Nasza strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień w przeglądarce. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

Pomysł Apple na walkę z naruszaniem prywatności przez reklamodawców

Model miałby pozwolić marketerom na liczenie konwersji z reklam, bez możliwości profilowania użytkowników i zbierania od nich wrażliwych informacji.
Pomysł Apple na walkę z naruszaniem prywatności przez reklamodawców

Wczoraj, na oficjalnym blogu Webkita, Apple ogłosił propozycję nowego modelu atrybucji reklam, który byłby w stanie mierzyć ich skuteczność oraz konwersję z poszanowaniem prywatności użytkowników online. Model ten zakłada przechowywanie surowych danych o kliknięciach w przeglądarce, bez zachowywania wrażliwych danych, by następnie wysyłać je z opóźnieniem do marketerów, uniemożliwiając profilowanie na podstawie łączenia danych bezpośrednio z użytkownikiem.

Śledzenie użytkowników reklamami

Obecnie zbieranie danych o skuteczności reklam online robi się za pomocą dwóch narzędzi: plików Cookies, o których prawo wymaga informować użytkowników, oraz tak zwanych pikseli śledzących, o których większość użytkowników internetu raczej nigdy nie słyszała. Piksele śledzące to fragment kodu HTML, który jest ładowany, gdy użytkownik odwiedza witrynę lub wykonuje na stronie pewne czynności.

Jeśli nie zostaną zastosowane odpowiednie zabezpieczenia prywatności, strony internetowe mogą wykorzystać te dane do profilowania użytkowników. Co gorsza, dane te mogą być również wysyłane do stron trzecich, takich jak brokerzy danych, sieci partnerskie i sieci reklamowe.

Apple zaproponował jednak nowy model atrybucji reklam, którego celem jest osiągnięcie właściwej równowagi między prywatnością użytkowników online i umożliwieniem reklamodawcom mierzenia skuteczności ich kampanii reklamowych. Ten model, nazwany Privacy Preserving Ad Click Attribution, jest zaimplementowany w WebKit i jest oferowany jako eksperymentalna funkcja w Safari Technology Preview 82+. Apple proponują również ten model jako standard przez W3C Web Platform Incubator Community Group (WICG).

Dystrybucja kliknięć reklamy z zachowaniem prywatności

Tak możemy przetłumaczyć nazwę modelu, dostępnego obecnie jako eksperymentalna funkcja w Safari Technology Preview 82+. Działa bezpośrednio w przeglądarce i tylko na urządzeniu. Dla zachowania prywatności, strona hostująca reklamę będzie odpowiedzialna za przechowywanie kliknięć reklamy. Zrobi to za pomocą dwóch opcjonalnych atrybutów: „adDestination” i „adCampaignID”. Atrybut „adDestination” to domena, do której prowadzi kliknięcie reklamy, a „adCampaignID”, to identyfikator kampanii reklamowej.

Ani dostawca przeglądarki, ani witryna, nie będą mogli odczytać przechowywanych danych kliknięcia reklamy, ani wykryć, że istnieje. Dane te będą przechowywane przez ograniczony czas (w tym momencie do 7 dni).

Aby reklamodawcy mogli faktycznie liczyć konwersję i skuteczność reklam, będą mogli porównać dane z przeglądarek do tych zapisanych kliknięć. Dane o kliknięciach, takie jak lokalizacja użytkownika, pora dnia, wartość konwersji lub inne ważne informacje, są przekazywane przeglądarce poprzez różne parametry, bez przekazywania żadnej wrażliwej informacji.

W ostatnim kroku przeglądarka zgłasza stronie internetowej lub podmiotom odpowiedzialnym za reklamę wartość konwersji. Po dopasowaniu konwersji do reklamy, przeglądarka ustawi losowy licznik czasu od 24 do 48 godzin, aby wysłać do reklamodawcy bezstanowe żądanie POST. W tym czasie przekaże kampanię reklamową i inne parametry reklamodawcy.

Model kontrowersyjny z zupełnie innego powodu

Skuteczność i etykę tego modelu można interpretować dwojako. Z jednej strony, faktycznie uniemożliwia profilowanie użytkowników, pozwala im zachować bardzo wiele prywatności w internecie. W tym samym czasie zbiera dane potrzebne marketerom, jednocześnie potencjalnie blokując ich mniej etyczne praktyki.

Z drugiej strony, przeglądarka, która przekazuje atrybuty kliknięć bezpośrednio prywatnym firmom, też wzbudza kontrowersję. Służenie innym firmom nie powinno leżeć w gestii prywatnej przeglądarki i znormalizowanie takiego precedensu może mocno wpłynąć na przyszłość oprogramowania.

Moim zdaniem, zwiększenie prywatności użytkowników to zawsze krok w dobrą stronę.

Masz coś do powiedzenia?

Podziel się tym z 120 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej
Rocket dog