Programista na emigracji. Pierwsze kroki - Niemcy

Polscy programiści nie mają problemu ze znalezieniem pracy w kraju, ale coraz chętniej zatrudniają ich również pracodawcy z zagranicy. Wyjazd z Polski w celach zarobkowych to nie tylko zmiana otoczenia nowe możliwości, ale także różne formalności, które trzeba dopełnić.

W jednym z naszych artykułów zastanawialiśmy się, „Dlaczego programiści chcą pracować za granicą”. Teraz przyszedł czas na garść porad dla tych osób, które zdecydowały się wyjechać i zatrudnić poza Polską. Tak naprawdę jest to coraz łatwiejsze z jednej strony dzięki wsparciu wynikającemu z prawa obowiązującego na terenie Unii Europejskiej, a z drugiej – z mentalności samych pracodawców, którzy doceniają coraz bardziej polskich programistów oraz ich umiejętności i kompetencje. Warto również podkreślić, że w ostatnich latach nasz kraj stał się ważnym miejscem, skąd pozyskuje się informatyków dla zagranicznych firm. Polscy programiści najchętniej wyjeżdżają do Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, ale również do takich państw, jak Niemcy. Postanowiliśmy sprawdzić, jakie formalności muszą dopełnić nasi rodzimi koderzy, gdy zatrudniają się we wspomnianych powyżej państwach i jakie powinni podjąć kroki przed rozpoczęciem pracy. Oczywiście można tu jedynie nakreślić pewne ogólne informacje, ponieważ sytuacja każdego pracownika jest nieco inna, a pracodawcy mogą również oferować dodatkowe benefity i wsparcie na przykład w kwestii zakwaterowania czy ubezpieczenia. W każdym przypadku zakładamy jednak, że programista już znalazł pracę.

Wyjeżdżamy do Niemiec

Zaczynamy od naszych najbliższych sąsiadów. Niemcy są członkiem Unii Europejskiej, a do tego otworzyły przed Polakami swój rynek pracy 1 maja 2011 roku. Wynika z tego szereg różnych ułatwień i tak naprawdę ogranicza to formalności oraz sprawy biurokratyczne. Programista, który chce się zatrudnić u naszego zachodniego sąsiada, nie potrzebuje żadnych wiz ani pozwoleń na pracę, jednak musi zdobyć pozwolenie na pobyt, gdy planuje karierę w Niemczech dłuższą niż 3 miesiące. Programista znajdzie tam zatrudnienie zarówno na umowę o pracę, jak i na kontrakt, a przez pierwsze kilka tygodni trwa okres wdrażania. Najczęściej jako niemieckie zagłębia IT wymieniane są Frankfurt i Monachium, ale przecież nie tylko tam docierają polscy specjaliści. Wielu z nich zatrudnia się na przykład w Hamburgu.

Pierwsza kwestia to, oczywiście, dotarcie na miejsce. Na szczęście do Niemiec nie jest tak daleko, jak np. na Wyspy: z Poznania do Frankfurtu jest 628 km (to ok. 7 godzin jazdy samochodem), z Wrocławia do Monachium – 513 km (6,5 godziny samochodem), z Warszawy do Hamburga – 753 km (7,5 godziny samochodem). Jeśli ktoś nie lubi jednak podróżować autem, bez problemu może wybrać inny środek transportu. Przelot samolotem z Warszawy do Berlina to koszt od 199 zł, a do Frankfurtu – od 315 zł. Do tego można łatwo kupić bilet przez internet, korzystając z takich portali, jak np. biletylotnicze.pl czy skyscanner.pl. Jeszcze taniej jest pociągiem – za przejazd Intercity z polskiej do niemieckiej stolicy trzeba zapłacić od 125 zł, a bilet kupimy na stronie naszego przewoźnika. Można również pojechać autokarem (np. z Warszawy do Hamburga za 99 zł).

Niezbędne formalności

Gdy przyjedziemy do pracy w Niemczech, musimy udać się do lokalnego urzędu meldunkowego ( np. Einwohnermeldeamt), w którym trzeba się zameldować, wypełniając odpowiedni druk. Najpóźniej można to zrobić 3 miesiące od wjazdu na teren naszego zachodniego sąsiada. Jednak gdy wynajmiemy wcześniej mieszkanie, mamy 14 dni na zameldowanie. Należy przy tym okazać dowód osobisty oraz umowę najmu. Warto wiedzieć, że bez zaświadczenia o zameldowaniu (Anmeldebestätigung) nie można załatwić wielu innych spraw, jak otwarcie konta w banku czy zakupy na raty. Gdy planujemy pracować w Niemczech dłużej niż 3 miesiące, musimy wystąpić o pozwolenie na pobyt w lokalnym urzędzie ds. cudzoziemców (Auslanderbehörde). W formularzu należy zadeklarować, że posiadamy środki na utrzymanie i ubezpieczenie zdrowotne (o tym za chwilę). Należy zabrać ze sobą dowód osobisty, zaświadczenie o ubezpieczeniu zdrowotnym, dowód zatrudnienia (np. umowa o pracę), zaświadczenie o zameldowaniu, świadectwo zdrowia (dostaniemy w każdej przychodni) i świadectwo o niekaralności (wydaje polski konsulat). Pozwolenie otrzymuje się na okres od 2 do 5 lat.

Wspomniane już ubezpieczenie zdrowotne (Krankenversicherung) jest obowiązkowe dla każdej osoby, która mieszka na terenie Niemiec. Bez tego nie można uregulować prawa pobytu ani założyć własnej działalności gospodarczej. W Niemczech funkcjonują dwa systemy ubezpieczenia zdrowotnego, oparte na kasach chorych: ustawowy i prywatny. Ten pierwszy jest obowiązkowy dla pracowników, którzy zarabiają poniżej 3800 euro miesięcznie (wysokość składki to średnio 14,3% wynagrodzenia, ale połowę płaci pracodawca). Gdy zarabiamy powyżej 3800 euro, możemy ubezpieczyć się w prywatnej kasie chorych, ale nie jest to obowiązkowe. Po dokonaniu wyboru, nie można się przepisać z kasy prywatnej do ustawowej. Kasy prywatne są korzystne dla młodych osób, ale warto wiedzieć, że trzeba w nich płacić osobno za każdego członka rodziny (w ustawowej wszyscy są objęci ubezpieczeniem bez dodatkowych opłat).

Praca w Niemczech, podobnie jak w Polsce, oznacza również funkcjonowanie w systemie ubezpieczeń społecznych. W przypadku niższych zarobków (o tym pisaliśmy powyżej), korzysta się z ustawowych programów, a lepiej sytuowanym pracownikom oferowane są różne komercyjne rozwiązania, przygotowane przez towarzystwa ubezpieczeniowe. Niemiecki pracodawca opłaca składki od wypadków przy pracy, natomiast pozostałe są dzielone po połowie pomiędzy pracownika a pracodawcę (ubezpieczenie zdrowotne, emerytalne, na wypadek bezrobocia). Skoro będziemy pracowali w Niemczech, tam będziemy płacili składki ubezpieczeniowe. Jeśli chodzi o obowiązkowe ubezpieczenia emerytalne-rentowe, prowadzone są one u naszych zachodnich sąsiadów przez różne instytucje. Istotna jest także kwestia dotycząca podatków, od czego programista w Niemczech, niestety, nie ucieknie. Płaci się tam podatek dochodowy (Einkommensteuer) ograniczony (zatrudnienie do 6 miesięcy w roku) i nieograniczony z ulgami (zatrudnienie powyżej 6 miesięcy). Z wynagrodzenia pracownika jest potrącany podatek dochodowy Lohnsteuer (w zależności od zarobków od 0% do 45%, a w zależności od przyznanej klasy podatkowej przysługuje różna kwota wolna od podatku), podatek solidarnościowy Solidaritätszuschlag (płacony w wysokości 5,5% przez mieszkańców zachodnich Landów na rzecz wschodnich obszarów Niemiec) i podatek kościelny Kirchensteuer (płacony w wysokości 8-9%, jeśli oficjalnie zadeklaruje się konkretne wyznanie). Informacje na temat systemu podatkowego można uzyskać na stronie Bundesministerium der Justitz und für Verbraucherschutz, a na temat innych formalności również na stronie polskiego MSZ.   

Warto jeszcze dodać, że po zameldowaniu, zostanie przyznany nam automatycznie numer ubezpieczenia socjalnego. Nie można zapomnieć również o założeniu konta bankowego Girokonto (np. przez internet), na które pracodawca będzie przelewał wynagrodzenie. Do tego często potrzebne jest przedłożenie zaświadczenia o zameldowaniu. Niestety, przed nami jeszcze kwestia najtrudniejsza – wynajęcie mieszkania.

Wynajęcie mieszkania, czyli wizyta na polu bitwy

Jednym z najważniejszych zadań po przyjeździe do Niemiec jest znalezienie mieszkania. Jeśli mamy jakichś znajomych, u których zatrzymamy się na pewien czas, można spokojnie rozglądać się za własnym lokum, w innym przypadku – trzeba działać szybko. Nikt nie będzie przecież spał w parku. Niestety, wynajęcie mieszkania u naszych zachodnich sąsiadów często przypomina wizytę na polu bitwy. Jest to bardzo trudne. Panuje tutaj ogromna konkurencja – 60% Niemców mieszka w wynajętych lokalach. Dla porównanie w Polsce tylko 5% naszych rodaków korzysta z najmu. Niemcom, po prostu, bardziej się to opłaca. Jak wynika z danych Lion’s Bank, kwota, jaką nasi zachodni sąsiedzi musieliby wydać na zakup mieszkania, starczy im na czynsz opłacany przez 26 lat, a w Polsce – jedynie na 15 lat. Wynika to również z faktu, że w Niemczech wiele bloków mieszkalnych budowanych jest z państwowymi dotacjami, a to przekłada się na niższy czynsz takich mieszkań.

Od razu musimy uczulić, że wynajęcie mieszkania w Niemczech oznacza również konieczność przygotowania wielu różnych dokumentów. Przede wszystkim najczęściej potrzebny jest Schufa Auskunft, który potwierdza, że jesteśmy wypłacalni i nie zalegamy z żadnymi płatnościami. Można go uzyskać przez internet, ale szybciej będzie osobiście udać się do punktu East Credit (potrzebny jest dowód osobisty, konto w banku i 24,99 EUR na opłatę). Kolejny dokument to potwierdzenie dwóch lub trzech ostatnich wypłat oraz formularz poświadczający, że nie zalegaliśmy z czynszem u poprzedniego najemcy. Czasami trzeba jeszcze wypełnić ankietę (Bewerberbogen), podając swoje dane, zawód oraz z kim zamierzamy się wprowadzić. Potrzebna będzie również kopia dowodu osobistego lub paszportu.

Mieszkania najłatwiej szukać oczywiście przez internet. Warto jednak wystrzegać się różnych niebezpiecznych dzielnic w niemieckich miastach, jak np. Neukölln w Berlinie, Wilhelmsburg w Hamburgu lub Hasenbergl w Monachium. Najlepiej korzystać z takich portali, jak między innymi Immobillienscout24.de, Zwischenmiete.de lub Kleinanzeigen Ebay. Natomiast należy uważać, wynajmując mieszkanie za pośrednictwem AirBnb. To bardzo znany również w Polsce portal, ale jest na cenzurowanym w Niemczech i w wielu innych państwach. Berlin zakazał nawet, wzorem Nowego Jorku czy San Francisco, wynajmu mieszkań za pośrednictwem tego rodzaju portali (można wynajmować tylko połowę domu lub mieszkania), a w ślad stolicy Niemiec pójdą zapewne wkrótce kolejne miasta.     

Warto jeszcze kilka słów poświęcić na opisanie standardu oferowanych do wynajęcia mieszkań. Zdecydowana większość z nich nie jest umeblowana, często nie ma nawet żarówek czy lustra lub pralki w łazience. Na szczęście jest armatura. W kuchni znajdziemy jedynie kuchenkę i szafkę ze zlewem, ale najczęściej brak lodówki. Oczywiście można także znaleźć oferty mieszkań umeblowanych, które okreslane są jako Abstand. Niestety, oznacza to w praktyce, że wynajmujący musi kupić od właściciela mieszkania całe wyposażenie, a to najczęściej koszt kilku tysięcy euro. Taniej wychodzi umeblować mieszkania na własną rękę.

Warunki pracy

Nieznajomość języka niemieckiego nie musi być przeszkoda w podjęciu pracy u naszych zachodnich sąsiadów, ale może utrudniać codzienne funkcjonowanie. Wiele zależy tak naprawdę od firmy, w jakiej się pracuje. Niemiecki będzie potrzebny w codziennej komunikacji, ale do wykonywania obowiązków zawodowych przeważnie wystarcza znajomość języka angielskiego. Co ciekawe, najbardziej liberalne są pod tym względem małe i średnie firmy, w których bez problemu można używać angielskiego języka. Oczywiście im więcej obcokrajowców zatrudnionych jest u danego pracodawcy, tym łatwiej komunikować się w innym języku niż niemiecki. Jeszcze kilka lat temu większość niemieckich pracodawców oczekiwała bardzo dobrej znajomości języka niemieckiego, ale obecnie, w sytuacji braków kadrowych i braku doświadczonych programistów, często wystarczy znajomość języka angielskiego.

Każdy pracownik, który został legalnie zatrudniony, ma prawo otrzymać pisemną umowę o pracę (Arbeitsvertrag). Zgodnie z prawem, dzienny czas pracy nie może przekraczać 10 godzin, a tygodniowy – 60 godzin. Po 6 godzinach pracy pracownikowi przysługuje 30-minutowa przerwa, a po 9 godzinach – 45-minutowa. Za pracę w nadgodzinach dostaje się dodatek, który waha się od 25 do 75% stawki podstawowej. Pracownikowi, który przepracował co najmniej pół roku, przysługuje minimum 24 dni urlopu. Od 1 stycznia 2015 roku obowiązuje w Niemczech płaca minimalna, która wynosi 8,50 EUR na godzinę, ale programiści mogą liczyć na zdecydowanie wyższe stawki (kilkadziesiąt euro), które zależą również oczywiście od języka programowania i technologii, w jakiej specjalizuje się pracownik.

Już wkrótce druga część artykułu, w której zajmiemy się pracą w Wielkiej Brytanii i w Stanach Zjednoczonych. Zapraszamy do lektury.