Nasza strona używa cookies. Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianie ustawień w przeglądarce. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

Workation. Kodowanie pod palmami.

Przeczytaj o plusach i minusach łączenia pracy z wakacjami, a potem sprzedaj ten pomysł u siebie w firmie ;)
Workation. Kodowanie pod palmami.

Coraz częściej pod zdjęciami z malowniczych miejsc pojawia się podpis "workation". Nazwa naprowadza na rozwiązanie zagadki – workation to połączenie pracy (work) i wakacji (vacation). Ten trend wzbudza zainteresowanie coraz większej liczby pracowników i firm z różnych branż, a szczególnie IT, które wykorzystują do pracy nowoczesne technologie i internet. Skąd takie zainteresowanie łączeniem pracy z wakacjami?

Może stąd, że nie potrafimy już odpoczywać. Przyznaj się, z czym Ci się kojarzy czas wolny i bezczynność? Chociaż wiele osób nie mówi tego głośno, postrzegają odpoczywanie jako stratę czasu. Jeśli dodać do tego technologię mobilną i internet, mamy warunki idealne do rozwoju workation. Badania firmy Regus pokazują, że jeden na trzech Polaków pracuje w czasie wolnym. Mało tego, 25% w czasie urlopu poświęca na pracę do 3 godzin dziennie. Pod względem wypoczywania jesteśmy na trzeciej pozycji od końca wśród krajów OECD. PayU sprawdziło, że w czasie wakacji 81% badanych korzysta z internetu, w tym niemal jedna czwarta robi to w celach zawodowych. Nic dziwnego, że koncepcja łączenia pracy z wakacjami zyskuje coraz więcej zwolenników.

Oczywiście worcation samo w sobie nie musi być wcale złym rozwiązaniem, a czasami jest jedyną okazją, żeby wyjechać na wakacje w malownicze, egzotyczne miejsce.



źródło


Plusy i minusy pracujących wakacji


Z workation korzysta nie tylko coraz więcej freelancerów-programistów, ale także specjaliści IT zatrudnieni na etatach. Wszystko dlatego, że coraz więcej pracodawców dostrzega zalety łączenia pracy z wakacjami. Przykładem jest firma Cloudsider, która w 2013 roku zabrała wszystkich swoich pracowników na tydzień na Majorkę. Nie był to jednak urlop, ale właśnie workation. Po śniadaniu pracownicy siadali z komputerami przy basenie lub w hotelowej sali konferencyjnej, a po pracy pływali zwiedzali. Podobnie zrobił w 2016 roku wrocławski software house Droids On Roids, który zabrał 30 pracowników na Bali aż na miesiąc.

W branży IT i w przypadku programistów nie ma większego problemu, aby zorganizować pracę poza biurem, z dowolnego miejsca na świecie. Wielu koderów pracuje przecież zdalnie na co dzień. Kodowanie pod palmami może być tak samo efektywne jak w biurze, a na pewno przyjemniejsze. Za wszystko płaci oczywiście pracodawca, a pracownik otrzymuje normalne wynagrodzenie. Pracownicy korzystający z workation wyjeżdżają najczęściej w jakieś atrakcyjne miejsce, nierzadko egzotyczne (branża turystyczna coraz częściej dysponuje specjalnymi ofertami). Tam pracują przez część dnia, łącząc się z biurem przez internet i korzystają z miejscowych atrakcji.

 

Zwolennicy workation podkreślają, że praca w takich warunkach wzmacnia motywację i ducha zespołu, pozwala pracownikom lepiej się poznać, a przy okazji poznać pracowników innych firm, które korzystają z workation i podpatrzeć ich rozwiązania. Tego rodzaju wyjazdy to doskonały sposób na oderwanie się od codziennej rutyny. Workation uczy zachowywania równowagi pomiędzy pracą a odpoczynkiem, uczy elastyczności, a nierzadko jest to również jedyna okazja, aby zobaczyć niezwykłe miejsce.

Nie ma jednak tak dobrze, żeby były tylko pozytywne strony workation. Przeciwnicy takich wyjazdów zwracają uwagę, że to nie są prawdziwe wakacje, bo pozostajemy w pracy, a czas na odpoczynek i relaks jest ograniczony. Mimo że jesteśmy w innym otoczeniu, nadal musimy zmagać się z problemami zawodowymi, co może rodzić frustrację. Zbliżający się deadline i kłopoty z jego dotrzymaniem mogą budzić złość i zamienią wypoczynek w pięknym otoczeniu w piekło. Nie znaczy to jednak, że tak rzeczywiście będzie. Zalety workation wydają się jednak przewyższać ewentualne minusy.



źródło

Workation – jakie wybrać miejsce?


Workation rządzi się swoimi prawami i warto pamiętać, że nie jest to jedynie beztroski wypoczynek, ale również praca. Z tego powodu warto dokładnie wybrać miejsce wyjazdu. Dotyczy to zarówno wypraw organizowanych przez pracodawców, jak i wyjazdów freelancerów. Przede wszystkim musi to być miejsce, gdzie bez problemu będziemy mgli korzystać z Wi-Fi. Nie ma sensu wyjeżdżać tam, gdzie przesyłanie danych będzie ograniczone. Takie miejsce pobytu może być świetne podczas zwykłego urlopu, ale w czasie workation będzie raczej irytujące.

Nie można zapominać, że wybrany hotel lub ośrodek musi także zapewniać wygodne miejsce do pracy. Tutaj wszystko zależy od indywidualnych preferencji. Jedne osoby będą wolały klimatyzowaną salę, inne – leżak przy basenie i laptop. Przyda się przy tym darmowa kawa i napoje chłodzące. Warto także wybrać taki region, który będzie dobry zarówno do pracy, jak i odpoczynku, najlepiej bez ogromnych upałów lub codziennie padających deszczy. Na szczęście coraz więcej biur podróży ma w ofercie specjalne wycieczki workation. To oznacza, że każdy znajdzie dla siebie atrakcyjne miejsce do pracy i odpoczynku.

Jeśli macie ochotę poczytać więcej o wypoczętym programiście, zapraszamy do lektury naszego artykułu, który znajdziecie tutaj.

Zobacz więcej na Bulldogjob

Masz coś do powiedzenia?

Podziel się tym z 80 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej
Rocket dog