Nasza strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

Mozilla zwalnia 25% kadry i porzuca zaplanowane projekty

Mozilla planuje zwolnić około 25% swoich pracowników i zmienia plany związane z niektórymi projektami i produktami.
Mozilla zwalnia 25% kadry i porzuca zaplanowane projekty

Mozilla planuje zwolnić 250 pracowników, czyli prawie 25% swojej całej kadry. Firma technologiczna argumentuje swoją decyzję trwającą pandemią, która, według CEO Mozilli, w znacznym stopniu nadszarpnęła ich budżet. Co więcej, plany przed-COVID-owe już nie za bardzo mają szansę wypalić. Trochę wcześniej, czyli w styczniu 2020, firma zwolniła 70 osób, czekając, aż ich nowe produkty zaczną przynosić zyski. W rezultacie planowanych zwolnień Mozilla zamknie swój cały oddział w Tajpej, stolicy Tajwanu. 

Zmiany zostały zakomunikowane w oficjalnym mailu od Mitchella Bakera, CEO Mozilli, którego kopia została przechwycona przez Motherboard Vice’a. 


Nowy kurs dla firmy

Poza powyższym, Mozilla chce skupić się na nowych aktywnościach i produktach, które mają pchnąć firmę we właściwym kierunku. Idzie za tym również rezygnacja z innych wyznaczonych wcześniej celów, a w tym budowanie społeczności oraz produktów, których ludzie naprawdę chcą używać.

Mitchell Baker, CEO Mozilli, twierdzi, że firma skupi się na takich produktach, jak Pocket, czyli VPN Mozilli, chatroom VR o nazwie Hubs, oraz nowe narzędzia dotyczące bezpieczeństwa i prywatności. Mozilla zaczęła oferować płatne usługi w zeszłym roku, takie jak subskrypcje newsów i bezpośredni dostęp do VPN z Firefoxa. 

Przeglądarka Mozilli również otrzyma większy focus, jeśli chodzi o wzrost liczby użytkowników. Userzy mają napływać dzięki zróżnicowanym doświadczeniom, co oznacza również mniejsze inwestycje w rozwijanie narzędzi dla developerów. Przez zmianę kursu firmy ucierpi również rozwój wewnętrznych narzędzi oraz rozwój nowych funkcji. 


Na czym zarabia Mozilla

Mozilla zarabia najwięcej pieniędzy na przeglądarkach, które płacą firmie za bycie domyślną w Firefoxie. Mamy więc tutaj Baidu z Chin, Yandex z Rosji i, co najważniejsze, Google w Stanach Zjednoczonych i w większości krajów na świecie. Twórca Firefoxa również zarabia na różnorakich subskrypcjach i reklamach. 


Podsumowanie

Google nadal dominuje na rynku przeglądarek, niezależnie od tego, czy mówimy o desktopie, czy o przeglądarkach mobilnych. Według danych z firmy Net Applications Firefox zakończył czerwiec z wynikiem 7,6% udziałów na rynku. W porównaniu do Google Chrome, który przekroczył rekordowy próg 70%, to bardzo mało. 

Niemniej jednak, zmiany zapowiedziane przez Bakera mają wzmocnić firmę, a co za tym idzie, również jej produkty.

Rozpocznij dyskusję

Lubisz dzielić się wiedzą i chcesz zostać autorem?

Podziel się wiedzą z 160 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej