Nasza strona używa cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Rozumiem

Microsoft ogłosił śmierć Internet Explorera

Microsoft ogłosił koniec wsparcia dla Internet Explorer 11, czyli ostatniej wersji tej przeglądarki. Wraz z nią do lamusa odchodzi również Microsoft Edge Legacy z 2015 roku.
Microsoft ogłosił śmierć Internet Explorera

Microsoft postanowił wreszcie uśmiercić Internet Explorera, czyli swoją flagową i kultową już teraz przeglądarkę. Po 25 latach amerykański gigant technologiczny decyduje się na zakończenie wsparcia dla IE 11 (czyli ostatniej wersji Explorera, która pojawiła się w 2013 roku) i chce skupić się wyłącznie na nowym Microsoft Edge opartym na Chromium. Do lamusa odchodzi również Microsoft Edge Legacy, czyli pierwsza wersja tej przeglądarki z 2015 roku, którego End of Life planowane jest na marzec 2021.

Powolne wygaszanie IE rozpocznie się 30 listopada 2020, kiedy to aplikacja webowa Microsoft Teams będzie już niedostępna na wersji 11, a pozostałe apki Microsoft 365 przestaną być tam obsługiwane do 17 sierpnia 2021. Potem Internet Explorer będzie już praktycznie martwy.


Harmonogram zakończenia wsparcia dla IE oraz Edge Legacy


Ciężko powiedzieć, czy ktoś będzie po tych dwóch przeglądarkach płakał. Czego możemy być jednak pewni, to fakt, że koniec IE widać było już z bardzo daleka. 


Historia Explorera

Internet Explorer wystartował w 1995 roku i przez wiele lat był jedynym sposobem, aby w ogóle dostać się do internetu. Przeglądarka przeszła od tamtego momentu wiele zmian i odnosiła sporo sukcesów. W 2003 roku udział na rynku IE wyniósł aż 95%, co było absolutnie rekordowym wynikiem. W roku 2010 jego używalność spadła, ponieważ popularność zaczęły zyskiwać takie przeglądarki, jak Firefox Mozilli oraz obecnie dominujący Google Chrome, które były bardziej nowoczesne i szybsze. Microsoft skupił się też raczej na chmurze i produkowaniu takich urządzeń, jak Xbox, więc śmierć Explorera wydawała się już wtedy nieunikniona.

Przytłaczająca popularność Explorera sprawiła, że znalazło się na nim wiele funkcji specyficznych tylko dla tej przeglądarki. Skutkowało to ostatecznie tworzeniem stron, które działały tylko na Internet Explorer. Co więcej, wraz z pojawieniem się konkurencji, wszyscy zaczęli również zauważać, że Explorer jest strasznie wolny. Ta flegmatyczna natura naszej przeglądarki stała się wręcz komiczna, no i doprowadziła do powstania całej masy memów internetowych, które to wyśmiewają. 


Microsoft planował skończyć z Internet Explorerem już od jakiegoś czasu. Firma skupia się teraz na rozwoju nowego Microsoft Edge, który nie do końca jest już oryginalnym produktem Microsoftu. Jest tak, ponieważ Edge korzysta z otwartego projektu przeglądarek Chromium, który jest również używany przez m.in. Google Chrome oraz Operę. 


Historia Edge’a

Edge po raz pierwszy pojawił się w 2015 roku, czyli wraz z premierą Windowsa 10. Była to dosyć bezpieczna przeglądarka, ale brakowało w niej rozszerzeń i funkcji, które były standardem w takich przeglądarkach, jak Google Chrome, czy Opera. Nowszy Edge, który jest oparty o Chromium, jest jednak bez porównania lepszy, ponieważ posiada wszystkie rzeczy, które sprawiły, że Google Chrome jest teraz na czele wszystkich przeglądarek, jeżeli chodzi o udział na rynku. 

Wersja Edge’a z 2015 roku została przemianowana na Microsoft Edge Legacy i zostanie uśmiercona wraz z Explorerem. Teraz Microsoft może się spokojnie skupić na swoim nowym Microsoft Edge. 

Rozpocznij dyskusję

Lubisz dzielić się wiedzą i chcesz zostać autorem?

Podziel się wiedzą z 160 tysiącami naszych czytelników

Dowiedz się więcej