15 06 2018 1

Absolwenci bootcampów mają różne pasje i doświadczenia zawodowe - tak różne, że aż niewiarygodne. Postanowili nauczyć się programowania, by znaleźć pracę, rozwijać nową pasję i zacząć więcej zarabiać. Komu najbardziej ten typ kursu pomoże w rozpoczęciu przygody z kodem? Wiele rozjaśnią wypowiedzi osób, które miały z bootcampem do czynienia - bez wychodzenia z domu.

Smak programowania

Bartek przez całe dziewięć lat był kucharzem. Postanowił zamienić pichcenie na programowanie ze względu na zdarzenie losowe - wypadek zmusił go do zmiany branży na taką, w której możliwa jest praca za biurkiem. To dość znaczny przeskok, do którego zmotywowała go koleżanka pracująca w IT. Wcześniej nie miał z programowaniem nic wspólnego.

Początkowo bootcamp był dla niego przede wszystkim odskocznią od aktualnych problemów. Po wypadku dużo czasu musiał spędzać w bezruchu, a dzięki niemu czuł, że nie jest to czas zmarnowany. Później dał możliwość realnego zarobku i dalszego rozwoju jako front-end developer.

Bartek chwali sobie, że nie musiał planować czasu na dojazdy - do nauki wykorzystywał wyłącznie Internet, a do komunikacji z mentorem - Skype. Bootcamp poleca osobom, które umieją wyszukiwać informacje i wykorzystywać je w odpowiedni sposób, a przede wszystkim lubią zdobywać wiedzę i wykorzystywać ją praktycznie. Bo podczas programowania cały czas trzeba uczyć się nowych rzeczy. Zapamiętał stwierdzenie mentora, że:

Gdy nie uczymy się czegoś nowego, tak naprawdę się cofamy.

Byłemu kucharzowi najwięcej satysfakcji sprawia przekładanie efektów długich wierszy kodu w wizualny efekt końcowy - co, w pewnym sensie, z przyrządzaniem dań chyba trochę się łączy?

Pełna historia Bartka: https://bit.ly/2ybiNCJ


Pełna mobilizacja

W pewnym sensie nie odbiegamy mocno od tematów kulinarnych - Karol jest z wykształcenia technologiem żywności. Ale przed rozpoczęciem kursu miał różne zajęcia - był stewardem, pracował na budowie. Już wcześniej wiedział, że stawia na zmianę w życiu - także finansową - chcąc zostać front-end developerem. Myślał o zajęciu się wizualnym aspektem stron www i nauczeniu się umiejętności stworzenia tego, co pojawia się w jego głowie - a pomysłów ma kilka.

Przewagą bootcampów nad „swobodnymi” tutorialami jest według Karola m.in. ograniczenie czasowe, które wywołuje mobilizację - zadanie musi po prostu być zrobione, bez przekładania na jutro. Jego zdaniem bootcampy online docenią również ludzie zabiegani, którzy na naukę mogą poświęcić np. godzinkę wieczorem - powinna wystarczyć.

Karol podkreśla, że zauważył łagodne wprowadzenie dla tych, którzy wcześniej nie mieli nic wspólnego z tematem - w tym czasie on sam bardziej wgłębiał się w zagadnienia. Widząc, że ma ciut większe doświadczenie, mentorzy pokierowali nim nieco inaczej. Na koniec dowiedział się jak sobie poradzić na rynku pracy, mógł liczyć na pomoc w przygotowaniu portfolio i… znalazł pracę jako junior.

Pełna historia Bartka: https://bit.ly/2JMMTCd


Wspólne projekty

Jedna z kursantek skończyła studia informatyczne, ale podczas poszukiwań pracy na stanowisku programisty Javy zorientowała się, że posiadane przez nią wiedza i doświadczenie są dla pracodawców niewystarczające. Tuż po zakończeniu edukacji zapisała się na bootcamp.

Wcześniej pracowała jako inżynier procesu w kilku firmach produkcyjnych i miała styczność z małymi programami, które usprawniają pracę - jej lub operatorów linii produkcyjnej. Chciała zacząć je tworzyć. Wybrała się więc na studia informatyczne jeszcze w czasach, gdy bootcampy nie istniały.

Paulina podkreśla, że społeczność Kodilli to świetne osoby początkujące, ale też zaawansowane. Do tego stopnia, że skrzyknęły się, by stworzyć razem projekt - portal z grami. Warto więc rozważyć bootcamp, by mieć czym pochwalić się pracodawcom i zrobić coś fajnego z innymi.

Pełna historia Pauliny: https://bit.ly/2lcy50F


Sny o kodowaniu

Magda jest z wykształcenia inżynierem budownictwa. Studia wspomina rewelacyjnie, ale rzeczywistość w pracy była dla niej rozczarowująca. Przede wszystkim czuła, że się cofa, zamiast rozwijać - stąd kompletne przebranżowienie. Wybierając studia myślała o informatyce, ale teraz - jako osoba pracująca - nie chciała poświęcać kilku lat na kolejny kierunek.

Wybrała więc bootcamp online. Poleca tę formę osobom pracującym, które lubią wykonywać zadania we własnym tempie. Na kodowanie poświęca każdą wolną chwilę - do tego stopnia, że czasem śni jej się kod.


Chwali też swojego mentora, który nigdy nie daje jej odpowiedzi na tacy. Zawsze stara się pokierować rozmową tak, by sama dotarła do odpowiedzi. Uważa jednak, że samodzielna nauka poza bootcampem byłaby bardzo trudna.

Pełna historia Magdy: https://bit.ly/2l7vcyn

Bootcamp online jako odskocznia, droga do celu, uzupełnienie wiedzy ze studiów lub sposób na rozwój - jak widzicie, sprawdza się we wszystkich przypadkach, dając jeden główny rezultat: satysfakcjonującą, wymarzoną pracę.

Wymienione szkolenia bootcamp można odnaleźć na stronie: https://kodilla.com/pl