Nasza strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

Co dalej z Progressive Web Apps?

Sprawdź, jaki jest obecny stan Progressive Web Apps (PWA) i dlaczego niedawny ruch Mozilli może przeszkodzić w ich popularyzacji.
Co dalej z Progressive Web Apps?

Na początku tego roku Mozilla wydała Firefoxa 85 - wersja ta zawierała m.in. ochronę przed supercookies, czyli ciasteczkami, które mogły bardzo mocno naruszać prywatność użytkowników oraz zrezygnowała ze wsparcia PWA w osobnym oknie. I pomimo że wsparcie to było obecne jedynie jako funkcja eksperymentalna, to rezygnacja z niej zamyka trochę możliwość używania Progressive Web Apps jako aplikacji desktopowych.

Czym w ogóle jest Progressive Web App? Takie coś można określić mianem apek, które zachowaniem i możliwościami bardziej przypominają bardziej aplikacje natywne, niż strony internetowe. Niemniej jednak wykorzystują one w pełni możliwości nowoczesnych przeglądarek. 

Wśród tych możliwości mamy m.in. Web App Manifest, który pozwala na zdefiniowanie metadanych związanych z aplikacją internetową, czy specyfikację Service Workerów, które umożliwiają przetwarzanie w tle oraz komunikację między workerem a stroną za pomocą eventów. 

Samo określenie Progressive Web Apps zostało stworzone przez Francesa Berrimana i Alexa Russella w 2015 roku i od tamtego momentu idea ta bardzo mocno zyskiwała na popularności, a wiele firm, które je u siebie wprowadziły, były z nich bardzo zadowolone. 

Więcej o PWA możesz przeczytać tutaj

Można jednak postawić tezę, że rezygnacja z funkcji wspierającej PWA w Firefoxie może oznaczać koniec marzeń o tym, żeby Progressive Web Apps zastąpiły aplikacje desktopowe, zwłaszcza że istnieje duża szansa, iż Google, czy Microsoft postąpią podobnie, jeśli chodzi o ich przeglądarki. 

Teraz skupmy się na tym, co to za funkcja, z której rezygnuje Mozilla, i jak właściwie argumentują swoją decyzję.


Site Specific Browser (SBB)

Funkcja, której pozbywa się Mozilla, nosi nazwę Site Specific Browser (SBB). Jest to feature eksperymentalny, a jego działanie umożliwia stronom internetowym na uruchomienie się w trybie desktopowym i otwieranie się w oddzielnym oknie. Funkcja ta była już dostępna w Firefoxie 73 i znajdowała się w każdej kolejnej wersji.

Mozilla chce się więc jej jednak pozbyć, i komunikowała to już jakiś czas temu, co zresztą widać na ich bug trackerze. Dave Townsend, architekt Firefoxa, napisał wtedy, że SBB ma mnóstwo błędów i nie przynosi zbyt wielu realnych korzyści dla użytkowników. Co więcej, trzymanie tej funkcji dalej może wprowadzić użytkowników w błąd, dając im sygnały, że rzeczywiście jest to coś obsługiwanego przez przeglądarkę.

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że za Mozillą podąży również Google oraz Microsoft ze swoimi flagowymi przeglądarkami. Może to więc oznaczać, że popularyzacja PWA będzie bardzo ciężka, a sam twór umrze w końcu śmiercią naturalną.

Może się również okazać, że Mozilla chce się pozbyć PWA, ponieważ praca nad taką aplikacją zajmuje im zbyt dużo czasu i zabiera zbyt wiele zasobów. 


PWA - udział na rynku

Udział PWA na rynku to dosyć wymagająca kwestia - a to głównie dlatego, że nie ma żadnych konkretnych danych, bo firmy ich po prostu nie udostępniają. Tutaj możemy jednak przeczytać, że jedyne dwie firmy, z których można by było wyciągnąć w miarę dokładne dane do Google oraz Samsung, a to dzięki ich serwerom WebAPK. Samsung niestety nie dzieli się aktualnymi danymi dotyczącymi PWA, a Google też najwyraźniej woli milczeć. Ostatnie dostępne informacje na temat PWA pochodzą z 2019 od Samsunga - wtedy twierdzili, że zarejestrowali ponad 20 milionów pobrań PWA z 80 różnych domen. 

Pewne dane można również uzyskać z HTTP Archive Web Almanach. Tam możemy przeczytać, że 1% stron internetowych korzystało z Service Workera, a 2,2% zawierało instalowalny plik Web App Manifest. Należy tutaj jednak pamiętać, że takie platformy jak Safari na iOS, czy Chrome na Androidzie nie wymagają Service Workera, żeby uruchamiać PWA, więc udział tych aplikacji może być troszkę wyższy. Co więcej, samo użycie Service Workerów wzrosło o 38% w ciągu 2020 roku. 

Mimo wszystko, przedstawione tutaj liczby są dosyć niskie. Czy mają się szansę polepszyć? Sprawdźmy, jak może iść praca nad rozwojem PWA.


Stan PWA

Tutaj nie jest niestety lepiej, jeśli chodzi o dostępność do informacji. Jeśli chodzi o Progressive Web Apps, to postęp w ich rozwoju wydaje się być niewystarczająco dobry. Już sam fakt, że wszystkie duże firmy, takie jak Apple i Google, ukrywają informacje związane z PWA może o czymś świadczyć. Progressive Web App było na językach wszystkich około 2017/2018 roku, ale teraz zaczyna chyba tracić lekko parę.

Co więcej, tak bardzo ciężko jest zidentyfikować udział PWA na rynku - gdyby duże firmy udostępniły konkretne liczby, to pewnie można by było z większą pewnością stwierdzić, w jakim kierunku to wszystko zmierza. Cała ta tajemniczość też nie wróży dobrze.

Jeśli ktoś z Was jest z kolei zainteresowany tym, gdzie PWA można zainstalować, to zajrzyjcie tutaj. Lista ta jest na bieżąco aktualizowana. 

Posunięcie Mozilli w pewnym sensie definiuje przyszłość PWA - takie aplikacje pozostaną tylko stronami internetowymi na sterydach i raczej nie staną się zamiennikami prostszych aplikacji natywnych - mimo że w niektórych przypadkach miałoby to sens.

Daj znać w komentarzu, co o tym wszystkim sądzisz 👇

1 komentarz

Lubisz dzielić się wiedzą i chcesz zostać autorem?

Podziel się wiedzą z 160 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej