Nasza strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

Wyzwania w zdalnej komunikacji (i jak je pokonać)

Katarzyna Antonik-Heller Scrum Masterka / Podcasterka
Dowiedz się, jakie wyzwania niesie ze sobą konieczność komunikacji podczas pracy zdalnej oraz w jaki sposób możesz je przezwyciężyć.

mnksleijeonc,xmndkjshleuhkjncdkjhrlieuhs,man.sxnslkuehwkjbsMNABSMJHLEKUWHNXABldjlswhekjndsndkejh... czy da się to zrobić? - Nie.


Przyznaj, znasz takie sytuacje z życia swojego zespołu? Dawanie feedbacku i mówienie „nie” bywa największym wyzwaniem w komunikacji. Jeśli do tego pracujesz zdalnie – poziom trudności wzrasta kilkukrotnie.


Wyzwania w zdalnej komunikacji

Współpraca z zespołem na odległość wymaga niezwykłej wrażliwości, empatii i inteligencji emocjonalnej. Nie mając do dyspozycji wielu niewerbalnych sygnałów, trudniej nam odczytywać siebie nawzajem. Mowa ciała, mimika twarzy, ton głosu to wszystko są impulsy, które podprogowo wpływają na to, jak konstruujemy swój przekaz. Mając na bieżąco wgląd w reakcje drugiej strony, możemy odpowiednio formułować swoją wypowiedź, aby przyniosła jak najlepszy efekt. Choć video rozwiązuje to w pewnym stopniu, dobrze wiemy, że rozmowa twarzą w twarz niesie zupełnie inną jakość. Jak rodzić sobie z wyzwaniami w zdalnej komunikacji? Oto kilka pomysłów.


Zbieranie informacji i szerszy obraz

Kiedy pracujesz w biurze, komunikacja nie ogranicza się tylko do wymiany zdań na temat task'ów. Grasz ze swoim zespołem w ping-ponga, parzysz yerba mate, co rano odbywacie swój kawowy rytuał. Gdyby przeanalizować tematy, które poruszacie, okaże się, że rozmawialiście o dzieciach, ostatniej wyprawie w góry czy przegranej w squasha. Nieświadomie zbieramy o sobie nawzajem terabajty infomacji. To one budują szerszy obraz, składają się na to, jak odbieramy daną osobę. Ale przede wszystkim: jak tłumaczymy dane komunikaty.

Jeśli wiem, że lubisz się wygłupiać. Twoje „nie”, o którym pisałam na początku, wezmę z dużym dystansem, bo wiem, że się ze mną droczysz. Jeśli wiem, że niedawno urodziło Ci się drugie dziecko, Twoje „nie” wezmę za wyraz przemęczenia i spokojnie dopytam o więcej informacji. Brak tego tła, które jest trudniejsze do skompletowania w zdalnej komunikacji, często prowadzi do nieporozumień.

Dlatego tak ważne, aby udostępniać przestrzeń do „zbierania informacji” ZWŁASZCZA kiedy pracujemy na odległość.


Wspólne granie, dłuższe daily, śmieszne koty

Budowanie relacji w zdalnym zespole jest ogromną sztuką, której w zasadzie dopiero się uczymy. Człowiek jest skonstruowany do tworzenia więzi – od neuronów lustrzanych po mowę – problem w tym, że do tej pory robiliśmy to offline. Kiedy nie mamy jak wyjść razem na kawę czy poplotkować w korytarzu, trzeba znaleźć przestrzeń na budowanie relacji w nowym wymiarze. Różne zespoły robią to na swój, indywidualny sposób.

Część urządza granie w Counter-Strike'a zamiast ping-ponga, część organizuje wirtualne kawy. Kiedy jedni zakładają wspólny kanał na Slack'u dzieląc się zdjęciami domowych zwierzaków, a inni spotykają się 20 minut przed daily, żeby pogadać, co tam u kogo słychać. 

Taka przestrzeń potrzebna jest nie tylko do budowania relacji, ale także gromadzenia wielu wartościowych informacji o sobie. Dzięki temu tworzymy szerszy obraz, tak bardzo potrzebny w codziennej komunikacji. 


Otwartość, dyskusja i ultra ważne szczegóły

Jest jeszcze coś. Współpracując w zespole, nie zawsze łatwo przychodzi nam wyrażenie swojego zdania na forum grupy – zwłaszcza jeśli dotyczy jakieś delikatnej sfery życia czy relacji. Ultra ważne jest, aby podkreślać (za każdym razem) otwartość na wszelkiego typu uwagi, pomysły, wskazówki czy feedback.  W biurze łatwiej podejść i zapukać do drzwi czy wyciągnąć na kawę, żeby powiedzieć, co nam leży na sercu. Nie mając tej możliwości – i nie wiedząc jak ją stworzyć – czasem dajemy ponieść się frustracji, która trawi energię całego zespołu. 

Nie wszystkim łatwo przychodzi mówienie. Z doświadczenia wiem, że czasem lepiej poprosić o pisanie, nawet anonimowe. Dzięki temu wiemy lepiej, co dzieje się za fasadą, która jest znacznie trudniejsza do odczytania, kiedy wszyscy pracujemy zdalnie.

A teraz najważniejsze, choć to tylko moje zdanie. Uważam, że każdy zespół powinien się spotkać choćby raz w roku. To nie tylko inwestycja, która przenosi współpracę na wyższy poziom, ale także okazja, aby dowiedzieć się o sobie wielu ciekawych rzeczy, jak np. „wydawało mi się, że jesteś wyższa” ;)

Lubisz dzielić się wiedzą i chcesz zostać autorem?

Podziel się wiedzą z 160 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej