Nasza strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień w przeglądarce. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

Kiedy opłaca się przejść z umowy o pracę na kontrakt (B2B)?

Jakub Gutkowski Principal Software Engineer / blog.gutek.pl
Sprawdź, kiedy zmienić formę zatrudnienia w IT, żeby zarabiać więcej, robiąc to samo.
Kiedy opłaca się przejść z umowy o pracę na kontrakt (B2B)?

Patrząc czysto finansowo na B2B kontra UoP, można bardzo łatwo dojść do pytania, po co w ogóle wybierać UoP. Pracujemy tyle samo, a zarabiamy więcej. Prosty rachunek matematyczny i wiemy, że kolejna praca powinna być na B2B. O finansach w B2B już pisałem i warto się z tym tematem zapoznać, zanim przejdziemy dalej. Nie wszystko złoto, co się świeci. Nie zmienia to faktu, że jak na to nie patrzeć, wychodzimy na plus finansowy. Tylko coś gdzieś poszło nie tak. Doszliśmy do sytuacji, że w firmie możemy mieć dwie równe sobie osoby – jedna jest na B2B, druga na UoP. Jedyne co ich rozróżnia, to sposób rozliczenia. Czemu więc ten na UoP ma gorzej? Bo jest frajerem i nie założył działalności?

Błędne spojrzenie

Przez to, że B2B kojarzony jest z formą zatrudnienia, często ludzie zapominają, że to kontrakt. Piszą, że są zatrudnieni na B2B. Tak, jakby to była kolejna forma zatrudnienia. A przez to, każdy chce mieć takie same benefity, jak ci pracujący na UoP: Karta multisport, płatne urlopy, prywatną opiekę medyczną itp. W końcu to jest forma zatrudnienia u pracodawcy. Każdy ma prawo przejść na B2B. To tylko ci, którzy boją się założyć działalność, siedzą dalej na UoP.

Poprawne spojrzenie

B2B to kontrakt. To nie inna forma zatrudnienia. My prowadzimy działalność gospodarczą. Rząd wychodzi nam naprzeciw, gdyż mamy powodować wzrost gospodarki kraju – mamy ją napędzać. By wspierać nas w napędzaniu gospodarki, rząd oferuje pewne benefity posiadania działalności, takie jak możliwość podatku liniowego, preferencyjny ZUS czy też odliczanie kosztów.

Przychodzi to z ceną zadbania o siebie – zarówno jako firmy, jak i jako pracownika. Jest to samodzielne budowanie poduszki, odkładanie i zabezpieczenia (jakieś ubezpieczenia na życie czy też OC). Jednak jak już zadbamy o wszystko, to możemy z tego czerpać pokaźne zyski.

Jeżeli celem jest rozrost, to z czasem zaczynamy zatrudniać ludzi, co tym bardziej napędza naszą gospodarkę. I nagle może i my staniemy przed problem takim: dlaczego ten na UOP ma mieć gorzej od tego na B2B?

Problemy

Z niewiadomych dla mnie przyczyn, traktujemy kontrakt jako formę zatrudnienia. Oczekujemy wszystkich benefitów, jakie ma pracownik na UoP:

  • Płatne urlopy
  • Płatne chorobowe
  • Kartę multisport
  • Ubezpieczenie na życie
  • Samochód firmowy
  • Komórkę firmową


Ej, wait, what? Dlaczego pracodawca ma nam to dawać? Tfu, klient, a nie pracodawca. Jaką podstawę ma na to, by nam to dostarczyć? Dlaczego uważamy, że jest to fair w stosunku do ludzi na UoP? Inaczej, gdybyśmy zakładali nową firmę i pracowali nad produktem. To też byśmy oczekiwali:

  • Płatnych urlopów
  • Płatnych chorobowych
  • Karty multisport
  • Ubezpieczenia na życie

Kto nam to da? W ogóle, dlaczego klienta powinny interesować nasze urlopy i chorobowe pod innym kątem niż: kiedy możemy pracować. Czy jak mechanik idzie na urlop, to ja mu za to płacę?

Gdzieś się u nas zatarła granica. Firmy też nie są lepsze, bo w tym pomagają. Sama firma już mówi nie o kontrakcie, tylko o zatrudnieniu na B2B. Jak one tłumaczą jednak tę różnicę swoim pracownikom, to ja już nie wiem. Nie znajduję logicznego tłumaczenia, dlaczego ktoś na B2B ma mieć dosłownie to samo, co ja na UoP, tylko lepiej, bo więcej z tej samej kwoty.

Wyjątki

Rozumiem, kiedy firma, która zatrudnia, ma tylko kontraktorów. Na takiej zasadzie pracuje. Wtedy też można robić pewne wyjątki i zachęcać ludzi do pozostania dłużej. Znam kilka takich firm i jest to w porządku. To znaczy, że nie ma tutaj osoby poszkodowanej w postaci UoP, która by odpowiadała osobie B2B.

Rozwiązanie

Należy przestać marudzić, że jakaś firma nie daje nam płatnego urlopu, gdy idziemy na kontrakt. To nie jest w obowiązkach naszego klienta. On płaci nam za nasze usługi. Oczywiście powinniśmy różne rzeczy negocjować – stawkę, sposób współpracy, godziny, czy dojazdy są płatne itp. itd.

Nie oczekujmy, że dostaniemy bonusy od klienta. I nie oszukujmy się w sprawie typu naszej działalności. Jeżeli nasz pracodawca ma te same warunki dla UoP jak B2B – różnica tylko w pieniądzu to ja uważam, że pracodawca jest nie fair w stosunku do swoich pracowników.

B2B != inna forma zatrudnienia niż UoP. Jest to umowa o współpracę między dwoma podmiotami prawnymi.

Podsumowując

Benefity takie jak:

  • Płatne urlopy
  • Płatne chorobowe
  • Karty multisport
  • Ubezpieczenie na życie

należą się nie osobom na B2B (patrz wyjątki), a pracownikom na UoP. Jeżeli zaś ktoś nam daje takie benefity, to ja bym oczekiwał, że daje coś dodatkowego na UoP. W przeciwnym wypadku pracodawca nie jest fair w stosunku do swoich pracowników.
Zobacz więcej na Bulldogjob

Masz coś do powiedzenia?

Podziel się tym z 80 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej
Rocket dog