Nasza strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

Elon Musk zdradził, kiedy internet Starlink wkroczy do Europy

Elon Musk zdradził właśnie na Twitterze przybliżoną datę pojawienia się internetu Starlink na starym kontynencie.
Elon Musk zdradził, kiedy internet Starlink wkroczy do Europy

Elon Musk zdradził na Twitterze, kiedy internet Starlink może trafić do Europy. Biorąc pod uwagę, że miliarder zakłada otrzymanie wszystkich pozwoleń dla poszczególnych krajów na przełomie lutego i marca 2021, to sieć może trafić na stary kontynent niedługo później.  

Internet Starlink jest obecnie testowany w USA, a po niskiej orbicie okołoziemskiej krąży już prawie 900 satelitów usługi. Dla Muska to jednak za mało — miliarder chce wynieść na orbitę 12 000 satelitów, ponieważ celem całego przedsięwzięcia jest dostarczenie szybkiego internetu do praktycznie każdego miejsca na świecie. Satelity mają krążyć na trzech wysokościach - 340 km (około 7 500 satelitów), 550 km (około 1 600 satelitów) oraz 1150 km (około 2 800 satelitów). 

Ogólnie prace ze Starlinkiem postępują dosyć szybko — w połowie 2020 roku zaczęły się zamknięte testy, a niedawno SpaceX poinformował już o publicznych testach beta.


Kosmiczny internet

Jak wspomniano wcześniej, Starlink ma dostarczyć sieć internetową do każdego miejsca na świecie — nawet do takiego, które wcześnie wydawało się nieopłacalne lub po prostu niemożliwe ze względu np. na geografię.

SpaceX mówi, że za dostęp do nowego internetu trzeba będzie płacić $99 miesięcznie, co daje około 390 PLN. Co więcej, musimy jeszcze kupić odpowiedni sprzęt — ten będzie kosztował $499, czyli około 2000 PLN. Jeśli ktoś chce natomiast wziąć udział w testach internetu Muska, to będzie musiał wyłożyć $600, czyli około 2330 na nasze. Nowy internet jest zatem nie tylko kosmiczny, ale też kosmicznie drogi. 

Firma Muska twierdzi, że prędkość kosmicznego internetu wyniesie 150 Mbps przy opóźnieniu około 20-40 ms. Miliarder zaznacza jednak, że te parametry zostaną wkrótce ulepszone.

Co ciekawe, na Reddicie pojawił się wpis od użytkownika Rawku2, który pochwalił się swoim zestawem do montażu Starlinka. Oznacza to, że coś się ogólnie dzieje i niedługo kosmiczny internet stanie się rzeczywistością. 


Źródło: Reddit


Kontrowersje

Starlink, jak każdy projekt Muska z resztą, przyciąga dużą uwagę mediów. Praktycznie każdy start rakiety Falcon 9, używanej do transportu satelitów na orbitę, jest komentowany na całym świecie. Nikogo więc chyba nie zdziwi fakt, że mając na sobie tyle par oczu, projekt będzie też budził trochę kontrowersji. 

Wielu obserwatorów tego kosmicznego przedsięwzięcia twierdzi, że wysłanie 12 000 satelitów na niską orbitę ziemską jest po prostu „zawłaszczeniem” / „zatykaniem” nieba. Szczególnie dużo do powiedzenia mają tutaj astronomowie — twierdzą oni, że tak duża liczba satelitów znacznie utrudni dalsze badania i eksplorację kosmosu. 

Firma Muska zbudowała więc statki kosmiczne, które odbijają mniej światła — satelity Darksat, których w założeniu ma nie być widać na niebie. Co więcej, Musk obiecuje nie zaśmiecać przestrzeni kosmicznej nad Ziemią — pod koniec życia, każda satelita użyje systemu odrzutowego, aby jak najszybciej wynieść się z orbity (co może pewnie potrwać około kilku miesięcy). 

Nawet jeśli napęd danej satelity przestanie działać, to spali się ona w atmosferze ziemskiej w ciągu kilku lat. 


Podsumowanie

Czas z pewnością pokaże, czy warto będzie skorzystać z internetu tworzonego przez firmę Elona Muska. Jak na razie na pierwszy plan pewnie wysuwa się jednak rzecz: nowy internet będzie drogi. Z drugiej jednak strony oczywistą przewagą internetu Muska będzie możliwość wyjechania w najbardziej odizolowane technologicznie miejsce na świecie, bez rezygnacji z szybkiej sieci. 

Rozpocznij dyskusję

Lubisz dzielić się wiedzą i chcesz zostać autorem?

Podziel się wiedzą z 160 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej