Nasza strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

7 rzeczy, o których nie mówi Ci Twój dostawca hostingu

Mateusz Mazurek Przedsiębiorca internetowy
Poznaj ukryte ograniczenia i limity hostingów stron internetowych, o których nie mówi Ci Twój dostawca hostingu.
7 rzeczy, o których nie mówi Ci Twój dostawca hostingu

Hosting stron internetowych wydaje się prostą usługą. Jednak w praktyce firmy hostingowe oferują miejsce i zasoby serwera, które są obłożone wieloma limitami. Na co trzeba uważać? Na jakie limity patrzeć? Co sprawdzić przed zakupem?

Trzy parametry, na które najczęściej patrzą osoby wybierające hosting, to: pojemność konta hostingowego (czyli ile danych możemy przechowywać na serwerze), transfer (który najczęściej jest bez limitu) i ilość stron, które można uruchomić. Niektórzy zerkną też na to, czy hosting działa na dyskach SSD, ale zazwyczaj właśnie na tym kończy się sprawdzanie przyszłej oferty hostingowej od strony technicznej. Czy słusznie?

Okazuje się, że rzeczy, które należy sprawdzić, szukając hostingu dla strony WWW, sklepu czy bloga jest dużo więcej. A w każdej ofercie pojawiają się limity i ograniczenia. Czasem są napisane drobnym druczkiem w ofercie lub ukryte gdzieś w regulaminie, na stronach pomocy czy w “polityce bezpieczeństwa”. To coś, czym firmy się zazwyczaj nie chwalą. A ja chciałbym dziś cześć z tych kwestii omówić.

Będzie momentami trochę technicznie, ale postaram się pisać możliwie jak najprostszym językiem. To co, zaczynamy? :-)


1. Moc procesora i RAM

Pierwszym i najważniejszym ograniczeniem każdego pakietu hostingowego, jest dostępna maksymalna moc procesora (CPU) (dopuszczalne obciążenie CPU) i maksymalna dostępna pamięć RAM (ilość pamięci wykorzystywanej przez wszystkie procesy).

Tak jak w komputerze - im lepszy procesor (wyższe taktowanie, więcej rdzeni) i więcej RAM, tym programy, gry i narzędzia działają szybciej. W przypadku hostingu współdzielonego - jak sama nazwa wskazuje - współdzielimy zasoby z innymi klientami firmy, ale tak samo musimy upewnić się, że do dyspozycji mamy wystarczającą ilość tych zasobów, która pozwoli na szybkie wykonywanie operacji i ostatecznie - szybkie lądowanie się stron WWW.

A ile to jest “wystarczająco”? Z mojego doświadczenia, dobrze, aby konto hostingowe oferowało co najmniej 1 GHz CPU (nazwane czasem 100% CPU, 1 rdzeń czy 1 vCPU) i 1 GB RAM.

Warto przy okazji poznać pojęcie memory_limit, czyli limit pamięci operacyjnej (RAM) dla pojedynczego procesu. Dobrze, aby dla wydajności strony WWW, wartość ta wynosiła minimum 512 MB. Jest to narzucony z góry limit, który czasem jednak (w niektórych firmach hostingowych) możemy zwiększyć. Warto o to dopytać przyszłego dostawcę.


2. Limit liczby procesów

Kolejnym ograniczeniem, które znacząco wpływa na wydajność strony WWW i szybkość jej działania jest maksymalna liczba trwających procesów (np. skryptów PHP).

Każde odwiedziny strony internetowej czy akcja wykonana przez odwiedzającego, to kilka-kilkanaście różnych operacji, które dzieją się w tle. Operacje te nazywamy procesami. Ich ilość oraz czas trwania zalezą od skomplikowania strony internetowej czy skryptu. Przykładowo każda dodatkowa wtyczka do WordPressa, generuje dodatkowe operacje i uruchamia kolejne procesy na stronie, które wykonują się w tle.

Nie ma z góry określonej minimalnej liczby procesów. Wszystko zależy od stopnia skomplikowania strony, ale tez i ruchu, czyli liczby osób odwiedzających stronę WWW w tym samym czasie. Obowiązuje zasada: im więcej, tym lepiej. Im wyższy limit jednoczesnych procesów PHP (lub cron czy SSH), tym strona będzie działała szybciej i będzie w stanie obsłużyć większą ilość użytkowników.

A jeśli już jesteśmy przy temacie procesów PHP, to wspomnę tylko o maksymalnym czasie wykonywania procesu (skryptu PHP czy zadania cron). Dobrze, gdyby było to przynajmniej 30–60 sekund. I choć przy większości standardowych operacji będzie to zdecydowanie za dużo, to czasem może nam się przydać dłuższy czas wykonywania operacji czy trwania procesu.


3. Ograniczenia w wiadomościach e-mail

Grupą limitów, której nie można pominąć w tym zestawieniu, są wszelkie ograniczenia dotyczące skrzynek pocztowych. E-mail jest jedną z podstawowych usług, dostarczanych wraz z kontem hostingowym i jest przy okazji usługą, która często używana jest do różnego rodzaju nadużyć (np. wysyłanie SPAMu).

Same limity nie powinny więc nikogo dziwić, ale warto sprawdzić je na stronie firmy hostingowej, aby nie okazało się, że będą w jakiś sposób ograniczały nasza przyszłą działalność internetową.

Poniżej 4 najpopularniejsze ograniczenia i limity związane z wysyłką e-mail:

  1. maksymalna wielkość pojedynczej wiadomości e-mail (z załącznikami)
  2. maksymalna liczba odbiorców pojedynczej wiadomości e-mail
  3. maksymalna liczba wysłanych maili (na dobę, na godzinę)
  4. maksymalna liczba e-maili wysyłanych przez mail() (np. automatyczne wiadomości wysyłane przez skrypty)



4. Ograniczenia i limity dyskowe

W różnych firmach hostingowych spotkałem się już z wieloma ograniczeniami dotyczącymi dysków. Kilka z nich - takich jak np. maksymalna liczba plików na koncie - zostało wprowadzonych na wypadek ekstremalnych przypadków i niestandardowych stron internetowych. Są jednak takie, które znacznie ograniczają funkcjonalność hostingu i spowalniają działanie stron WWW.

Pierwszym i podstawowym ograniczeniem, o którym hosting nie chciałby wspominać, jest użycie różnych typów dysków do różnych rodzajów danych. Hosting może reklamować się, że działa na dyskach SSD (lub nawet szybszych SSD NVMe), ale gdy wczytać się w szczegóły, okazuje się, że na szybszych dyskach znajduje się tylko cześć danych (np. bazy danych), podczas gdy reszta (pliki, poczta) działa na wolniejszych, talerzowych dyskach HDD.

Jednak nawet wtedy, gdy firma używa wyłącznie szybkich dysków, może okazać się, że ogranicza w pewien sposób szybkość odczytu czy zapisu na dysku swoim klientom. I cały czar oferty znika.

Szukając szybkiego hostingu, trzeba więc sprawdzić, czy hosting wprowadza:

  • limit operacji na sekundę (IOPS)
  • ograniczenie prędkość odczytu danych z dysku (w kb/s lub mb/s)


Podsumowując: Warto upewnić się co do tego, jaki rodzaj dysków jest używany (SSD, a najlepiej SSD NVM-e) i czy na tym typie dysku działa cały hosting (pliki, bay danych, poczta). Warto też upewnić się, że hosting nie ma limitów IOPS lub nie wprowadza żadnych innych ograniczeń w prędkości odczytu i zapisu danych na dyskach.


5. Limity użytkowników odwiedzających stronę

W gąszczu ofert hostingowych można spotkać też usługi serwerowe, które narzucają limity w ilości osób, które mogą odwiedzić nasze strony internetowe, blogi czy e-sklepy.

Nie pomyliłem się. Są hostingi, na których strona przestanie działać, gdy stanie się zbyt popularna i będzie chciało odwiedzić ją zbyt wielu użytkowników. I to nie ze względu na organiczne zasoby, których przestaje starczać, ale z góry narzucony limit, taki jak:

  • maksymalna liczba jednoczesnych połączeń HTTP
  • maksymalna liczba żądań HTTP w ciągu doby


Użytkownicy chcący odwiedzić wtedy stronę WWW, zamiast jej zawartości zobaczą stronę błędu. Warto wiec - jeszcze przed wyborem hostingu - zorientować się czy gdzieś w regulaminie, czy na jakiejś ukrytej podstronie nie ma takowego limitu. A jeśli limit jest, to pilnować, aby przypadkiem nasza strona nie stała się zbyt popularna. Minimalny zalecany przeze mnie limit maksymalnej liczby jednoczesnych połączeń HTTP powinien wynosić 100.

Niektóre firmy oferują też konta hostingowe, które bazują na liczbie odwiedzających stronę (unikalnych użytkowników) miesięcznie. Zazwyczaj nie mają zbyt wielu ograniczeń i oferują dosyć duże zasoby, ale tylko dla stron odwiedzanych przez daną liczbę osób. A gdy strona zyskuje popularność - musimy wykupić wyższy (i droższy) pakiet.

Nie ma powodu, by unikać takich ofert, ale - tak jak każdą inną usługę - warto ją dobrze prześwietlić i przetestować przed zakupem. Tego typu hostingi nie wyłączają zazwyczaj stron, gdy przekroczymy limity, ale poinformują nas, że musimy przeskoczyć na wyższy pakiet.


6. Ograniczenia baz danych

Prawie każda dynamiczna strona internetowa korzysta z bazy danych. W gazdach (np. MySQL, MariaDB) przechowywane są wszystkie ustawienia i dane z naszej strony WWW (np. treść wpisów i komentarzy na blogu czy opisy produktów, zamówień i ceny w sklepie).

Baza danych jest często sercem całej strony internetowej, jednak i ona może podlegać wielu limitom czy ograniczeniom, których nie widać w ofercie hostingowej na pierwszy rzut oka.

Hostingi współdzielone mogą mieć ograniczenia:

  • maksymalnej wielkości bazy danych
  • maksymalnej liczby jednoczesnych połączeń do bazy danych
  • liczby jednoczesnych połączeń 1 użytkownika do bazy danych (max_user_connections)
  • maksymalnego czasu trwania pojedynczego zapytania do bazy danych


Nie będę opisywał dokładnie każdego z tych limitów, ale warto ich poszukać w ofercie lub wypytać o nie hosting. Jeżeli już są takie limity, to dobrze, aby miały jak najwyższe wartości. Dobrze, gdyby max_user_connections wynosiło minimum 100, a maks. czas trwania zapytania był min. 30–60 sekund.


7. Limity kopii zapasowych

Na koniec zostawiłem kwestię, która wcale nie jest najmniej ważna. Wręcz przeciwnie - kopie zapasowe (backupy) są bardzo ważną sprawą, więc warto poświęcić chwilę, aby sprawdzić limity hostingu w tym zakresie.

Polecam sprawdzić 3 rzeczy dotyczące backupów:

  1. Jak często wykonywane są kopie zapasowe? (minimum to raz na 24h)
  2. Czy backup obejmuje wszystkie dane? (pliki, bazy danych i pocztę)
  3. Jak długo przechowywane są kopie? (polecam min. 7 dni)


Zalecane przeze mnie wartości to 24/7 dla wszystkich danych. Czyli: Backup wykonywany minimum co 24 godziny, trzymany przez minimum 7 dni i wszystkie dane z hostingu trzymane w kopii zapasowej (pliki strony, bazy danych, skrzynki e-mail).

Jak już teraz widzisz, oferty hostingu nie są takie proste, jak mogłoby się wydawać. Często o atrakcyjności (lub nie) danej oferty stanowi nie tylko kilka najważniejszych parametrów w połączeniu z ceną, ale właśnie te limity czy ograniczenia, których istnienie stara się ukryć przed oczami potencjalnych klientów. Warto więc znać je wszystkie i przed wyborem firmy hostingowej zrobić dokładne poszukiwania uwzględniające rzeczy, które z czasem mogą zacząć ograniczać naszą internetową działalność.

 

Autorem tekstu jest Mateusz Mazurek. Przedsiębiorca internetowy. Solopreneur. Twórca stron internetowych i wydawca blogów. Klient dziesiątek różnych firm hostingowych w Polsce i za granicą. Autor bezpłatnego poradnika Jak Wybrać Hosting? oraz rankingu hostingów JakWybraćHosting.pl.

Rozpocznij dyskusję

Lubisz dzielić się wiedzą i chcesz zostać autorem?

Podziel się wiedzą z 160 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej

Zobacz jakie firmy chcą Ci płacić więcej.

Ile teraz zarabiasz?

Podpowiedzieliśmy już razy.

Mamy ponad 1200 ofert pracy. Zobacz o ile więcej możesz zarabiać. » [zamknij]