Nasza strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień w przeglądarce. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

Wrażenia juniora po rozpoczęciu pracy w IT

Bartłomiej Sopecki Junior Front-End Developer
Dowiedz się, jakie są wrażenia Junior Developera po rozpoczęciu pierwszej pracy w IT.
Wrażenia juniora po rozpoczęciu pracy w IT

Cześć! Jak każdy wannabe Junior Developer, dobrze wiedziałem, że pierwsza praca jest najważniejsza. Nie tylko ze względu na rozpoczęcie kariery, ale też dlatego, że jest swego rodzaju egzaminem generalnym. Pokazuje nam to, jak sobie radzimy w zawodzie programisty i czy ścieżka, którą obraliśmy, jest na pewno dla nas.


Witamy w branży!

Udało się! Zdobyłem pierwszą pracę. Zaprocentował kontakt nawiązany jeszcze podczas bootcampu. Na początku sierpnia melduję się w Mrągowie. Od teraz mogę nazywać się Juniorem! Co to oznacza w pracy? Podzielę się swoimi doświadczeniami. 


Świeżak na pokładzie, czyli ONBOARDING

Pomimo tego, że zacząłem pracę w firmie, w której zespół programistów składał się z 4 osób, włącznie ze mną, z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że onboarding z prawdziwego zdarzenia rzeczywiście miał miejsce.Byłem zaskoczony jego treścią i zakresem.

Pierwszy dzień - totalny stres. Multum pytań krążących po głowie. Zostałem przedstawiony zespołowi, który przyjął mnie w sympatyczny sposób. Znalazło się pare minut na pogadanie na luzie i do dzieła. 

Moje obawy co do stanowiska pracy zostały szybko rozwiane i okazało się, że mam do dyspozycji komputer stacjonarny i dwa monitory. Znalazły się też słuchawki do słuchania muzyki. Biurko? Ogromne!

Później zrobiło się już bardziej formalnie i zostały mi przedstawione cele firmy i zasady, jakie panują podczas pracy. Oto kilka z nich.


Rób notatki!

Szok! Czytają mi w myślach, czy jak? Pierwszymi rzeczami, jakie dostałem gotowe na stanowisku, były duży zeszyt i długopis. Założyłem sobie już wcześniej, że będę robił notatki ze wszystkiego, czego nie rozumiem. Okazało się, że mój szef wręcz wymaga tego ode mnie. Idealnie.


Jeden problem = 20 minut

Kolejne zaskoczenie. Spodziewałem się czegoś w stylu: “Szukaj rozwiązania do      skutku”. Nic bardziej mylnego. Wytyczne były jasne: “Masz problem, którego nie rozwiązałeś w 20 minut? Meldujesz się na Slacku do mnie”. Ok. Na początku rzeczywiście zasypywałem go wiadomościami. Ta zasada w firmie została podyktowana ekonomią. Nie stworzy się strony w krótkim czasie, jeśli 3 dni będzie się siedzieć nad tym samym problemem, prawda?


Naucz się szukać informacji

Tu pojawiły się małe schody. Do tej pory rozwiązywałem dany problem  programistyczny metodą prób i błędów oraz przy pomocy dokumentacji. Okazało się też, że nie do końca radzę sobie z wpisywaniem odpowiednich fraz, aby rezultat wyszukiwania był jak najlepszy. Zacząłem też korzystać ze Stack Overflow, na którym - przyznam szczerze, nie byłem wcześniej częstym gościem.


Zadawaj konkretne pytania

Kolejna rzecz do poprawy. Osoba, która będzie Cię wprowadzała do pracy w danej firmie, ma ograniczoną ilość czasu. Pojawi się więc wymóg zadawania konkretnych pytań. Samo “mięcho” - bez zbędnych opowieści. Musiałem się tego szybko nauczyć. Warto to sobie przećwiczyć i przyspieszyć komunikację.


Bądź samodzielny

Ten punkt jest powiązany z poprzednim. Twój mentor to osoba, która ma też swoją robotę do ogarnięcia, więc siłą rzeczy, nie może ciągle przy Tobie siedzieć i prowadzić Cię za rączkę. Próbuj, eksperymentuj, korzystaj z dokumentacji i SO. To efektywny sposób na naukę, a przy okazji Twój mentor i cały zespół zobaczą, że pracujesz nad sobą.


Nauka, nauka i jeszcze raz NAUKA

To nie jest pusty slogan. Pracując nieustannie się czegoś uczę albo wracam do materiału, który już przerabiałem. Uzupełniam braki lub uczę się czegoś od podstaw. Przez te niespełna 3 miesiące pracy jaki Junior Frontend Developer nie było dnia, żebym nie dowiedział się czegoś nowego. Tak więc, jeśli poważnie podchodzisz do pracy jako programista, bądź pewien, że na nauce spędzisz jeszcze długi czas.


Debugowanie i code review

Żeby kod nadawał się do code review, musi trzymać już jakiś poziom. I tu pojawia się debugowanie. Czynność, która początkowo nie szła mi najlepiej. Nadal się tego uczę. Kiedy zacząłęm debugować swój kod, przekonałem się, ile “śmieci” produkuję.  Dzięki temu procesowi, moja wiedza na temat różnych właściwości rośnie w dość szybkim tempie.

Wracając do code review - nie bój się go! Przygotuj się na to, że będziesz oceniany i Ty też będziesz oceniał kod innych osób z zespołu. Tylko zaraz… Jak to? Junior? Mam sprawdzać starszego stażem? Owszem. Skorzystasz na tym podwójnie. Nauczysz się czytać cudzy kod i wyłapywać w nim na początku np. drobne literówki. I co ważniejsze, będziesz miał okazję zobaczyć, jak do danego problemu podchodzą inni. Czerp z tego doświadczenia pełnymi garściami.


Odpowiedzialność przede wszystkim

Już przy rozpoczęciu pracy nad pierwszym projektem, dostałem wybór: zaczynasz od zera albo tworzysz w tym, co już jest.

Wybrałem pierwszą opcję, godząc się z automatu na wszelkie konsekwencje mojej decyzji. Przygotuj się na podejmowanie decyzji i branie za nie odpowiedzialności. 

Dlaczego wybrałem pisanie projektu od początku? Chciałem zobaczyć, w jaki sposób mój kod będzie się zmieniał wraz z upływającym czasem. Następną zaletą było to, że bardzo dużo rzeczy zapamiętuję, pisząc wszystko z palca. Nie miałbym na to szans, robiąc głównie kopiuj/wklej. Kolejna zaleta, to realny wpływ na wygląd strony.are moich pomysłów przeszło :) 


Praca zdalna - wyzwanie level hard

Wydaje mi się, że to największe wyzwanie dla Juniora. Mam okazję przekonać się o tym, ile mam w sobie samodyscypliny i jak dobrze potrafię zorganizować swój czas pracy. Jak pracujesz w domu, to okazuje się, że wszystko wokół jest ciekawe. Jeśli więc jesteś typem osoby, która musi mieć dozór, to nie podejmuj się tego na siłę.) 

Innym aspektem jest brak codziennego kontaktu z zespołem Face2Face. Ciężko się do tego przyzwyczaić po okresie wdrożeniowym. 

Zalety? Poziom samodzielności wzrasta i jeszcze lepiej uczysz się samodzielnego rozwiązywania problemów i wyszukiwania informacji.


Podsumowanie

Jakie wnioski wynikają z opisanych przeze mnie punktów? Nie ma co nastawiać się i stresować na zapas. Najlepiej przyjmować kolejne pojawiające się okoliczności ze spokojem i na miarę swoich możliwości, adaptować się do nowych warunków. Nie Ty pierwszy i nie ostatni trafiasz do nowej pracy i Ty również sobie poradzisz. Albo zweryfikujesz, że to jednak nie branża dla Ciebie. Ale nie dowiesz się tego na pewno, dopóki nie spróbujesz. Powodzenia!

Lubisz dzielić się wiedzą i chcesz zostać autorem?

Podziel się wiedzą z 130 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej