Nasza strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

Facebook pozwany za podglądanie użytkowników Instagrama

Facebook zaliczył kolejną wpadkę - tym razem poszło o podglądanie użytkowników Instagrama przez nieautoryzowany dostęp do kamer ich telefonów.
Facebook pozwany za podglądanie użytkowników Instagrama

Facebook został pozwany za rzekome podglądanie użytkowników Instagrama przez nieautoryzowane użycie kamer na ich telefonach komórkowych. Gigant technologiczny zaprzecza i zrzuca winę na błąd w aplikacji, który wysyłał „fałszywe” powiadomienia na temat tego, że Instagram uzyskiwał dostęp do kamer użytkowników. 

Brittany Conditi, jeden z userów aplikacji, utrzymuje w swoim wniosku złożonym w sądzie federalnym w San Francisco, że Facebook umyślnie przejmował kontrolę nad kamerami, aby zbierać wrażliwe dane użytkowników, do których normalnie nie miałby dostępu. Tak wrażliwe dane (np. informacje o domach userów, czy innych bardzo prywatnych aspektach ich życia) pomogłyby Instagramowi i Facebookowi na zdobycie wartościowych insightów marketingowych.

Facebook nie skomentował.

Jeszcze wcześniej, firma została pozwana za używanie technologii rozpoznawania twarzy, aby nielegalnie wydobywać dane biometryczne od ponad 100 milionów użytkowników Instagrama. 

Facebook oczywiście zaprzeczył, twierdząc, że Instagram nawet nie używa technologii rozpoznawania twarzy.


Wpadki Facebooka

Możemy tutaj trochę mówić o powtórce z rozrywki, bo gigant technologiczny ma już na swoim koncie dosyć sporo wpadek i oskarżeń o nierespektowanie prywatności swoich użytkowników i wydobywanie ich danych do własnych celów. 

Jeden z ciekawszych case’ów polegał na tym, że 93% ze stron internetowych dla dorosłych przekazuje dane przeglądania do podmiotów trzecich, w tym Facebookowi. Mieliśmy również przypadek, w którym Zoom iOS wysyłał głównemu bohaterowi naszego artykułu wrażliwe dane swoich użytkowników, nie informując ich o tym. Niby tutaj bardziej winę można zwalić na narzędzie do wideokonferencji, ale dane ostatecznie otrzymywał nie kto inny, jak Facebook. 

Co więcej, firma zaliczyła też wpadkę, kiedy dała się okraść hakerom. Chodzi tutaj o to, że cyberprzestępcy wykradli takie dane użytkowników portalu, jak adresy e-mail oraz numery telefonów i wystawili je na sprzedaż w Darknecie. Okradzionych zostało wtedy ponad 267 milionów kont

Brytyjski komik Sacha Baron Cohen krytykował portal, twierdząc, że musi być on regulowany przez rząd, a nie przez imperatora Zuckerberga, a Elon Musk podbił tweeta z hasztagiem #DeleteFacebook (it’s lame). 


Lepsza strona Facebooka

Ale żeby nie było — Facebook to nie tylko portal społecznościowy, na którym można spamować zdjęciami z wakacji i dawać się okradać z danych. Gigant technologiczny może się również pochwalić kilkoma ciekawymi projektami.

Mamy tutaj przede wszystkim React, czyli bibliotekę JavaScriptu, wykorzystywaną do tworzenia interfejsów graficznych aplikacji, która została stworzona przez programistę Facebooka — Jordana Walke.

Co do innych ciekawych rzeczy, to naukowcy Facebooka pracujący nad AI pochwalili się, na przykład, swoim narzędziem do tłumaczenia kodu o nazwie TransCoder. Dzięki temu można przetłumaczyć Javę na Pythona. Gigant technologiczny dał nam również chatbota o nazwie Blender (oczywiście nie mylić z Benderem z Futuramy), który jest w stanie zademonstrować empatię i ma własną osobowość. 

Rozpocznij dyskusję

Lubisz dzielić się wiedzą i chcesz zostać autorem?

Podziel się wiedzą z 160 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej