Nasza strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

Dlaczego warto iść na studia, chcąc zostać programistą?

Bartek Szczepaniak Software Developer / Stettiner
Dowiedz się, jakie korzyści płyną ze studiowania na kierunku informatycznym oraz jaką przewagę można zyskać nad kandydatami bez studiów.
Dlaczego warto iść na studia, chcąc zostać programistą?

W tym wpisie przedstawię moje przemyślenia o tym jakie korzyści płyną ze studiowania na kierunku informatycznym oraz jaką przewagę możesz zyskać nad tymi, którzy takowych studiów nie podjęli, bądź z nich zrezygnowali. Skonfrontuję to z minusami i na koniec w jasny sposób postaram się podsumować całą dyskusję – wyciągając z niej odpowiednie wnioski.


Studiować czy nie studiować?

Studiowanie w Polsce już dawno przestało być potrzebne, aby radzić sobie finansowo, osiągać sukcesy, czy budować karierę. Oprócz pewnych kilku zawodów (lekarz, prawnik, etc.) brak studiów, w żaden sposób nie blokuje Twojego rozwoju.


Chyba każdy będąc młody słyszał tekst: „studia są potrzebne, bo w pewnym sensie zwiększają Ci status i gwarantują dobre zarobki”. I tutaj można by było stworzyć osobny materiał na temat tego, czemu w pewnym stopniu to prawda, a czemu nadużycie. Jednak według mnie szybka odpowiedź na zadane w tytule pytanie brzmi: TO ZALEŻY.

Istnieje pełno kierunków, które po prostu „dają papier”. Jednak, czy takie studia jakkolwiek odzwierciedlają to, jakim człowiekiem jesteś? Oczywiście – nie. One nie kształtują myślenia, nie inspirują, nie zmuszają do studiowania nauki. Po określonym czasie nieefektywnej pracy, władze uczelni wręczają dyplom, z którym większość ludzi nie wie co zrobić.

Oczywiście zawsze są dwie strony medalu. Mocne uczelnie, w większości z ambitnymi ludźmi – zdającymi sobie sprawę, z wymagań panujących na studiach. Mógłbym powiedzieć, że są to studenci głodni wiedzy, chcący być ekspertami w swojej dziedzinie, ale bardzo dobrze wiemy, że taka generalizacja może być mylna.

Opisane przypadki obejmują również studia informatyczne, które w żaden sposób nie odbiegają od w/w podziału.
Są ludzie, którzy inwestują swoje pieniądze w celu otrzymania statusu „inżyniera”. Są również tacy, którzy uczęszczają na uczelnie w sposób, który można by nazwać „standardowym”, lecz w tym samym celu. Takie postępowanie uważam za ogromną stratę czasu. A plusy? O ile zadowoli Cię przewartościowanie „tytułu” nad swój cenny czas, a często również wydane pieniądze, to pewnie coś pozytywnego z tego wyciągniesz.


A zamiast na studia…

…ten czas można by było poświęcić na własną naukę. Zdobyta przez Ciebie wiedza docelowo byłaby dużo bardziej wartościowa niż zdobyty tytuł. I z jednej strony wydaje się to tak oczywiste, ale z drugiej strony z jakiegoś powodu takie studia nadal istnieją i nadal mają studentów.


Studiujesz? Może czas dostrzec największy plus!

Jedna rzecz dla jakichkolwiek studiów jest wspólna – są to ludzie. Zaczynam od mocno nieoczywistego plusu, którego wydaje mi się, że nie wszyscy studenci są świadomi. Znajomości, które nawiążesz na studiach są często bardzo trwałe i przyszłościowe!

W życiu zawodowym bardzo prawdopodobne jest, że kontakty się po prostu przydadzą. Wyobraź sobie miejsce, w którym wszyscy mają podobne zainteresowanie – w tym przypadku jest to informatyka. Możesz poznać bardzo różnych ludzi, zajmujących się od grafiki po programowanie (później wspomnę jeszcze o rozległości tej dziedziny).

W przyszłości potencjalnie w liście kontaktów możesz mieć: bazodanowców, devopsów, programistów różnych języków, czy nawet specjalistów od UI czy UX. Czy nie będzie to dla Ciebie wielki plus? Bardzo zachęcam do poznawania ludzi i budowania koleżeńskich relacji.

Jednak uczelnia to nie tylko studenci. Dodatkowym atutem jest codzienny kontakt ze specjalistami (a przynajmniej tak powinno być, choć wiem, że niestety wykładowcy to często teoretycy bez komercyjnego doświadczenia). Jeżeli trafisz na pasjonatów z umiejętnością i chęcią do przekazywania wiedzy, to nic tylko korzystać! Z pewnością ułatwi Ci to naukę, jak i rozwijanie własnych projektów. A pomimo czasów, w których odpowiedzi na pytania w większości znajdziesz w internecie, warto jest mieć kontakt z wykładowcą, który wymieni się z Tobą z pewnością ciekawym doświadczeniem.


Przedmioty na studiach

Niezależnie od poziomu uczelni, zawsze zostaniesz wprowadzona/y w podstawy informatyki. Poznasz podstawowe zagadnienia z programowania popularnymi językami, baz danych, sieci, czy może mniej przyjemnych dla większości podstaw assemblera, albo na przykład algebry boola. Oczywiście „rzucam” tutaj tylko małym procentem przedmiotów i tematów, które czekają na każdego przyszłego inżyniera.

Tutaj mam pewne rozdarcie i nie jestem w stanie jednoznacznie powiedzieć czy taki system w zupełności jest według mnie dobry.

Z jednej strony zdaje sobie sprawę jak ważne jest, aby dobrze poznać podstawy informatyki. Z pewnością ułatwi to wybór dziedziny, w której chciałbyś być specjalistą. A jak dobrze wiemy, osób nieukierunkowanych na początku studiów jest bardzo dużo.

Z drugiej strony, takie osoby jak ja – po technikum, mające styczność z informatyką przez 4 lata, są po prostu trochę krzywdzone takim systemem. Mój pierwszy rok studiów w dużej większości został „zmarnowany”, tylko dlatego, że pozostała część (zazwyczaj po liceum) musiała nadrobić materiał dotyczący podstawy. I żebym został dobrze zrozumiany – nie uważam, że powinno to zostać zmienione. Być może powinny być jakieś możliwości szybszego specjalizowania się dla tych, którzy są mocno ukierunkowani na daną dziedzinę informatyki.

I tutaj w mojej ocenie pojawia się kolejny problem – przepalanie godzin na przedmioty, które z góry wiadomo, że nigdy się nie przydadzą. Idealnym kwiatkiem jest grafika komputerowa, która nawet w małym stopniu nie pokrywa się z moją przyszłą pracą. Dlaczego zatem nie należy do przedmiotów obieralnych?

Oczywiście są wyjątki. Posłużę się przykładem algorytmów. Jestem prawie pewien, że samemu nigdy bym się nie zmusił do przestudiowania ich w taki sposób jaki było to narzucone na studiach

Podsumowując ten aspekt – uważam, że rozległy plan nauczania jest mimo wszystko potrzebny na początku, aby poznać podstawy informatyki. Jednak wydaje mi się, że w systemie brakuje jakiejś szybszej możliwości ukierunkowania się na wąską specjalizację.


Koła naukowe

Kolejną rzeczą są koła naukowe. Możliwe, że znajdziesz akurat takie, które wpisze się w Twoje zainteresowania.

Dlaczego warto do nich wstąpić?

Przede wszystkim dają możliwość spotkania świetnych ludzi, często chcących pomagać i dzielić się doświadczeniami. Jest to analogiczny plus, wspomniany już przeze mnie wyżej, tyle, że bardziej „wyraźny”.

Ludzi w kołach jest mało, ale uczestniczą w nich osoby bardzo zdeterminowane i posiadające większą wiedzę niż przeciętny student. Dodatkowo, zdarzają się okazje uczestniczenia w różnych eventach, które opłacane są przez uczelnie. W ten sposób można za darmo brać udział w świetnych wydarzeniach! Cała ta otoczka koła naukowego sprawia, że zyskujemy dodatkową motywację do działania, co oznacza, że w najgorszym wypadku po przystąpieniu do koła naukowego zyskasz trochę dodatkowej siły!


Spójrzmy krytycznie!

Chciałbym jeszcze konkretnie powiedzieć, co w moim mniemaniu jest największą wadą studiów informatycznych. Przede wszystkim uczenie przestarzałych technologii. I nie mam tu na myśli tego, że muszę uczyć się assemblera czy C++, bo uważam je za potrzebne języki. Może bezpośrednio nie dadzą Ci pracy (chociaż z tym C++ to oczywiście na wyrost), ale bardzo dużo nauczą tego, jak właściwie powinno pisać się kod i czemu pisanie kodu w nowoczesnych językach wygląda tak, jak wygląda.

Mówiąc przestarzałe technologie, mam na myśli bezsensowne prezentowanie technologii, które zostały wyparte czymś lepszym na rynku. Niekoniecznie niesie to za sobą jakiekolwiek korzyści w postaci szerszego zrozumienia tematu. I to łączy się z innym problemem – sporo wykładowców to teoretycy. Nie pracują nad realnymi projektami i nie mają styczności z tym, jak branża wygląda teraz. Mają program nauczania – wiedzą co mają wyłożyć i robią to od lat tak samo. I w ten sposób mamy wielopoziomowy problem, który niełatwo jest rozwiązać. Trzeba by było zacząć od wymiany kadr nauczycieli, których przecież jest za mało w skali kraju. Niestety wielu specjalistów pedagogów już dawno zostało zabranych przez prywatne firmy za duże pieniądze.


Przejdźmy do sedna

Czy, aby zostać programistą trzeba mieć studia? Tutaj odpowiedź jest oczywista. Nie trzeba.

Według ankiety bulldogjob 72% programistów ukończyła studia. Dodatkowo, TYLKO 64% to studia techniczne, a 23% to studia z kierunkiem ścisłym. Sama ta statystyka nie mówi dużo, ale możemy jasno powiedzieć, że jednak z jakiegoś powodu większość programistów studia ukończyło.

Warto też podkreślić, że nie jest tak, że tylko marginalny procent ludzi bez studiów znajduje pracę w IT. Przeglądając oferty w Polsce łatwo zwrócić uwagę na to, iż jedyną rzeczą jaka jest wymagana w prawie każdej ofercie, to tylko i wyłącznie wymagania techniczne. Już nawet nie pamiętam kiedy widziałem ofertę, w której były wymagane ukończone studia. Chyba częściej widuje się wymagany dodatkowy język oprócz angielskiego.

Wiadomo, studia zmuszają Cię do życia w otoczeniu IT, dzięki nim masz możliwość łatwego dostępu do wiedzy poprzez ludzi i infrastrukturę uczelni. Może właśnie to sprawia, że większość programistów to ludzie po studiach? Może nie są one kluczem do działania w tym zawodzie a drogą, która sprawdza czy na pewno chcesz programować. Możliwe, że bez tej drogi, idąc na skróty i uczestnicząc w jakimś bootcampie nie jest się w stanie w 100% sprawdzić.

Mam nadzieje, że poprzez przegląd opisanych przeze mnie plusów i minusów uda Ci się wybrać odpowiednią dla siebie drogę!

1 komentarz

Lubisz dzielić się wiedzą i chcesz zostać autorem?

Podziel się wiedzą z 160 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej