Nasza strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

Jak szybko nauczyć się nowej technologii?

Oleg Żero Data Scientist w/Python
Oto kilka niezawodnych sztuczek. Przydadzą się one szczególnie w świecie Data Science.
Jak szybko nauczyć się nowej technologii?

Technologia jest fascynująca. Często jest tym, co pomaga przekuć marzenia w  rzeczywistość. Dla wielu osób jest to również atrakcyjna ścieżka kariery  — inżynierowie, menedżerowie, przedsiębiorcy i różnego rodzaju osoby potrafiące rozwiązywać problemy są tu mile widziani. Niestety, jest też pewien haczyk. Problemem jest stale zmieniający się krajobraz technologiczny w połączeniu z bezprecedensową obfitością informacji. Od czego zacząć? Jak pozostać skupionym? Jak cały czas liczyć się w tej branży? Utożsamiasz się z tymi pytaniami?

W tym artykule chciałbym podzielić się kilkoma „trickami", które pozwoliły mi stanąć na nogi po dwukrotnej zmianie kierunku mojej kariery. Za każdym razem, gdy rzucałem się na nowe wody, musiałem nauczyć się pływać. Teraz kiedy patrzę wstecz na ostatnie 10+ lat mojej kariery zawodowej, chciałbym podzielić się moimi przemyśleniami na temat tego, jakie sztuczki edukacyjne się u mnie sprawdziły.


Dach i fundamenty


Przejdę od razu do rzeczy, bo żeby rozwiązać problem, trzeba go najpierw zrozumieć. Choć brzmi to jak oczywistość, większość z nas dostrzega problem tylko z jednej perspektywy. Jako ludzie mamy tendencję do ujmowania wszystkiego w kategorie, które są nam znane. Podobnie posługujemy się językiem związanym ze środowiskiem, w którym dorastaliśmy i się kształtowaliśmy.

Kiedy jednak poprosi się nas o podanie rozwiązania, nierzadko okazuje się, że rzeczywistość często wymyka się sztywnym ramom naszego myślenia, a znalezienie drogi wcale nie jest takie łatwe. Przyjaciel powiedział mi kiedyś, że „jeśli jesteś młotkiem, wszystko jest dla Ciebie gwoździem”. Wystarczy rozejrzeć się dookoła i przypomnieć sobie sytuacje, kiedy ludzie zawiedli mimo najlepszych intencji.


Jak dostrzec inną perspektywę?

Pomyśl o domu. Dobry budynek nie może istnieć ani bez dachu, ani bez solidnych fundamentów. Możesz myśleć o nim jako o zbiorze cech funkcjonalnych, takich jak zdolność do zapewnienia schronienia, przechowywania lub ochrony. Można też myśleć o nim jako o zbiorze materiałów, struktur, cegieł i wszystkiego, czym jest fizycznie. Obie perspektywy są poprawne, ale kładą nacisk na całkowicie różne rzeczy. W zależności od poziomu abstrakcji możemy operować na “poziomie cech” lub “poziomie pierwszych zasad” (skrajny przykład), ale trzeba opanować oba te poziomy, aby zostać dobrym “rozwiązywaczem problemów związanych z domem”.

Z moich doświadczeń wynika, że w każdym zadaniu kluczowym wyzwaniem było zawsze znalezienie mostów pomiędzy zaawansowanymi cechami biznesowymi a konkretnymi metodami i materiałami — dlaczego zostały użyte? Dlaczego były używane w taki sposób? Czy tak to miało wyglądać? A może po prostu w tamtym czasie wydawało się to sensowne?

Wiedz, że zadawanie takich pytań może wywołać u ludzi postawę defensywną, więc zalecana jest ostrożność. Mimo to zadaj je sobie. Pomogą Ci one połączyć teorię z praktyką, a być może z bardziej osobliwym kontekstem społecznym.

Chodzi tutaj o sporządzenie schematu naszego procesu decyzyjnego.


Zbuduj szopę

Im większy budynek, tym więcej czasu i wysiłku trzeba poświęcić na jego zbudowanie. Jednak nie tylko to — wiele budynków zostało zaprojektowanych do pełnienia kilku funkcji lub zbudowanych i przekształconych w różnych czasach pod różnymi rządami, lub zgodnie z różnymi prawami. Budowa niektórych miejsc trwała dziesiątki lat (jeśli nie wieki).

Dobrą wiadomością jest to, że (zazwyczaj) nie potrzeba aż tak wiele, aby opanować ten proces. Podczas gdy szopa jest bezdyskusyjnie niepełnoprawnym domem, to aby zbudować jeden dom, trzeba wziąć pod uwagę rozwiązywanie dość dużo mniejszych problemów i wyzwań. Najczęściej najważniejszymi etapami są te, w których musimy podjąć jakąś decyzję.

Kiedy zaczynam nową pracę lub projekt, jednym z moich pierwszych celów jest zdefiniowanie projektu domowego, który jest w pewnym stopniu podobny do tego, czego wymaga się ode mnie zawodowo. Bez naruszania tajemnicy i etyki, staram się zbudować „szopę" i udawać, że jest to produkt dla wyimaginowanego klienta. Czasem jest to przydatny gadżet lub aplikacja dla moich bliskich, a czasem bezużyteczny kawałek oprogramowania, który nikomu by się później nie przydał. Cokolwiek to jest, zawsze wprowadza mnie na szybką ścieżkę, jeśli chodzi o zrozumienie tego, “co się dzieje”.

Jak wspomniałem wcześniej, kluczowym elementem jest podejmowanie decyzji projektowych. Mają one wpływ na wszystko: wybrane komponenty, biblioteki, podejścia, interfejsy, narzędzia, sposoby walidacji wyników, a także przydział zasobów ludzkich (czytaj: w moich snach). W przeciwieństwie do uczenia się wyłącznie poprzez czytanie książek lub rozwiązywanie zagadek związanych z kodowaniem to doświadczenie przechodzenia przez cały ten proces tworzenia PRZYNOSI nam doświadczenie, które naprawdę się liczy. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że za poniesioną porażkę nie ma kary — jest tylko nauka.


Może być brzydki

Twój domowy projekt — szopa — jest dowodem Twojej pracy. Nie musi wygrać konkursu piękności. O ile kluczowym elementem sprzedaży nie jest wygląd, możesz być zadowolony tak długo, jak długo projekt spełnia swoje zadanie.

Zazwyczaj kiedy pracuję nad moimi projektami, staram się traktować jeden lub dwa konkretne obszary jako bardziej „eksploracyjne”, pozwalając jednocześnie, aby cała reszta była mniej ambitna — być może nawet używam jakichś gotowców. Jednak obszar eksploracyjny to miejsce, w którym staram się budować moją szopę od podstaw, aby zrozumieć wszystko od samych fundamentów. Powiedzmy np., że chcesz się nauczyć dockera. Sensowne jest zbudowanie prawdziwej aplikacji, która służyłaby Twojemu modelowi prognozowemu i wdrożenie jej przy użyciu “nowego” narzędzia. Zamiast skupiać się na wszystkich aspektach swojego “produktu”: modelowaniu, web, etc., spróbuj “dockerować” prostą aplikację na kilka różnych sposobów.

Z czasem będziesz chciał rozwinąć pozostałe obszary. Łapanie kilku srok za ogon jest męczące i jest mniej prawdopodobne, że dostaniesz endorfinowego kopa, kończąc to, co wcześniej zacząłeś. Jeśli uzależnisz się od tych endorfin, będziesz często dostarczać swoje “szopy”. A z czasem staną się one małymi domkami!


Oryginał tekstu w języku angielskim możesz przeczytać tutaj.

Rozpocznij dyskusję

Lubisz dzielić się wiedzą i chcesz zostać autorem?

Podziel się wiedzą z 160 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej