Nasza strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

Od <TwojeObecneStanowisko> do Seniora w IoT

Poznaj historie Rafała, który z pracy jako finansista, przebranżowił się na Programistę IoT. Poznaj jego motywy i sprawdź, jak możesz się przebranżowić, jeśli obecna praca nie daje Ci satysfakcji!

Jest ciepły, sierpniowy wieczór. Odpoczywasz. Na ławie stoi pucharek z Twoimi ulubionymi lodami tiramisu i w dwóch trzecich pusta filiżanka czarnej, gorzkiej kawy. Przez myśl przechodzi Ci, dlaczego akurat pusta w dwóch trzecich? Czemu niepełna w jednej trzeciej? Dochodzisz do wniosku, że w sumie to zawsze byłeś realistą… W lewej ręce trzymasz długą łyżeczkę do lodów, a w prawej masz telefon, w którym przeglądasz oferty pracy na Bulldogu. Te oferty to inna branża, ale w końcu zawsze miałeś dryg do komputerów, a dzisiejsza 11-godzinna sesja żonglowania papierami w korporacji, utwierdza Cię w przekonaniu, że czas coś zmienić. W głowie układają Ci się wersy słabego rapu. W końcu talent do gimnazjalnej poezji pozostał.


<<tutaj miał być rap, ale w trosce o Czytelników, wycięliśmy ten (c)rap>>

Wypełnianie tych dokumentów, których wymówienie nazwy już w połowie powoduje konieczność zastanowienia się, czy przypadkiem czegoś nie przekręcasz, motywuje Cię do dalszego przeglądania ofert. W międzyczasie zapisujesz się na studia podyplomowe czy inny bootcamp. Kierunek znasz, ale jeszcze nie wiesz, jaka to dokładnie będzie ścieżka. Wyjdzie w praniu.

Twoją uwagę przykuwa jedna z ofert w firmie, której logo kojarzysz. Widziałeś chyba gdzieś na plakacie jakiegoś eventu, czy na Facebooku. A może znajomy Ci coś kiedyś pokazywał? Do końca nie pamiętasz, ale to logo z czymś Ci się kojarzy. A to już coś. Patrzysz na nazwę stanowiska… IoT Developer… jako gość, który na bieżąco śledzi nowinki techniczne, orientujesz się mniej więcej, czym jest IoT, ale... czym dokładnie miałbyś się zajmować? Zastanawiasz się i nie jesteś pewien. Myślisz – raz kozie śmierć (a kot rzekomo żyć ma dziewięć, taka niesprawiedliwość dziejowa). Postanawiasz spróbować.

Tak z grubsza wyglądał jeden z moich wieczorów w sierpniu 2018 roku, kiedy podjąłem decyzję o przebranżowieniu się z pracownika biurowego, pochłoniętego wertowaniem dokumentów i wypełnianiem deklaracji o zwrot podwójnie zainkasowanego podatku od zysków kapitałowych klientów korporacyjnych. Wiedziałem, że chcę zostać programistą. Nie wiedziałem dokładnie jakim, ale ogólny kierunek miałem ustalony.

W czerwcu 2019 roku dołączyłem do zespołu IoT w Transition Technologies PSC w Łodzi. Po miesięcznej Akademii (wewnętrznym szkoleniu z wykorzystywanych narzędzi i technologii, coś w stylu zintensyfikowanych praktyk, zwieńczonych prezentacją przygotowanego projektu na podstawie listy wymogów i przy użyciu poznanych technologii), zostałem zapytany o chęć dołączenia do prawdziwego, komercyjnego projektu. Zgodziłem się bez wahania. W ten sposób zostałem Młodszym Programistą IoT ze swoim pierwszym projektem. Założony niecały rok wcześniej cel został spełniony (ale jakże intensywny był to rok!). Niemniej, kolejne cele i plany wyskakiwały jak z rękawa.

Pierwszy projekt IoT realizowałem u klienta pochodzącego z jednego z krajów sąsiednich. W końcu IoT w praktyce! Projekty internetu rzeczy są dość niespecyficzne w przypadku konkretnych implementacji i zastosowań, podobnie jak potrzeby klientów, końcowych odbiorców są bardzo zróżnicowane. Taka specyfika. W IoT natrafienie na dwa zbliżone do siebie projekty jest niemal niemożliwe. To nie jest stawianie kolejnego sklepu internetowego z odrobinę zmienionym interfejsem użytkownika (bo w tym sprzedaje się designerskie walonki, a w poprzednim były dewocjonalia), czy przeprojektowywania softu wagi elektronicznej lub smart obroży dla delfina. Choć to ostatnie może i by było ciekawe…

W swoich bazowych ramach projekty internetu rzeczy są dość homogeniczne, mają wiele cech wspólnych. Dla klientów głównym motywatorem do ich wdrożenia jest chęć generowania oszczędności, czy optymalizowania procesów produkcyjnych (aczkolwiek również innych aspektów – jak np. ogrzewania budynków bazując na odczytach z czujników, optymalizacji tras poruszania się kurierów, you name it), jednak już sam sposób na osiągnięcie celu nierzadko jest unikalny. Tak jak różnią się między sobą przedsiębiorstwa, mimo operowania w tej samej branży. W IoT się nie nudzisz, bo każdy klient ma swój własny know-how.

Korzystając z danych pochodzących z urządzeń „inteligentnych”, „smart”, i innych z przedrostkiem „i-” w nazwie, jesteśmy w stanie skroić oprogramowanie przetwarzające dane z uwzględnieniem potrzeb klienta, jego znajomość specyfiki branży oraz procesów. W ten sposób dane przekuwamy na informacje, dzięki którym następuje optymalizacja prowadzenia działalności (oczywiście, nie tylko), a jej rezultatem są wymierne korzyści. W IoT najważniejsze są dane.

Atmosferze napotykania ciągłych nowości sprzyja również dostarczanie usług przez Transition Technologies PSC na trzech kontynentach (a za niedługo już na czterech, w planach Księżyc), dzięki czemu klienci pochodzą z najróżniejszych zakątków świata. Czasem dostarcza to niespodziewanych, także nietechnicznych wyzwań. Np. na Tajwanie powinno się okazać szacunek podczas zwracania się do osób wyżej w hierarchii („panie inżynierze”). Inaczej pomyślą, żeś buc. Na Włochów trzeba brać piętnastominutową poprawkę przy spotkaniach. A spróbuj nie mieć planu, gdy pracujesz z Niemcem!

No dobrze, załóżmy, że już kilka projektów masz na koncie, poznałeś specyfikę pracy z klientem, wiesz już dobrze, czym jest IoT i jak przekuwać oczekiwania klienta i reguły biznesowe na logikę programów. Potrafisz agregować dane z wielu urządzeń, przetwarzać je i tworzyć programy zgodnie z oczekiwaniami klienta. Napotkałeś różne trudności w swojej pracy, ale radziłeś sobie z nimi. Jeśli nie sam, to z czyjąś pomocą. Do Twojej pracy nie ma zastrzeżeń. W takiej sytuacji masz szansę zostać doświadczonym Programistą IoT. Posiadasz zdolność adaptacji i możesz zastąpić koleżanki i kolegów „po fachu” na innych projektach w razie ich absencji. Sugerowanie klientowi rozwiązań oraz podstawowych struktur architektury programów nie stanowi dla Ciebie problemu.

Jak już prawdopodobnie zauważyłeś, wraz z kolejnymi szczeblami w ścieżce Developera IoT, zmieniają się oczekiwania wobec osoby zajmującej dane stanowisko oraz zakres odpowiedzialności tejże. To dość normalne, że czegoś innego oczekuje się od Juniora, a czego innego od doświadczonego programisty. Jako developer z większym doświadczeniem, masz szansę na bardziej skomplikowane, ale co za tym idzie, i ciekawsze, bardziej rozwijające projekty (w ujęciu całkowitym; względny przyrost wiedzy jest dość podobny - nie poparte badaniami). Co jednak pozostaje niezmienne, to możliwość uczestniczenia w dodatkowych aktywnościach oraz ciągła gotowość do zarówno uzyskiwania pomocy od koleżanek i kolegów developerów, ale także jej udzielania. Nie należy też się dziwić, że czasem i starszemu programiście, programista młodszy będzie w stanie pomóc (gdy np. pierwszy przez lata pracy na coś się nie natknął, a drugi już na swoim pierwszym projekcie mógł rzecz napotkać). Ciągle interesująco. Wciąż ciekawie.

Jest kwiecień 2021 roku. Na horyzoncie w planach pojawia się kolejny projekt. IoT, uczenie maszynowe. Nowe wyzwanie. Brzmi dobrze. Palcami po klawiaturze mimowolnie wystukuję synkopowy rytm zbieżny z muzyką w tle. Przychodzi mi do głowy analogia do Marcina Millera naciskającego na klawisze swojego Rolanda w latach świetności Boysów (dobra, on nie robił synkopy…).

Praca z miejsca, które przez ostatnie półtora roku jest mi na poły biurem, na poły domem, nie jest wcale zła. Transition Technologies dało mi tę możliwość, a ja chętnie z niej skorzystałem. Zdążyłem się już przyzwyczaić. W poprzedniej pracy nie miałbym tej możliwości. To kolejna z niezliczonych zalet pracy w IT. Dobrze, że się przebranżowiłem. Teraz kolej na Ciebie.



Co wynieść z tego artykułu?

  • Jak się przebranżowić?

Obierz ogólny kurs, a specjalizacja przyjdzie z czasem. Uda Ci się, bądź tylko cierpliwy i gotowy do nauki. Przygotuj się na wiele momentów zwątpienia.

  • Wybrać bootcamp czy studia podyplomowe, czy może uczyć się samemu?

Jeśli nie dysponujesz środkami na szkolenia, ucz się samemu i wykształć w sobie duże pokłady samozaparcia. Jeśli masz środki, to bootcamp. Później studia podyplomowe.

  • No to w czym technicznie „robi się” projekty IoT?

W zależności od potrzeb – platformy, rozwiązania chmurowe, JavaScript, Java, Python, C++, C#. Należy wziąć pod uwagę dostępne możliwości i specyfikę przyszłego projektu oraz oczekiwania klienta. Na początku nie będziesz sam i na pewno będziesz miał czyjeś wsparcie, tak w doborze technologii, architektury, jak i implementacji.

  • To czego w końcu mam się uczyć?

JavaScript, SQL, REST, Java, wzorców projektowych i pisania schludnego kodu. Na początek wystarczy.

  • W porównaniu do innych profesji w IT, w tym obszarze stosunkowo szybko można zyskać stopień seniora.



O autorze

Rafał Jurek - Magister Finansów i Rachunkowości (UŁ) i Java Developer (PŁ). Życiowy realista z nastawieniem, że wszystko jest do zrobienia (jeśli tylko…). Doświadczenie zawodowe jako asystent księgowego zdobywał w rodzinnym biznesie. Przez 2 i pół roku pracował w banku, w dużym stopniu mimowolnie usprawniając procesy biznesowe. Jako „techy guy” zmienił branżę na IT w 2019 roku.


Wyrażane poglądy i opinie należą do autora artykułu i nie są stanowiskiem Transition Technologies PSC.

Rozpocznij dyskusję
Zobacz kogo teraz szukają

Zobacz jakie firmy chcą Ci płacić więcej.

Ile teraz zarabiasz?

Podpowiedzieliśmy już razy.

Mamy ponad 1200 ofert pracy. Zobacz o ile więcej możesz zarabiać. » [zamknij]