Koder w przedszkolu. Czy warto uczyć dzieci programowania?

Od 1 września 2016 roku Ministerstwo Edukacji Narodowej wprowadziło do polskich szkół pilotażowy program nauczania programowania, który docelowo ma również objąć przedszkola. To rewolucyjna zmiana w podejściu do umiejętności kodowania i podążanie za coraz silniejszymi światowymi trendami.

Póki co, działania MEN to na razie eksperyment, do którego szkoły mogą zgłaszać się dobrowolnie. W ten sposób ministerstwo chce sprawdzić dostępne w placówkach oświatowych rozwiązania, które służą nauce programowania, chce niejako przetestować obowiązującą podstawę programową pod kątem kodowania i odpowiednio ją zmodyfikować, a także stara się wypracować różne formy wsparcia dla nauczycieli informatyki, ale również dla pedagogów zajmujących się edukacją wczesnoszkolną. Nie jest to jednak tylko pomysł polski, ale raczej ogólnoświatowa tendencja.

Jak uczą dzieci programowania na świecie?

Raport „Computing our future”, przygotowany na zlecenie Komisji Europejskiej, pokazuje, że wiele europejskich państw już wprowadziło programowanie do kształcenia szkolnego lub zamierza to zrobić w najbliższym czasie. Od najmłodszych lat kodowania uczą się już między innymi dzieci w Wielkiej Brytanii. Wdrożono tam program Computing at School (CAS), który kompleksowo wspiera nauczycieli w uczeniu dzieci programowania, dostarczając im na przykład materiały edukacyjne, organizując szkolenia i lokalne kluby programowania. W europejskiej czołówce jest również Estonia ze swoim programem Proge Tiiger, którego zadaniem jest włączenie programowania do nauki na wszystkich poziomach kształcenia. Estończycy postawili na naukę kodowania z wykorzystaniem graficznych języków programowania (np. Scratch, LOGO), wprowadzili elementy robotyki (np. NXT-G, NXC), natomiast starsze dzieci uczą również programowania aplikacji mobilnych i poznają technologie webowe. Kolejnym przykładem może być Hiszpania, gdzie wdrażany jest tzw. Programamos, obejmujący wsparcie na poziomie materiałów edukacyjnych, kursów itp.

Warto dodać, że w niektórych krajach, jak na przykład Stany Zjednoczone, programowanie jest przeważnie uczone na zajęciach dodatkowych oraz na płatnych lub darmowych kursach. Zajęcia pozaszkolne z programowania są zresztą ważnym ogniwem edukacji w wielu krajach. Na przykład w USA, ale nie tylko, bardzo popularne są bootcampy, czyli kursy trwające od 8 do 24 tygodni. Dla starszych uczniów organizowane są praktyki zawodowe z programowania. Popularne na świecie są także hackatony dla dzieci, e-learning z kursami programowania, kluby młodych koderów, letnie szkoły programowania, zimowiska itp.

Korzyści z nauki programowania

Dlaczego uczenie programowania najmłodszych jest takie ważne? Przede wszystkim należy podkreślić, że tego rodzaju edukacja jest postrzegana w szerszym kontekście niż tylko nabycie umiejętności tworzenia kodu w określonym języku programowania. Często jest to nauka wspierająca współpracę i działanie w zespole (to umiejętność istotna także w zawodowej pracy programistów). Takie podejście zwiększa motywację dzieci do nauki. Poza tym nauka programowania w szkołach to także nabywanie umiejętności analizowania problemów oraz znajdowania ich rozwiązań w formie określonych algorytmów, jak również ich przystosowywanie do konkretnych potrzeb. Programy szkolne przewidują również testowanie kodu, debugowanie, modyfikowanie i rozwijanie skryptów oraz wyszukiwanie w nich błędów. Ważne jest także nabywanie umiejętności przekazywania informacji o swoich działaniach, a także dyskutowanie o wybranych rozwiązaniach. Dzięki nauce programowania dzieci rozwijają umiejętność analitycznego i logicznego myślenia, rozwiązywania problemów, poznają nowe technologie i uczą się ich świadomego wykorzystywania. Nie bez znaczenia jest także fakt, że część z tych maluchów odnajdzie w sobie pasję programowania i zajmie się kodowaniem zawodowo. To może być również rozwiązanie na zredukowanie niedoboru programistów na rynku, z którym już teraz boryka się branża IT.

Pomoce przydatne w nauce

W nauce programowania wykorzystywane są różne metody i narzędzia, które nie tylko skutecznie przekazują wiedzę na temat programowania, ale również zachęcają do dalszych poszukiwań i przybierają niekiedy formę zabawy w przypadku kształcenia najmłodszych dzieci. Bardzo popularne są na przykład wszelkie metody oparte na współpracy (collaborative learning), uczące działania w grupie, o czym już wspominaliśmy, a także programowanie w parach (pair programming). Wykorzystywane jest także tzw. programowanie bez komputera, rozwijające myślenie komputacyjne (znajdowanie rozwiązań do złożonych, otwartych problemów) i opierające się na rozwiązywaniu określonych ćwiczeń, a nawet na graniu w gry planszowe lub karciane.

W przypadku najmłodszych dzieci bardzo pomocne w nauce programowania okazują się roboty. Nauczyciele mają tu do dyspozycji różne rozwiązania, na przykład polski robot Photon (wraz z nabywaniem umiejętności przez najmłodszych, uaktywniają się coraz bardziej zaawansowane funkcje robota – dla dzieci od 6 do 12 lat), Lego Mindstorms lub Lego WeGo (roboty z klocków, które można programować) albo Cubetto (żółw LOGO przeniesiony do świata rzeczywistego). Bardzo przydatne są także różnego rodzaju narzędzia online, jak Scratch (język programowania przeznaczony do uczenia kodowania dzieci, pozwalający na tworzenie prostych gier, interaktywnych historii itp.), Pocket Code (aplikacja mobilna umożliwiająca programowanie za pomocą klocków i puzzli), App Inventor (podobne do Scratch, pozwala zaprogramować aplikację mobilną). Nie można również zapominać o książkach przeznaczonych dla dzieci i pomagających w nauce programowania. Można tu wymienić na przykład Hello Ruby. Programowanie dla dzieci Lindy Liukas, JavaScript dla dzieci Nicka Morgana czy Nauka programowania z Minecraftem Craiga Richardsona.

Pozostaje mieć nadzieję, że wkrótce w polskich szkołach rzeczywiście zostanie wprowadzona powszechna nauka programowania, co ułatwi dzieciom rozwój i nabywanie nowych kompetencji, szczególnie cyfrowych, a przy okazji wykształci nowe pokolenie koderów, które zasili nasze rodzime firmy IT. Jak będzie w rzeczywistości, na pewno przekonamy się w najbliższych latach, a póki co, warto sprawdzić, co nas czeka w 2017 roku.