Nasza strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

Programisto, zostań nauczycielem!

Sprawdź, jak tłumaczenie od zera zagadnień, z którymi masz do czynienia na co dzień w pracy, sprawdzanie czyichś postępów i wykonywane zadań, pomoże Ci jako programiście. Zostań wolontariuszem i zacznij uczyć programowania innych.
Programisto, zostań nauczycielem!

Myślałeś kiedyś o sobie w roli nauczyciela? Wyobrażałeś, że będziesz przekazywał swoją wiedzę i umiejętności, tłumaczył od zera zagadnienia, z którymi masz do czynienia na co dzień w pracy, sprawdzał czyjeś postępy i wykonywane zadania? Zobacz, że to wcale nie jest niemożliwe, a co więcej – ma mnóstwo pozytywnych stron!


Mam zajęcia… do poprowadzenia – jak to wygląda?

Żeby zobaczyć, czy to w ogóle dla ciebie, najlepiej po prostu spróbować. Tak, jak to zrobił Dominik – prowadzący w Hakersach – gdy zobaczył na Facebooku, że szukają wolontariuszy do uczenia dzieciaków programowania i postanowił działać.

Na początku mogłem spróbować i po prostu sprawdzić, czy mi to odpowiada, więc nie było to od razu wiążące. Potem uznałem, że to fajna sprawa i miałem świadomość, że jestem w stanie pomóc osobom mniej lub bardziej potrzebującym, dając im konkretne narzędzie, jakim jest umiejętność programowania.

Na etapie regularnych zajęć dobrze jest mieć plan i rozpisane, nawet ogólnie, kolejne kroki. Żeby wiedzieć, w jakim kierunku się idzie i jaki efekt ma być na końcu.

Mam spisane w punktach, co chcę realizować z chłopakami w danej technologii. Staram im się przekazywać wiedzę stopniowo i w małych ilościach, żebym miał pewność, że oni to przyswoją i zrozumieją – tłumaczy Dominik – Zwykle mamy 1,5 h zajęć raz w tygodniu. Mam taki schemat: pierwsze 45 minut to teoria plus małe zadania, a kolejne 45 minut to większe polecenie do wykonania, więc praktyka. Co kilka miesięcy robię im też całościowy test sprawdzający. Pytania typu a, b, c i zadania praktyczne do wykonania, żeby okresowo podsumować, czego się już nauczyli i uporządkować tę wiedzę. 

To jednak nie oznacza, że masz się tego planu kurczowo trzymać. Warto obserwować, co się sprawdza, a z czego lepiej zrezygnować. Próbować różnymi metodami, żeby z czasem zostawić te najbardziej efektywne. Pracownicy Avanade trzeci rok uczą u siebie w firmie grupę młodzieży i przez cały czas modyfikują sposób prowadzenia zajęć, żeby dawał uczniom jak najwięcej.

Zobaczyliśmy w trakcie, że było za dużo teorii, więc zaczęliśmy takie rzeczy tłumaczyć przy pomocy gadżetów czy wizualnych materiałów

opowiada jedna z pracowniczek Avanade, Agnieszka.

Jest duża różnica między tym, co nam się najpierw wydaje, a tym co się potem okazuje na samych zajęciach. Więc grunt to sprawdzać, reagować i wprowadzać zmiany.

Hakersi uczą się programowania w Avanade


Zanim się tego podejmiesz – pamiętaj!

Może już sobie bardzo konkretnie wyobrażasz, jak takie zajęcia poprowadzisz. Idealny scenariusz może trochę odbiegać od rzeczywistości, więc weź na to poprawkę i nie zapomnij o kilku rzeczach:

1. Ty jesteś dorosły, ale uczyć będziesz dzieci lub młodzież

Jeśli rozmawiasz z programistą, to posiada on już pewną wiedzę i nie trzeba tłumaczyć podstaw. Zawsze też można odesłać kogoś do dokumentacji czy wskazać odpowiednie źródło

– podkreśla Paweł, współzałożyciel szkoły programowania HardCoder.

Nie powiem tego 15-latkowi na naszym kursie. W tym wypadku musimy nauczyć się formułować swoje wypowiedzi jak najprościej, żeby przekazać w nich całą treść w sposób całkowicie zrozumiały dla odbiorcy.

Nie można też wymagać tego samego od swoich uczniów, co od współpracowników.

To są dzieciaki, które zapominają o pracach domowych, czasem nawet o zajęciach

– dodaje Dominik.

Wymagania, dość proste w moim odczuciu, niekoniecznie muszą być proste dla nich.


2. Zafascynuj ich światem IT, a reszta przyjdzie z czasem

Niech te zajęcia nie przypominają typowych lekcji w szkole, gdzie są suche fakty, pamięciówka, nudne szczegóły. Dominik na początku zaoferował dzieciakom ciekawą podróż do świata IT.

Pokazywałem im różne filmy, wypowiedzi na przykład Steve’a Jobsa, szerszy kontekst, ciekawe możliwości. Chciałem bardziej zarazić ich IT, żeby chłopaki przychodzili z energią i pewnością, że dowiedzą się czegoś innego niż w szkole. I mam wrażenie, że trochę mi się udało.

Takie podejście może przynieść zdecydowanie lepsze efekty, bo wtedy nie tylko przekazujesz wiedzę, ale też inspirujesz i wzbudzasz w kimś pasję.


3. Bądź cierpliwy i łagodny dla samego siebie

Trzeba dać sobie czas i pamiętać, że nie od razu Kraków zbudowano.

To jest proces i osoby, z którymi pracujemy też muszą to poczuć i zechcieć się mocniej rozwijać. Trzeba to czujnie obserwować i patrzeć, czy ktoś się czymś bardziej zainteresuje. Wtedy można dawać mu dodatkowe rzeczy do zrobienia – tłumaczy Dominik – Jak uczniowie nie będą w 100% zawsze zaangażowani, to nie można się zrażać. Na początku może być takie poczucie, że to bez sensu, bo ja się tak staram i próbuję, a tu ktoś nie przyjdzie czy nie zrobi pracy domowej. Nie można tego brać personalnie. Po prostu tak to wygląda. Trzeba liczyć na to, że ciekawymi zajęciami zainteresuje się dzieciaki i pomału, pomału zacznie to dawać efekt.

Hakersi na zajęciach z HardCoder


Jak uczysz kogoś, uczysz się też sam!

Potrzeba wytłumaczenia czegoś w prosty sposób nieraz wymaga innego spojrzenia na daną rzecz. Nie jest to łatwe, zwłaszcza gdy to jest coś, z czym masz do czynienia na co dzień i co doskonale znasz. Nieraz musisz więc pogrzebać, zastanowić się, jak coś prosto opowiedzieć.

Czasem dzieci zadają takie pytania, na które odpowiedź jest skomplikowana. Trzeba wyjaśniać w taki sposób, żeby zrozumieli, o co nam chodzi

– mówi Olga, współzałożycielka HardCoder.

To bardzo dużo daje także nam, bo uczymy się nowych rzeczy, zastanawiamy się na tym, co mówimy i czy faktycznie tak jest. Poza tym czasem dużo łatwiej jest wytłumaczyć jakiś problem innemu programiście. Wytłumaczenie tego samego dziecku to już jest wyzwanie.

Bycie programistą-nauczycielem jest ciekawym doświadczeniem wartym spróbowania. Nie każdy jest stworzony do przekazywania wiedzy, ale przy odrobinie cierpliwości i zaangażowania prowadzenie zajęć może przynieść zadziwiające efekty, a dodatkowo mnóstwo satysfakcji i zwyczajnej frajdy.

Można się sprawdzić w tej roli, dołączając do społeczności Hakersów i w ramach wolontariatu uczyć dzieciaki z trudnych środowisk. Ponad 80% wychowanków domów dziecka ma trudności w usamodzielnianiu się i znalezieniu stabilnej pracy. Podobne problemy mają inne potrzebujące dzieci z niepełnych czy ubogich rodzin. Fundacja Sarigato wierzy, że branża IT jest dla nich szansą, dlatego tworzy społeczność Hakersów, w której uczy programowania i robotyki, organizuje warsztaty oraz wspiera w znalezieniu pierwszego zatrudnienia.


Można też zostać mentorem online i pokazać, że programowania da się uczyć bez wychodzenia z domu. Wystarczy zgłosić się przez formularz.


https://hakersi.pl
https://www.facebook.com/HakersiPL/

Fundacja Sarigato
KRS 0000445475
Cel szczegółowy: Hakersi

Rozpocznij dyskusję

Lubisz dzielić się wiedzą i chcesz zostać autorem?

Podziel się wiedzą z 160 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej