Nasza strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

150 pracowników zwolnionych po analizie Big Data

Maciej Pikor Redakcja Bulldogjob
“Albo ciężko pracujesz, albo wypie*dalasz” - tak skomentował całą sytuację na Twitterze CEO firmy.
150 pracowników zwolnionych po analizie Big Data

Jak donosi Game World Observer firma Xsolla, świadcząca usługi szybkiej płatności dla graczy, zwolniła 150 swoich pracowników z oddziału firmy w Permie w Rosji na podstawie analizy danych big data ich pracy. Jak widać, big data nie ma litości. 

Dyrektor generalny i założyciel Xsolli Aleksandr Agapitov wysłał maila do zwolnionych pracowników, który wyciekł do sieci. Pisze w nim, że pracownicy zostali zwolnieni, bo analiza wykazała, że są “nieproduktywni i niezaangażowani”. 

„Otrzymałeś tę wiadomość, ponieważ mój zespół ds. Big Data przeanalizował Twoje działania w Jira, Confluence, Gmail, czatach, dokumentach, dashboardach i oznaczył Cię jako niezaangażowanego i nieproduktywnego pracownika. Innymi słowy, nie zawsze byłeś obecny w miejscu pracy, gdy pracowałeś zdalnie.

„Wielu z was może być w szoku, ale naprawdę wierzę, że Xsolla nie jest dla Ciebie. Nadia i jej zespół nawiązał współpracę z siedmioma wiodącymi agencjami HR — pomożemy Ci znaleźć dobre miejsce, w którym będziesz zarabiać więcej, a pracować jeszcze mniej. Sasha pomoże Ci uzyskać rekomendację, w tym tę ode mnie. A Natalia przekaże Ci Twoje prawa.

„Jeszcze raz dziękuję za Twój wkład. Jeśli chcesz pozostać ze mną w kontakcie, napisz do mnie list o wszystkich swoich spostrzeżeniach, niesprawiedliwości i za co jesteś wdzięczny.”


Według ProPerm.ru firma prowadzi dochodzenie w celu wykrycia pracownika, który ujawnił treść maila. 

Innej reakcji niż oburzenie się nie spodziewamy, prawda? 

Kontrowersje wzbudził tutaj fakt, że Agapitow zaproponował byłym już pracownikom wsparcie agencji HR, aby… mogli znaleźć nową pracę, w której "będą zarabiać więcej, pracując jeszcze mniej". Wielu uznało to sformułowanie za nieprzyjemną uwagę skierowaną do osób uznanych przez Big data i SI za mało produktywne. I nie ma co się dziwić. 

Najpierw, w odpowiedzi na kontrowersje Aleksander Agapitov opublikował oficjalne stanowisko, w którym podkreśla ambitne cele stojące przed Xsolla w najbliższej przyszłości i w związku z tym potrzebę posiadania bardziej zaangażowanej kadry:

Chcemy, aby wszyscy nasi pracownicy codziennie zastanawiali się, jak ich działania i decyzje wpływają na los firmy i jej sukces, ponieważ w najbliższych latach mamy bardzo ambitne cele – jest to jedna z kluczowych wartości Xsolla i znajduje to odzwierciedlenie we wszystkim: od standardu działania po system wynagrodzeń. Dużo wymagamy i dajemy dużo w zamian – naszym zdaniem jest to uczciwa wymiana, będąca częścią naszej kultury i wyraźnie wyrażona od pierwszego dnia pracy w firmie.


A później zwołał konferencję prasową, na której wyjaśniał, że zwolnienia pracowników są związane spowolnieniem wzrostu firmy (założyli 40% wzrost) i skala zwolnień może sięgnąć nawet 40% we wszystkich biurach firmy. W związku z tym wytypowano do zwolnienia pracowników z najniższymi wynikami. Ograniczono też o 10% fundusz wynagrodzeń.

Nie jestem pewien czy Was przekonują takie tłumaczenia, bo mnie średnio. Ale Agapitov nie powiedział konferencją prasową ostatniego słowa, gdyż tuż po konferencji opublikował Tweeta:


Którego treść można przetłumaczyć jako: “Albo ciężko pracujesz, albo wypier*alasz” 

Jak sami rozumiecie, nie uspokoiło to nastrojów ani oceny sytuacji przez opinię publiczną. 

W rozmowie z Forbes Russia Agapitov wyznał, że pozwoli wrócić 60 spośród grupy, do której maile zostały wysłane, po uprzedniej rozmowie z managerami. Pozostałym zaś, których zwolnienia podtrzymuje, firma przedłuży im ubezpieczenia zdrowotne i wypłaci wynagrodzenie w wysokości od czterech do sześciu miesięcznych pensji. 

Można? Można. 


Ode mnie

Nie jestem specjalistą od HR-ów, ale z zarządzaniem ludźmi miałem w życiu sporo do czynienia i dla mnie to jakiś czarny sen, albo kiepski scenariusz filmu, bo scenarzysta “chciał za bardzo” i wyszła szmira. Nie dość, że dym wizerunkowy, to czy na pewno na podstawie samej analizy danych da się wprowadzić skuteczne zmiany?

Można się oburzać lub popierać decyzję Agapitova, jednak jak zazwyczaj, pewnie wszystkie fakty nie są nam znane. Moim zdaniem jest to o tyle ciekawy przypadek, że do zwolnienia pracowników big data. We mnie rodzi to pytanie, czy takie rozwiązanie się rozpowszechni. Ja nie jestem przekonany co do tego, czy da się w 100% skutecznie, na podstawie tylko twardych danych zmierzyć efektywność pracownika. 

To trochę jak z klubami piłkarskimi. Często trenerzy są zatrudniani i od razu rozliczani z wyników — twardych danych. A piłka ma to do siebie, że jest grą zespołową i na zagranie dobrego meczu wpływa mnóstwo czynników. Jasne, obecnie nie da się prowadzić dobrze drużyny, nie opierając się na statystykach i wynikach wydolnościowych zawodników. Jednak piłka zna już setki przykładów, na to, że jeśli trenera rozlicza się tylko z wyników, ten dość szybko dostaje wypowiedzenie, a klub znajduje się w jeszcze gorszym miejscu, niż był. 

Wracając do Xsolli — jedno jest pewne — firma, jak i CEO, będą teraz potrzebowali dobrego PR-owca. 

Rozpocznij dyskusję

Lubisz dzielić się wiedzą i chcesz zostać autorem?

Podziel się wiedzą z 160 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej