Nasza strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

Siri pomaga w związku z COVID-19

Użytkownicy, którzy obawiają się, że zachorowali na COVID-19, mogą teraz zapytać Siri, czy ich obawy są słuszne i na tej podstawie podjąć decyzję co do dalszego działania.
Siri pomaga w związku z COVID-19

Apple wprowadziło do Siri funkcję odpowiadania na pytania w związku z obawami, że mogło się zachorować na COVID-19 – chorobę wywołaną przez nowego koronawirusa. Asystent głosowy będzie udzielał rad na podstawie objawów, jakie zostaną przekazane przez użytkowników. Według CNBC, informację pochodzą od United States Public Health Service oraz Centers for Disease Control and Prevention.


Działanie

Na początku Siri zapyta, czy dany użytkownik doświadcza takich dolegliwości jak gorączka, suchy kaszel, czy duszności. W przypadku wyraźnego zagrożenia życia, Siri zaleci wybranie numeru alarmowego, podczas gdy ci, którzy nadal nie są pewni, czy zachorowali na COVID-19 będą poproszeni o objęcie się osobistą kwarantanną. 

Wygląda to mniej więcej tak:

 


W obecnej chwili powyższa funkcja jest jednak jedynie dostępna dla użytkowników w Stanach Zjednoczonych. Nie wiadomo, czy Apple zamierza rozszerzyć nową funkcję Siri na urządzenia użytkowników poza Stanami Zjednoczonymi.


Działania innych firm

Nowa funkcja Siri odzwierciedla działania innych technologicznych gigantów, takich jak Google, Microsoft, czy Facebook. Google wystartowało ze swoją stroną internetową, na której znajdują się podstawowe informacje o chorobie oraz działania, jakie należy podjąć, aby zapobiec jej rozprzestrzenianiu. 

Facebook z kolei wyświetla na tablicach użytkowników w Stanach Zjednoczonych zwetowane wiadomości dotyczące nowego koronawirusa. Informacje mają pochodzić od Światowej Organizacji Zdrowia oraz Centers for Disease Control and Prevention. 

Microsoft wystartował natomiast z interaktywną mapą oraz współpracował z CDC przy tworzeniu chatbota, który może pomóc w podjęciu pewnych decyzji, jeżeli ktoś zaobserwuje u siebie symptomy choroby.


Podsumowanie

Dezinformacja może być teraz bardzo szkodliwa, dlatego dobrze wiedzieć, że technologiczni giganci, zwłaszcza ci, którzy mają ogromny wpływ na przekazywanie informacji, tworzą miejsca online, gdzie informacje o chorobie wywołanej przez nowego koronawirusa są usystematyzowane i pochodzą od wiarygodnych organizacji. Apple właśnie dołączył do Microsoftu, Google’a, Facebooka i innych, aby pomóc ludziom podjąć właściwe decyzje w związku z pandemią.

Nie przegap treści Bulldogjob
Subskrybuj artykuły

Lubisz dzielić się wiedzą i chcesz zostać autorem?

Podziel się wiedzą z 160 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej