Nasza strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

Employer Brandingowiec w IT - zawód przyszłości?

Olga Żółkiewicz Employee Experience & Internal Communication Coordinator / Billennium
Poznaj wady i zalety pracy jako Employer Brandingowiec w IT i dowiedz się, dlaczego to zawód przyszłości.
Employer Brandingowiec w IT - zawód przyszłości?

Dlaczego Employer Branding? Kiedy 4 lata temu wpisywałam to hasło w wyszukiwarkę na jednym z job boardów, wyskakiwało… 0 rekordów. I nie, nie pomyliłam się – dosłownie ZERO. Zawód, popularny na zachodzie, dopiero raczkował w Polsce. Oczywiście były już osoby, które wyczuły trend i zajmowały się tematem (to od nich uczą się kolejne pokolenia EB-owców), ale jeśli dana firma decydowała się na stworzenie takiej roli, to po pierwsze - były to pojedyncze przypadki, a po drugie - często obejmowały ją osoby z wewnątrz organizacji.

Dlaczego uparłam się, aby wejść do świata EB? Na jednym z wykładów na UWr studenci mieli za zadanie przygotować trendy w HR. Wraz z moją przyjaciółką przygotowałyśmy prezentację dotyczącą Employer Brandingu. Zagłębiłam się w temat i… przepadłam. Połączenie wiedzy HR-owej, organizowania eventów, kontaktu z ludźmi i wielozadaniowości wydawało się idealne!


Skąd pomysł na EB w IT (w obszarze nowych technologii)?

To wypadkowa obserwacji trendów, rynku pracy i… osób otaczających mnie w życiu prywatnym. Środowisko, w którym spędzałam najwięcej czasu na studiach, składało się w większości z absolwentów informatyki 😉

Kiedy odbywałam staż w jednej z agencji rekrutacyjnych, zajmowałam się direct searchem do firm IT. Dostrzegłam wówczas, jak ciężko jest zainteresować potencjalnych kandydatów ofertą, dlatego zaczęłam robić je niestandardowo. Przykład? Nieatrakcyjna lokalizacja danego zlecenia.

Przygotowywałam prezentację pokazującą zalety danego miejsca (tak, wiem – teraz to by już nie przeszło, ale kilka lat temu było to coś nowego). Słuchałam kandydatów i odpowiadałam na ich pytania, dzięki czemu kolejne procesy szły coraz łatwiej.

Działania wymagające kreatywności, przynoszące konkretne mierzalne efekty – to było to! Później poszło już z górki – studia podyplomowe, pierwszy prawdziwie EB-owy staż, a wreszcie etat, kiedy mogłam wcielić w życie naprawdę wyjątkowe projekty. Brzmi jak bajka? Nie do końca!


Ciemne strony pracy jako EB-owiec w IT

Duża konkurencja

To branża IT jest jedną z tych, gdzie pracowników brakuje najbardziej. Z czym to się wiąże? Z ogromną konkurencją działań, swoistych zawodów pomiędzy rywalizującymi firmami: kto zrobi ciekawszy event, fajniejszą kampanię, oryginalniejszą akcję, która przyciągnie zainteresowanych. Cały czas trzeba być na bieżąco i monitorować rynek, by nieustannie utrzymywać zainteresowanie firmą.

Wymagający klienci wewnętrzni

Tutaj nie ma tzw. “miękkiej gry” 😉 Chcesz zrobić kampanię? Planujesz duży event? Musisz naprawdę dobrze się przygotować. Po drugiej stronie negocjacyjnego stołu najprawdopodobniej będziesz miał/a wymagającego partnera, dla którego wizja pozbawiona liczb i konkretów nie będzie wystarczająca, aby podjąć decyzję o udostępnieniu budżetu. To samo z prelekcjami – chcesz zaangażować pracownika, aby zrobił prelekcje na konferencji? Lepiej naprawdę dobrze przygotuj się z odpowiedzią na pytanie, w jaki sposób takie zaangażowanie zwróci się team leaderowi.

Wymagający odbiorcy działań

Słaba agenda wydarzenia? Nie martw się – na 100% zostaniesz o tym poinformowana/ny i to nie raz. Literówka na ulotce lub mailu? To samo. Do tego dochodzą jeszcze opinie, że kolega, w konkurencyjnej firmie miał to zrobione: a) wcześniej, B) lepiej, c) miał zrobione to i jeszcze 4 inne rzeczy 😉.

Oczekiwanie efektów „na już”

W produkcji oprogramowania całość procesu podzielić można na etapy. Każdy z nich przynosi konkretny, namacalny efekt. W długofalowych działaniach EB sytuacja ma się trochę inaczej. O ile do większości działań możemy dopasować mierniki, to jeśli są one częścią większej całości, nie zawsze miara pojedynczego działania na pierwszy rzut oka uzasadniać będzie poniesiony koszt i zwróci się np. poprzez liczbę przesłanych CV.

Wyższy próg wejścia

Czym różni się Java od JavaScriptu? Jaki jest najpopularniejszy obecnie framework? Nie czarujmy się – aby robić EB w IT, branżę trzeba trochę poznać. Nowe pojęcia, być może trochę inny sposób pracy. Na początku czeka Cię bardzo dużo pracy własnej, aby poznać środowisko i być partnerem dla klientów wewnętrznych oraz kandydatów.


Zalety pracy jako EB-owiec w IT

Nie będę ukrywać, że aby napisać powyższe 4 ciemniejsze strony musiałam się trochę nagłowić. Niestety (a może stety) ogromną przyjemność sprawia mi praca w branży nowych technologii i widzę w niej zdecydowanie bardziej istotne plusy (często wynikające z wymienionych powyżej minusów):

Rozwój

Inwestycja poczyniona w poznanie branży i zaznajomienie się z pojęciami, zostanie Ci na zawsze i ułatwi rozwój nie tylko na stanowisku związanym z Employer Brandingiem.

Środki na realizowanie działań

Może nie jest to branża, gdzie środki przeznaczone na akcje, kampanie EB będą największe, ale te pieniądze jednak zazwyczaj zdecydowanie się znajdują i można wcielać działania w życie.

Ludzie

Sweter, okulary i chroniczna nieśmiałość? Ten stereotypowy obraz typowego przedstawiciela branży IT ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Pracując w środowisku z ludźmi z IT, początki mogą być ciężkie, a zdobycie zaufanie niełatwe, ale masz szansę zawrzeć znajomości na wiele lat i poznać bardzo wartościowe osoby, które wyciągną do Ciebie rękę, kiedy najbardziej będziesz tego potrzebować. To ważne szczególnie wtedy, gdy np. potrzebujesz prelegenta na konferencję, która odbywa się następnego dnia 😉

Rozwój zawodowy

Wysoko postawiona poprzeczka? Chellengowanie podczas negocjacji budżetowych? Wysokie wymagania? Nie brzmi różowo, ale w dłuższej perspektywie jest to coś, co przynajmniej dla mnie stało się jedną z największych wartości pracy w szeroko pojętym IT. Możliwość ciągłego doskonalenia, polepszania swoich wyników, mierzenia ich i przygotowywania się do rozmów z wymagającymi odbiorcami, pozwoliły mi szybko rozwinąć skrzydła. I to nie jest żart. Ten, kto mnie zna, wie, że zawsze powtarzam, że na spotkaniach z decydentami z branży IT, trzeba być naprawdę dobrze przygotowanym, bo inaczej efekty mogą być marne. Ale nic tak nie pcha do rozwoju, jak takie trudne rozmowy.

Ciekawa tematyka

Być może to kwestia indywidualna, ale obserwowanie tego, jak powstają produkty w IT, jak pracują programiści, przynajmniej dla mnie - jest szalenie interesujące. Nierzadko (o ile prelekcja nie składa się z samego omawiania kodu) z wielkim zainteresowaniem słucham wystąpień na konferencjach technicznych.

Zarobki

Zgodnie z benchmarkami, nawet w ramach działu HR, mogą być wyższe niż w innych branżach. Zdecydowanie na plus 😊

Znajomość trendów

Gdzie jak gdzie, ale w nowych technologiach o wszystkim, co „hot” dowiadujemy się bardzo wcześnie.

I najważniejsze jako oddzielny wątek :)


Przyszłość EB w IT (w obszarze nowych technologii)

Mówi się, że mamy obecnie rynek pracownika. Mówi się też, że kiedyś się on skończy. Co to oznacza w teorii? Że zawody takie jak Employer Brandingowiec stracą na znaczeniu. Na swoim (i Waszym) miejscu nie martwiłabym się jednak o to.

Branża cały czas jest na fali wznoszącej, coraz więcej obszarów jest automatyzowanych. Jednak by coś zautomatyzować, potrzebujemy nie tylko inżynierów, którzy zaprogramują urządzenia, ale i deweloperów, którzy stworzą odpowiedni soft. W IT wszelkie przesycenie rynku pracownikami odczujemy jako ostatni.

Nawet przy najczarniejszym scenariuszu, który zakładałby, że popyt w przypadku specjalistów w IT pokryje się z podażą, w dalszym ciągu czeka nas zaciekła walka o tych najlepszych ekspertów w swojej dziedzinie, a do tego potrzebni będą wyspecjalizowani, perfekcyjnie znający branżę, projekty i technologie eksperci ds. Employer Brandingu, którzy będą potrafili zapewnić swoim organizacjom najlepszych specjalistów, a także sprawić, by ci najlepsi nie chcieli firmy opuszczać.


Podsumowanie

Employer Branding w nowych technologiach to połączenie coraz modniejsze. Praca na stanowisku Specjalisty ds. EB w IT może być doświadczeniem wymagającym, ale równocześnie zapewniającym szybki rozwój. Lat spędzonych w software housea’ch z pełną odpowiedzialnością nie zamieniłabym na nic innego i myślę, że to jest najlepsze podsumowanie tego tekstu 😊

Lubisz dzielić się wiedzą i chcesz zostać autorem?

Podziel się wiedzą z 160 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej