszystkim samokształcenie. To, jak dobrze i szybko potrafisz sam się czegoś nauczyć, bardzo mocno zdefiniuje to, co osiągniesz. W tym świecie technologia zmienia się bardzo szybko. Co roku pojawiają się i zaczynają funkcjonować nowe rzeczy, a część staje się przestarzała i zaczyna odbiegać od standardów. 

Gdy zaczynałem uczyć się zawodu testera, miałem stałą pracę, w której niejednokrotnie wpadały mi nadgodziny. Dodatkowo musiałem poświęcić sporo czasu mojej kilkumiesięcznej córeczce, a i koło domu wypadało trochę popracować. Tak więc czasu na naukę pozostawało naprawdę niewiele. Jeżeli w tym momencie również masz sporo zajęć i nie jesteś w stanie znaleźć czasu na systematyczną naukę, to odpuść sobie przynajmniej do czasu, gdy będziesz w stanie wygospodarować ten czas. Ja postawiłem sobie za cel poświęcać co najmniej 8 godzin tygodniowo na naukę w domu. 

Uczyć można się z wielu źródeł. Dla bardziej oszczędnych polecam kursy i szkolenia na platformach typu Udemy lub też darmowe materiały dostępne na YouTube. Dla osób z trochę większą gotówką na start, polecam wykupić kurs stacjonarny

Sam wybrałem dodatkowo taką drogę z kilku powodów. Niewątpliwą zaletą takiego kursu, o której o dziwo mało kto wspomina, jest możliwość nawiązania dobrego kontaktu z wykładowcami. Dzięki temu nawet po kursie jesteś w stanie z porozmawiać z nimi o problemach z materiałem, dostać podpowiedzi, gdzie szukać zadań oraz jak i czego najlepiej się uczyć. Jednak najważniejszą rzeczą, jaką powinieneś lub też powinnaś wynieść z tego kontaktu, jest możliwość “polecenia” Ciebie do pracy. I tutaj z pomocą przychodzi LinkedIn.


Pokaż się z jak najlepszej strony

Jeżeli jeszcze nie masz konta na LinkedIn, to czas najwyższy nadrobić zaległości. Ten portal, to taki odpowiednik Facebooka, ale ukierunkowany na profil zawodowy. Nie znajdziesz tam zdjęć kotków, za to spotkasz wielu ludzi, którzy pokazują swoje sukcesy w różnych branżach oraz takich, którzy poszukują specjalistów w różnych dziedzinach. Nas oczywiście najbardziej interesują rekruterzy IT

Jeżeli jako uczestnik/uczestniczka kursu stacjonarnego dodałeś wykładowców do swoich znajomych, to już połowa drogi do sukcesu. Wśród ich znajomych prawie na pewno znajdziesz rekruterów, których możesz zaprosić do swojej sieci kontaktów. Warto przy zaproszeniu dodać jakąś wiadomość, np. “Witam. Jestem młodym programistą/testerem i poszukuje pracy nad ciekawymi projektami które pozwolą rozwijać moje umiejętności. Zapraszam na mój profil celem zapoznania się z moją osobą i moimi osiągnięciami.” Pierwsza wiadomość może być krótka lub dłuższa (istnieje jednak limit znaków), ale może też nie być jej wcale, jednak pierwsze wrażenie jest ważne.

Uzupełnij oczywiście odpowiednio swój profil w serwisie. Niech on stanie się Twoim CV online. Dodaj umiejętności i doświadczenie zawodowe, uzupełnij zdjęcie i pochwal się certyfikatami. Dodatkowo jeżeli masz znajomych, którzy również mają profil na portalu, poproś ich o potwierdzenie Twoich umiejętności. Będzie to niewątpliwie bardzo pomocne w poszukiwaniu pracy. Dzięki temu Twoja umiejętność będzie dla rekruterów bardziej wiarygodna, skoro kilka osób ją potwierdziło. 

Na bieżąco w całej swojej karierze uzupełniaj swój profil. Dodawaj do niego nowo nabyte umiejętności i certyfikaty. Nawet jeżeli nie będziesz szukał nowej pracy, może okazać się, że praca znajdzie Ciebie

Przygotuj się na dodatkowe wyzwania. Pierwsza praca nie przyjdzie łatwo. Na rynku jest sporo osób, które zmieniają swoją branżę i rekruterzy mają z czego wybierać. A właściwie nie mają, bo większości ludzi, którzy wchodzą na ten rynek, brakuje najważniejszego - doświadczenia praktycznego. 


Nie oczekuj zbyt wiele, skoro sam wiele nie dasz

Tutaj ukłon w stronę wszystkich tych, którzy myślą, że po kursie i 100h nauki w domu zaczną zarabiać po 15 tysięcy na rękę. Wracamy na ziemię. Pierwsza praca to taka praktyka. Traktuj ją jako dalszą formę kształcenia. Jak szkołę, dzięki której ta cała wiedza, jaką posiadłeś do tej pory, przemieni się w konkretne umiejętności. Która Cię rozwinie i ukierunkuje. Tu dopiero zaczyna się Twoja prawdziwa gra, a w szystko przed tym, to tylko tutorial :)

Ja sam na początku starałem się zdobywać doświadczenie, testując na platformie uTest. Pierwsze “doświadczenie komercyjne”, o ile można to tak nazwać, wymusiłem. Dokładnie rzecz ujmując, po ściągnięciu pewnej gry na telefon, zobaczyłem kilka błędów w tłumaczeniu. Sporo drobnych, kilka bardzo poważnych. Zabrałem się więc za to, aby je spisać i wysłałem do firmy, żeby to poprawili. I poprawili! Byłem z siebie dumny. poszukałem. 

Potem poszukałem następnych błędów w ich pozostałych aplikacjach. Nie dostałem za to żadnego wynagrodzenia. Z resztą nawet go nie oczekiwałem. Za to zdobyłem pierwsze doświadczenie, którym mogłem się pochwalić na rozmowie rekrutacyjnej

Dążę do tego, że pierwsza praca, jaką dostaniesz, wcale nie musi opiewać na wielkie pieniądze. Ważne jest, abyś w końcu wskoczył w ten świat i nabierał realnego doświadczenia, które to w kolejnych latach zaowocuje realnymi pieniędzmi

Pamiętaj także, że nie tylko doświadczenie z IT jest ważne. Twoje doświadczenie z poprzedniej pracy również może być przydatne. W IT jest sporo miejsca. Takie stanowiska, jak Scrum Master, Product Owner, Technical Writer, wręcz wymagają doświadczenia innego niż sama wiedza informatyczna. 


Podsumowanie

Przebranżowienie się i wejście do świata IT to proces długotrwały, wymagający masy samozaparcia oraz poświęceń. Jeżeli planujesz się przebranżowić, musisz być świadom ogromu pracy, którą trzeba włożyć, aby osiągnąć zamierzone efekty. Co więcej, jest to praca, którą trzeba wykonywać stale, przez cały okres swojej kariery zawodowej. A im więcej poświęcisz na to czasu, tym bardziej lukratywne oferty będziesz w stanie otrzymywać. Ja więc nie będę się dalej rozpisywał, ponieważ sam wracam do nauki, a i Tobie proponuję już teraz wziąć się do pracy i nauki nowego zawodu :)

Lubisz dzielić się wiedzą i chcesz zostać autorem?

Podziel się wiedzą z 160 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej