Nasza strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

"Linux jest za darmo tylko, jeśli nie cenisz swojego czasu"

Adam Kukołowicz CTO / Bulldogjob
Skąd wziął się najbardziej oklepany cytat na temat Linuksa i czy ma jeszcze rację bytu?
"Linux jest za darmo tylko, jeśli nie cenisz swojego czasu"

Pewnie słyszałeś już, że "Linux jest za darmo tylko, jeśli nie cenisz swojego czasu" i to pewnie nieraz. To w końcu jeden z ulubionych cytatów hejterów Linuksa lub fanbojów innych systemów operacyjnych.

Jest tylko jeden mały problem. Ten cytat jest z 1998.

Dodatkowo używany jest często bez kontekstu.

Kto to powiedział?

Autorem tego cytatu jest Jamie Zawinski, znany też jako jwz. To amerykański programista, który zapisał się na kartach historii jako jeden ze współautorów projektów takich jak Netscape Navigator czy Netscape Mail.

Jamie bardzo mocno angażował się w ruch open source. To jemu przypisuje się wymyślenie nazwy Mozilla i pewne jest, że to on zarejestrował domenę mozilla.org, gdy tylko Netscape stworzył fundację Mozilla.

Jak więc tak wspaniały człowiek mógł powiedzieć tak okrutne słowa o Linuksie?"

Witamy w 1998!

Jest 1998, bańka internetowa trwa w najlepsze, internet robi furorę. Microsoft totalnie zdominował rynek desktopów, ponad 90% nowych komputerów było dostarczane w pakiecie z Windowsem.

Pozycja Windowsa była w tym czasie niezagrożona, pomimo, że w teorii było kilka konkurencyjnych opcji - MacOS, BeOS, JavaOS (wtf?) oraz Linux.

Linux pierwszy raz pojawił się w 1991 roku, jako open source’owy Kernel systemu operacyjnego. To jeden z ważniejszych momentów w historii wolnego oprogramowania. Taki kernel był brakującym ogniwem w projekcie GNU, który miał na celu stworzenie kompletnego systemu uniksopodobnego. Wiele programów dostępnych w ramach GNU zostało zaadaptowanych do pracy z Linuksem. To umożliwiło powstanie kilku dystrybucji, które były de facto kompletnymi systemami operacyjnymi. Do 1998 pojawiły się między innymi Slackware, Red Hat czy Debian.

Wszystkie wczesne dystrybucje miały jednak wspólny problem - bardzo ciężko było ich używać bez bardzo dobrej znajomości systemów uniksowych.

Problemy Linuksa

Jamie Zawinski doświadczył wielu z tych problemów na własnej skórze. Twierdził, że w 1995 i 1996 używał w zasadzie tylko i wyłącznie Linuksa. Liczył na rozwiązanie wielu problemów, które dotykały UNIX-a, jednak dość mocno się rozczarował, co opisał w wywiadzie dla themes.org - część dotycząca Linuksa dostępna jest jako wpis "mouthing off about linux"

Przeczytanie całego tekstu ułatwia zrozumienie, co miał na myśli, pisząc "Linux jest za darmo tylko, jeśli nie cenisz swojego czasu", ale dość dobre pojęcie daje poniższy fragment tekstu:

Zajęło mi trzy tygodnie by zmusić mój monitor do wyświetlania rozdzielczości większej niż 640x400, mimo, że Windows wyświetlał 1280x1024x16 bez problemu. Spędziłem tygodnie na walce z konfliktami IRQ, zmuszeniu PPP do działania, znalezieniu myszki z trzema przyciskami, która działa i innych obrzydliwościach, o których nie wypada mówić w przyzwoitym towarzystwie.

Dalej przyznaje, że w 1998 sprawy wyglądały nieco lepiej niż w 1996, ale nadal używanie Linuksa na co dzień wymagało dużo zacięcia i czasu.

W oczach Jamiego system powinien być w zasadzie przezroczysty i pozwalać na uruchomienie takich aplikacji, jakich akurat potrzeba. W końcu używanie komputera nie powinno być celem samym w sobie, a środkiem do osiągnięcia innych celów. Ówcześnie Linux na to nie pozwalał, dlatego cytat "Linux jest za darmo tylko, jeśli nie cenisz swojego czasu" był wtedy w pełni uzasadniony.

A jak jest teraz?

Przez 23 lata zmieniło się dużo. W 1998 mieliśmy Debiana 2.0, teraz mamy Debiana 11. We wszystkich dystrybucjach mocno rozwinęło się zarządzanie zależnościami, Kernel wspiera więcej sprzętu niż kiedykolwiek.

Proces instalacji Linuksa nie jest bardziej skomplikowany, niż instalacja Windowsa. Jest też spory wybór, jeżeli chodzi o same distro - dla każdego znajdzie się coś miłego. Jest Ubuntu, które ma wszystko “out-of-the-box”, jest Arch, dla tych, co lubią sobie pogrzebać. Są Fedora, Debian, Mint itp. Do wyboru do koloru.

Problemy wieku dziecięcego, które prześladowały Linux w latach 90., zostały rozwiązane. Linux przestał być zabawką dla nerdów, stał się narzędziem. 24% ludzi z polskiego IT używa Linuksa w pracy i aż 19% również w domu. Z drugiej strony należy pamiętać, że to, co nie tylko nie jest problemem, ale jest też błogosławieństwem, dla kogoś z IT, może być barierą nie do przejścia dla przeciętnego użytkownika komputera.

Owszem, nadal Windows czy MacOS są bardziej przyjazne dla użytkownika. Jednak powtarzanie w 2021 r., że “Linux jest za darmo, tylko jeśli nie cenisz swojego czasu”, to spore przegięcie.
5 komentarzy

Lubisz dzielić się wiedzą i chcesz zostać autorem?

Podziel się wiedzą z 160 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej