Nasza strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień w przeglądarce. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

Jak technologia niesie pomoc?

Zuzanna Jakubanis Content manager / Bulldogjob.pl
Prześledźmy rolę 4 rozwiązań technologicznych w sytuacjach wymagających pomocy humanitarnej.
Jak technologia niesie pomoc?

Nie chcąc wprowadzać nuty katastrofizmu w ramach wstępu przypomnę tylko, że kryzysy humanitarne i klęski żywiołowe w ostatnich dziesięcioleciach nie są ani rzadsze, ani łagodniejsze, ani mniej złożone. Technologia przekształciła natomiast sposób ich postrzegania przez tę bardziej uprzywilejowaną część świata oraz to, w jaki ta bardziej uprzywilejowana część świata na nie reaguje. Przeanalizujemy krótko możliwości reakcji wspartych technologią na sytuacje zagrożenia. Co IT ma w orężu, gdy na świecie dzieje się bardzo źle?

Ericsson Response

Ericsson Response jest inicjatywą firmy Ericsson, która zapewnia infrastrukturę telekomunikacyjną w miejscu katastrof. Technologia umożliwia kontakt pomiędzy organizacjami humanitarnymi w celu dostarczenia pomocy jak najbardziej dopasowanej do potrzeb. Instalacja sieci komórkowych umożliwia komunikację głosową i przesył danych. Swoją rolę ma tu także system WIDER (Wireless LAN in Disaster and Emergency Response) do połączeń internetowych.

Pracownicy-wolontariusze jadący na misje mają różne doświadczenie i zasób umiejętności technicznych. Wszystkich łączy chęć niesienia pomocy. Aleksandra Grabowska - inżynier oprogramowania i wolontariuszka - z technicznego punktu widzenia interesuje się IoT, data science i AI, a w Ericsson pracuje od czterech lat. Tak opowiada o samym programie:

Podczas pierwszego dnia w pracy obejrzeliśmy krótki film. Pokazywał pracowników zaangażowanych w akcje humanitarne. Nie do końca wiedziałam, co dokładnie robią i jak wygląda ich pomoc, ale od razu czułam, że chcę być tego częścią. Tak poznałam Ericsson Response. Dzisiaj jestem jednym z ok. 150 wolontariuszy z różnych stron globu, którzy zgłosili swoją chęć wzięcia udziału w misji humanitarnej, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Do zadań teamu Ericsson Response należy również szkoleniowe wsparcie partnerów i dzielenie się z nimi wiedzą. Jednym z takich partnerów jest Światowy Program Żywnościowy (WFP - World Food Programme) - agencja ONZ, której głównym celem jest zwalczanie głodu na świecie. Ale WFP pomaga również np. społecznościom mierzącym się z katastrofami naturalnymi. Poprzez Ericsson Response Ericsson jako jedyna firma prywatna współpracuje z organizacjami pozarządowymi w ramach Emergency Telecommunications Cluster (ETC). Od 2012 roku wraz z partnerami ETC zapewnia usługi komunikacyjne pracownikom humanitarnym w Sudanie Południowym. Rozwiązaniem jest bezpłatny, niezawodny i szybki Internet - nieodzowny, gdy mowa o wysiłkach, by ratować ludzkie życie.

Pracownicy zainicjowali powstanie Ericsson Response i przez całe 18 lat działalności to oni pozostają motorem rozwoju programu - to dla mnie największy powód do dumy. Odkąd powstał (2000 rok) wolontariusze wzięli udział w ponad 40 misjach humanitarnych w więcej niż 30 krajach na całym świecie.

- wylicza Aleksandra.

Wolontariusze Ericsson Response udzielali pomocy podczas trzęsienia ziemi w Nepalu (2015), zapewniając społeczności łączność z Internetem i usługi telekomunikacyjne. Tylko w 2015 r. program umożliwił łączność w ponad 90 rejonach wymagających udzielenia pomocy humanitarnej - m.in. w centrach pomocy społeczności i oddziałach leczenia Eboli w Sierra Leone, Gwinei i Ghanie.

Rok później byli na Haiti po uderzeniu huraganu Matthew. Interweniowali po zniszczeniach spowodowanych huraganami Irma i Maria na Karaibach (2017). Wtedy też program został uhonorowany nagrodą Global Mobile (GLOMO) w kategorii najlepszej innowacji telekomunikacyjnej wspierającej inicjatywy humanitarne/kryzysowe.


W 2015 Ericsson Response podsumował 15-lecie działalności

 

Google Person Finder

To aplikacja webowa open-source hostowana w Google App Engine. Umożliwia rejestrację i przesyłanie komunikatów tym, którym udało się ujść z życiem z katastrof naturalnych, ich rodzinom i bliskim. W apce można bardzo łatwo poszukać informacji (button I’m looking for someone) lub samemu zapostować swój status i miejsce pobytu (button I have information about someone).


Napisany wolontaryjnie przez inżynierów z Google’a w Pythonie
jako reakcja na trzęsienie ziemi na Haiti (2010), Google Person Finder udostępniono w ciągu trzech dni. Baza danych i API opierają się na otwartym standardzie danych, powstałym na potrzeby projektu Katrina PeopleFinder (2005) - People Finder Interchange Format (PFIF). Aplikacja powstała w oparciu o rozwiązania wypracowane w rejestrze osób ocalonych 9/11.

Prace nad narzędziem doprowadziły do współpracy Google Crisis Response - teamu, którego misją jest zwiększanie dostępności kluczowych informacji w kontekście katastrof naturalnych i kryzysów humanitarnych. Zespół wykorzystuje do tego też inne google’owskie narzędzia: Google Maps, Google Earth, Fusion Tablets. Po nieszczęściu na Hawajach użył Google Person Findera wielokrotnie - przy trzęsieniu ziemi w Chile (2010), powodzi w Pakistanie (2010), zamachu podczas maratonu w Bostonie (2013), cyklonie Phailin w Indiach (2013) i tajfunie Haiyan (2013), który przeszedł przez zachodnią część Oceanu Spokojnego.

Google oświadcza, że w żadnym stopniu nie weryfikuje informacji zapisanych w Google Person Finder - oraz, że są one publiczne i widoczne dla każdego. Po dotychczasowych działaniach można wnioskować, że jest skłonny udostępniać swoje pokaźne zasoby gdziekolwiek zajdzie taka potrzeba.

Ushahidi

Ushahidi pozwala na zbieranie rozproszonych danych poprzez SMS, email lub sieć Internet oraz ich wizualizację na mapach czy wykresach ze zmienną czasową. Ushahidi tłumaczy się z języka swahili jako świadectwo (shahidi oznacza z kolei świadka). Platforma wywodzi się ze współpracy dziennikarzy w czasie kenijskiego kryzysu. Za jej pomocą powstała mapa pokazującą incydenty przemocy i działania pokojowe w czasie powyborczych zamieszek (2008). Pierwsze wdrożenie liczyło 45 tysięcy użytkowników w samej Kenii i uświadomiło potrzebę stworzenia platformy dla ludzi na całym świecie.

We believe that if marginalized people are able to easily communicate to those who aim to serve them, then those organizations and governments can more effectively respond to their communities’ immediate needs, while simultaneously bringing global attention to their problems through the aggregation of their voices.

- przekonują twórcy.

Jeszcze raz - Haiti. 12 stycznia 2010 roku nastąpił główny wstrząs trzęsienia ziemi, a za nim wiele wstrząsów wtórnych. Rezultatem były ogromne straty materialne w stolicy, Port-au-Prince, ponad 300 tysięcy ofiar śmiertelnych i ok. trzy miliony innych poszkodowanych. Aby dotrzeć do tych, którzy przetrwali, organizacje pozarządowe i humanitarne zajęły się crowdsourcingiem informacji - który nie rozwinąłby się tak gwałtownie, gdyby nie Internet.

Poprzez platformę open source Ushahidi zobrazowano mapę SMS-ów z wołaniem o pomoc. Patrick Meier - specjalista od technologii i innowacji wykorzystywanych w celu pomocy humanitarnej - przy implementacji Ushahidi współpracował z wydziałem prawa i dyplomacji Tufts University z Massachusetts, Biurem Narodów Zjednoczonych ds. Koordynacji Pomocy Humanitarnej i International Network of Crisis Mappers. Już po kilku godzinach do inicjatywy dołączyło wielu pracowników związanych z technologiami. Projekt Ushahidi Haiti zebrał 40 tys. niezależnych raportów. Dotyczyły czterech tysięcy odrębnych wypadków, które naniesiono na mapę.

Na ten moment Ushahidi wykorzystano ponad 125 tysięcy razy w ponad 160 krajach. Służyła do gromadzenia relacji świadków podczas wojny w Gazie (2008-9). Była używana w Nigerii (2011), Meksyku i Indiach, również przy monitorowaniu wyborów. Wykorzystała ją nepalska armia w odpowiedzi na trzęsienie ziemi (2015) i lokalne grupy aktywistów podczas wojny domowej w Syrii.



Drony

Pomoc humanitarną znacznie odmieniły drony - bezzałogowe statki powietrzne. Dzięki nim organizacje mogą efektywniej przeprowadzać mapowanie terenu, na bieżąco szacować zniszczenia, zwiększać świadomość zagrożeń oraz szybciej, bardziej efektywnie i przy niższych kosztach dostarczać przedmioty niezbędne do pomocy. Lżejszym i cichszym od helikopterów czy samolotów dronom można zaprogramować trasę tak, by przedarły się do celu niedostępnego w inny sposób, w warunkach zagrażających życiu. Kamery na podczerwień i systemy odsłuchu umożliwiają odnalezienie ocalałych w gruzowiskach czy pożarach, albo nocne streamowanie obrazu na żywo, zwiększając szanse na sukces całej akcji.

WeRobotics to program non-profit identyfikujący konieczność pomocy humanitarnej. Opracowuje rozwiązania w ramach lokalnych hubów - Flying Labs™. Po rozległej powodzi w 2017 w Peru Flying Labs przyczyniło się do stworzenia obrazów z powietrza o wysokiej rozdzielczości, obejmujących ponad siedem tysięcy hektarów - w ciągu zaledwie trzech dni. Mapa była dla agencji humanitarnych szczegółowym źródłem wiedzy o regionie: zniszczeniach infrastruktury, lokalizacji społeczności w trudnej sytuacji, bezpiecznych rejonach, gdzie możliwe było przesiedlenie, i trasach, które można wykorzystać do przejazdów. Dzięki mapie państwo mogło również stale monitorować zmiany w poziomie wody.

Flying Labs w Tanzanii


Szybkie tempo zmian nasuwa wniosek, że wsparcie sektora pomocy humanitarnej może być dla społeczeństwa jednym z najbardziej znaczących technologicznych dobrodziejstw. Trzymam kciuki za taką przyszłość - jak i za jak najlepsze wykorzystanie innowacji do wczesnego ostrzegania przed zagrożeniami.

Zobacz więcej na Bulldogjob

Masz coś do powiedzenia?

Podziel się tym z 80 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej
Rocket dog