Nasza strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień w przeglądarce. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

Firefox Premium? Mozilla planuje płatne usługi

Mozilla przez wiele lat stała na straży otwartego internetu, promując open source wśród swojej technologii. Stąd niepokój na myśl o płatnej wersji Firefoxa.
Firefox Premium? Mozilla planuje płatne usługi

Dyrektor generalny Mozilli Chris Beard potwierdził w wywiadzie dla niemieckiego portalu t3n, że organizacja planuje oferować usługi premium w najbliższej przyszłości. Tuż przed weekendem dziennikarz t3n Jan Vollmer spytał Chrisa Bearda, w jaki sposób firma pozyskuje środki w dzisiejszych czasach. W odpowiedzi Beard potwierdził plany wprowadzenia Firefoksa Premium jeszcze w tym roku.

Dysk wirtualny?

Chcemy zrównoważyć nasze trzy źródła dochodu, nad którymi pracujemy: mamy wyszukiwarki, ale również tworzymy treści. Nasza usługa Pocket odkrywa i organizuje treści. Wśród nich również treść sponsorowaną. To jest biznes treści. Trzecia, nad którą pracujemy i którą rozwijamy, biorąc pod uwagę nasze liczny usługi i produkty, to poziomy premium dla niektórych z nich. Na przykład coś w rodzaju bezpiecznego rozwiązania do przechowywania plików i danych.

Tak więc potencjalną usługą premium ma być przechowywanie danych, ale Beard nie wyjawił więcej szczegółów. Firmy oferujące usługi przechowywania danych często korzystają z modelu freemium. Użytkownicy mogą zarejestrować się i uzyskać kilka gigabajtów pamięci jako darmowi użytkownicy, a następnie płacić subskrypcje za większy lub nieograniczony rozmiar dysku wirtualnego.

Wbudowane usługi VPN?

W dalszej części wywiadu Beard wymienia usługę VPN jako przykład potencjalnej usługi premium. Mozilla może zaoferować bezpłatną podstawową usługę VPN wszystkim swoim użytkownikom oraz płatną wersję z ulepszoną funkcjonalnością i funkcjami.

Testowaliśmy rozwiązania VPN. Jesteśmy w stanie wykryć, czy korzystasz z publicznej sieci Wi-Fi i otwierasz na niej jakąś formę bankowości internetowej. Wówczas możemy Ci przekazać, że: „Wow, naprawdę powinieneś skorzystać z VPN”. Możliwe, że będziemy oferować rozwiązanie, które da użytkownikom ograniczony dostęp do VPN za darmo, a następnie będziemy oferować poziom premium w ramach miesięcznej subskrypcji. Chcielibyśmy dodać więcej usług subskrypcji do naszych narzędzi i skupić się bardziej na relacjach z użytkownikiem, w celu zwiększenia odporności na potencjalne problemy biznesowe.

Praktyka nie jest rzadkością. Wielu dostawców VPN oferuje bezpłatną wersję podstawową z ograniczoną przepustowością, dostępnością lub szybkością serwera oraz ulepszonym płatnym produktem, który eliminuje ograniczenia lub je rozszerza. Nie jest jasne, czy usługa VPN byłaby uruchamiana przez Mozillę, czy organizacja współpracowałaby z istniejącym dostawcą.

W dalszej części wywiadu, gdy zapytano go, kiedy usługi subskrypcyjne miałyby oficjalnie ruszyć, Beard próbował uspokoić sytuację:

Przede wszystkim, chciałbym zapewnić, że nie planujemy pobierać opłat za nic, co jest obecnie bezpłatne. Przy udostępnieniu planów subskrypcji będziemy oferować coś więcej w ramach premium. Planujemy wyjawić pierwsze usługi premium w tym roku, jeszcze do jesieni. Celujemy w październik.

Mozilla zalezna od największego konkurenta

Z wywiadu wynika, że mozilla zdaje sobie sprawę z zależności organizacji od przychodów pochodzących z tantiemów wyszukiwarek internetowych. Około 90% całkowitych przychodów Mozilli pochodzi z ofert wyszukiwarek w momencie pisania, a pozostałe 10% z Pocket, darowizn i innych źródeł przychodów. Choć nie znamy dokładnego podziału tych 90% na konkretne wyszukiwarki, możemy być pewni, że Google pokrywa lwią część tych przychodów.

To stawia Mozillę w bardzo niewygodnej sytuacji, gdy większa część ich przychodów pochodzi od największego konkurenta na najważniejszym dla firmy rynku - przeglądarek internetowych. Jest oczywiste, dlaczego Mozilli zależy na dywersyfikacji źródeł przychodu i zmniejszeniu zależności od ofert wyszukiwarek. W wywiadzie Beard nazwał relacje z Google “zaciekłą konkurencją”:

Współpracujemy w wielu sprawach, ale jesteśmy też zaciekłymi konkurentami. Posiadamy jednak silną motywację do budowania głębszych relacji z klientami poza biznesem wyszukiwarek. I wierzymy, że usługi subskrypcyjne to jedno miejsce - wektor, który warto zbadać.

Choć jest to mało prawdopodobne, w sytuacji, w której Google wycofa się ze współpracy z Mozillą, ta straci zapewne ponad połowę swoich przychodów. Google może negocjować z żelazną pięścią, doskonale wiedząc, że Mozilla nie ma wielu opcji, jeśli chodzi o partnerstwo z innymi wyszukiwarkami.

Jeśli Mozilla skutecznie wprowadzi usługi premium wysokiej jakości, ma szansę na dywersyfikację przychodów do takiego stopnia, by faktycznie oduzależnić się od konkurenta. Miejmy tylko nadzieję, że nie stanie się to kosztem darmowego użytkownika lub że usługi Mozilli będą faktycznie przewyższać jakością dostępne rozwiązania open-source.

Lubisz dzielić się wiedzą i chcesz zostać autorem?

Podziel się wiedzą z 120 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej